Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

Heniek1234

Forumowicz
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Heniek1234

  1. Co tam Panowie słychać w świecie hefa? Widzę, że kolega Fidel podtrzymuje temat walcząć z materią. Ja znalazłem trochę mniejszą rurkę (fi 10mm) - część układu wydechowego z motocykla. Przymierzam się do podobnego eksperymentu jak Fidel, ale pogoda nie mobilizuje do działania - brak potrzeby ciągłego grzania, tylko wieczorne przepalanie.Daj znać Fidel jakie są efekty rury wezyra w tym kotle i czy nie zmniejszy się stałopalność (wiem, że to mały przekrój, ale jednak..).
  2. Nie do końca zrozumiałem ten fragment o termometrze umieszczonym bliżej prawego krućca zasilania (chyba powrotu, skoro powrót masz po prawej stronie?). Miarkownik jest przecież w zupełnie innym miejscu i jedyne co ja zaobserwowałem, to szybsze działanie miarkownika niż fabrycznego termometru. Na termometrze jeszcze 60 stopni, a miarkownik już otwierał. Różnica z reguły wynosi około 2 minut, natomiast przy rozpalaniu (gdy pompę odpalam po rozgrzaniu) potrafi tak i 5 minut wskazówka stać w miejscu (wypycha gorącą wodę). Mnie to martwi coś innego, nie związanego z kotłem - non stop muszę dopuszczać wody. Codziennie to samo. Zamknąłem już odpowietrznik na bojlerze, (zakręciłem), ale to i tak nic nie dało. Po zamknięciu na noc bojlera rano i tak jest w nim powietrze - po odkręceniu zaworów słychać wyraźne przelewanie. Wtedy zamykam zawór za bojlerem, odkręcam odpowietrznik i coś tam powietrza wyleci. Ale nie wiem skąd zasysa powietrze.. I to nawet przy zamkniętym odpowietrzniku na bojlerze. Zostaje odpowietrznik na naczyniu wzbiorczym, ale chyba zasysanie stamtąd jest niemożliwe?
  3. Co powiecie o preparatach typu Fauch 200/300 ? Mam ochotę spróbować tego wynalazku, oczywiście opakowanie 1 kg/500 ml, bo w ciemno 300 złotych nie wydam. Pytanie tylko czy brać do sadzy szklistej czy do płatowej.. Nie mam pojęcia jaka jest na wymienniku. Niby płatowa, bo na wymienniku jest taka popękana skorupa. Ale z drugiej strony w ogóle nie da się tego usunąć, więc pod szklistą.. Ktoś próbował, wie co brać?
  4. Pytanie - na ile macie otwartą klapkę gdy piec ma utrzymać stałą temperaturę? U mnie przy 60 stopniach klapka gdzieś na 5-7 mm otwarta. Jak spojrzeć z boku, to pokrywa się z obudową klapki, ale to przecież i tak sporo - powinno być 1-2 mm.
  5. Nie mówię, że Twoje rozwiązanie jest złe. Jeżeli jest to konieczne, to ograniczaj komorę. U mnie nie ma mocno spiekającego się węgla. Palę węglem z KWK Chwałowice, typ. 32.2 bodajże, więc dobry do DS. Nie ma kopa jak 33 (np. Marcel), ale nie muszę przebijać siekierą spieków powstałych nad rusztem. Stąd wszystko mi jedno jaki jest kształt komory. Nic mi nie da zmiana konstrukcji komory polegająca na jej zmniejszeniu.
  6. Panowie, teraz się zastanawiam. Codziennie muszę dopuszczać wodę do instalacji. Zawsze rano mam zapowietrzony bojler. Naczynie wzbiorcze ma pojemność 10 litrów. Czy dobrze myślę, że zwiększając objętość naczynia wzbiorczego uda mi się zapobiec ciągłemu zapowietrzaniu grzejników na piętrze. Czy wpływ na to ma fakt zamocowania naczynia 20 centymetrów nad najwyższym grzejnikiem (żeberkowy w łazience)?
  7. Fajnie, że jesteśmy w temacie modyfikacji komory. Czy ktoś może mi powiedzieć jak przebiega płaszcz wodny w okolicach komory? Z tego co zaobserwowałem można spokojnie wyciągnąć izolację, szlifierką wyciąć pionowo od samych drzwiczek załadunkowych do dolnych drzwiczek czołową płytę stalową, następnie odgiąć ją na zewnątrz, dospawać po bokach dwa trójkąty i nową górę, w to wspawać konstrukcję drzwiczek i w ten oto magiczny sposób powiększyć komorę zasypową. Pytanie tylko, czy zwykłym migiem można to spawać czy raczej elektrodą? Miga mam, spawać w miarę umiem, za to elektroda to już problem (brak spawarki i umiejętności bliskie zeru). No i jak tam z płaszczem wodnym żebym nie przedobrzył. Oczywiście robota po sezonie w wolną sobotę (myślę, że dłużej to nie zajmie). Uprzedzam komentarze o zawieszającym się węglu - pewnie się będzie zawieszał, ale teraz też przecież tak jest. Zauważyłem natomiast, że płomień idzie w górę, więc w końcu i tak węgiel opada na ruszt. A że piec zdąży zejść z temperatury, trudno. Na pewno nie pójdę w stronę zmniejszania komory, bo to już życia bym w ogóle nie miał. Kurde, dopiero teraz zwróciłem uwagę na schemat hefa. Przy czołowej ścianie komory zasypowej jednak jest płaszcz wodny, dobrze widzę ??
  8. Dziwię Ci się emus, biorąc pod uwagę, że sam miałeś HEFa. Więc powinieneś zaobserwować, że przechylenie wajchy ruchomego rusztu maksymalnie do siebie powoduje powstanie szczeliny powietrznej w tym bardzo złym miejscu o którym się nie mówi (na fałszywym ruszcie znaczy się, za pierwszy wymiennikiem). Ponadto skoro mamy nadmiar rusztu, a powiedzmy że co do zasady węgiel nie zatyka tej fałszywej części (jak nie wiecie o czym piszę, to dajcie znać), to tamtędy leci masa powietrza. I wylatuje w miejscu, gdzie są wizjery PW. Szkoda że nie masz Hefa, zrobiłbyś eksperyment - zasypać kocioł gdy jest mało żaru, a następnie wajchę przełożyć maksymalnie od siebie ("zamykamy" szczelinę na fałszywym ruszcie), odczekać kilka sekund i wajchą w drugą (otwieramy szczelinę). Gwarantuję każdemu użytkownikowi HEFa, że szybciej zobaczy płomień między wymiennikami przy tym drugim ustawieniu. Stąd moje zdanie, że w HEF nie jest potrzebne PW, a wajcha prawie zawsze powinna być do siebie. Pozdrawiam
  9. Może zainstaluj folię aluminiową za grzejnikami. Podobno odbija 95% ciepła. A subiektywne odczucia mogą być związane ze zmianą temperatury - piszesz, że dzieje się to wieczorem. A więc wtedy, gdy na zewnątrz temperatura spada.
  10. Jeżeli dobrze rozumiem, to możliwe jest pochylenie rusztu nawet o 4 cm przy nowym płaskowniku. Ciekawe czy wpłynie to na polepszenie pracy kotła. Jestem podjarany do tego pomysłu, bo może dzięki temu uda się wykorzystać cały ruszt, czyli również miejsce za pierwszym wymiennikiem.
  11. Czyli Ty arthi zrobiłeś dwustopniowy ruszt jeżeli dobrze rozumiem? Przyciąłeś krawędzie, co obnizyło boczne ruszta, zostawiając środkowe na fabrycznej wysokości ? Ja to w planach miałem zrobienie zgarniacza na ruszcie - pozostawić ruchome tylko boczne ruszta, przykręcić do nich kawałek blachy i niech zgarnia popiół ze środkowej części rusztu. W tym celu chciałem unieruchomić środkową część rusztu. Jest to do zrobienia, ale od miesiąca się za to nie wziąłem :) Wolę kupić kawałek płaskownika i szybko podmienić na wygaszonym kotle niż wyciągać oryginalny, przycinać, przymierzać, znów przycinać.. Tak więc dziś kupię płaskownik 3 cm i zrobię kilka wersji. Ten spadek na całej powierzchni rusztu może przynieść dobre efekty. Jak na razie tylko zeszlifowałem boki każdego rusztu żeliwnego szlifierką, co troszkę zwiększyło odstępy na ruszcie i ułatwiło odpopielanie. Ale nie chcę z tym przesadzić, żeby mi węgiel nie leciał do popielnika.
  12. Genialne w swej prostocie rozwiązanie pochylenia rusztu. Że też sam na to nie wpadłem :P Pamiętaj, że ruszt chowa się pod blachą na której znajduje się ruszt pionowy (blacha nad popielnikiem). Więc podniesienie przodu może nie być dobrym pomysłem. Lepiej powiedz o ile zmniejszyć tylny płaskownik (u mnie ciągle się pali, jutro podskocze po kawałek płaskownika i przy najbliższej okazji zmodyfikuję). Szczelina pomiędzy cegłami zdecydowanie za mała - żartem powiem, że przy obecnych temperaturach każdy kozaczy, zmniejsza, modyfikuje, robi ekstra mały płomień. A przyjdzie - 10 i w d@@ie będziecie z tymi modyfikacjami. W tym kotle musi się ruszać ruszt. I tak jest słaby, ale Twoje pomysły doprowadzą do jeszcze gorszej użyteczności tego kotła. To nie sztuka wprowadzić zmiany, które na dopiero co wyczyszczonym kotle popracują ładnie 2 dni. Problem zacznie się 3 dnia, bo ruszt nie do ruszenia (zarówno przy podniesieniu przodu, jak i cegle nad rusztem - dostanie się skała i prędzej cegłę rozwalisz niż poruszasz), albo przyjdzie - 10 i trzeba będzie wszystko wyrzucać. Pracuj nad ograniczaniem dymu, a nie akademickim poprawianiem sprawności HEFa, bo tak właśnie zrobiono badania z których wyszła ta mega sprawność kotła, której to jak widzę żaden użytkownik nie odczuwa. Dziś mam dobry humor, przyjdą mrozy, zmniejszy się stałopalność, ruszt znów nie będzie spełniał swojej funkcji, to znów będę ich wyzywał..
  13. NIestety nie wiedziałem, że skala graficzna to taki badziew. Zresztą podobnie z grzałką - też tylko pogrubione kreski niebieska i czerwona, bez wskazania jaka to temperatura. Tak więc jedyny pomysł na jaki wpadłem, to na piecu ustawić 50 stopni, poczekać 2 godziny, zamknąć bojler i włączyć grzałkę. Dzięki charakterystycznemu cyknięciu termostatu wiem mniej więcej gdzie jest 50 stopni na grzałce. Odnośnie izolacji - bardziej mnie martwi izolacja rur CWU - u mnie pompy CWU nie ma, jednak już usunąłem rączki zaworu z wyjścia i powrotu CWU, bo to chyba jedyne miejsca gdzie jest duża strata ciepła. Rury są owinięte pianką, niestety w niektórych miejscach tylko jedną, co da się wyczuć. Przymierzam się do wykonania profili z blachy celem zasłonięcia idących w piwnicy rur CWU (z wełną mineralną pod blachą). Może wtedy grzałka mniej będzie pracowała. Zresztą najbardziej wkurza mnie to w nocy (niepotrzebne grzanie rur CWU), ale przecież zaworu nie zakręcę, a z tego co czytałem nie opłaca się ustawiać sterownika czasowego (np. że grzałka zaczyna podgrzewać dopiero od 5 rano). Macie jakieś doświadczenie w temacie?
  14. Wiesz co, na buforach się nie znam, ale odnośnie ilości węgla jaką powinieneś spalać - bierz to z przymrużeniem oka. Każdy budynek jest inny. Większość z forumowiczów ma np. komin poprowadzony przez środek domu i nie ukrywa, że służy on za gigantyczny grzejnik. Ale tego się nie dowiesz gdy będą pisać o swoim spalaniu węgla.. Odnośnie miarkownika, to wygląda jakby za późno reagował albo moja teoria (ja się forumowiczów nie boję, wiem :P ), zgodnie z którą kocioł się napędza, potrzebne jest PW -> kocioł osiągnął zadaną, PW nadal otwarte -> PW wychładza kocioł, miarkownik reaguje -> kocioł się napędza, potrzebne jest PW.. W tym kotle otwory PW zamknięte są naprawdę tylko i wyłącznie wtedy, gdy dotykając czarnych "kapsli" są one bardzo gorące, a wyciągając taki kapsel oba końce płaskowników są czerwone. To jest zamknięte PW w HEF. A niby zamknięte to takie, gdzie klapka niby przylega, ale czarny kapsel jest jedynie ciepły. Ja u siebie zrobiłem mniejsze otwory PW z cegły szamotowej. Na razie jestem zadowolony. Odnośnie furczenia - moim zdaniem nie powinien furczeć. Aha, jeszcze moja najnowsza teoria - z kotłem jak z domem, nie wiedzieć czemu (w przypadku domów wiadomo) pierwszy sezon na nowym kotle jest najgorszy. Węgla idzie więcej, nic nie ustawisz. A potem nagle się wszystko uspokaja..
  15. Dzięki za wyjaśnienie. U mnie grzałka włącza się na 15 sekund, potem 30 sekund przerwy. Ustawienie prawie na maksimum. Jak myślicie, dobry rezultat czy coś jeszcze ocieplić (tylko co ?)
  16. Część, Pytanie dotyczy konkretnie grzałki Kospel 2 KW. Zamontowałem do bojlera, ustawiłem prawie na maksimum, ale termostat się nie włącza, mimo że na bojlerze pokazuje 1/3 temperatury. Niestety ten bojler nie ma skali Celsjusza (Kospel 120 WP), po prostu na tarczy zamiast skali jest czerwona grafika - im bardziej w prawo tym cieplej. Dziś odpaliłem piec, podgrzałem bojler na 55-60 stopniach, po godzinie wskazówka w 1/3 to myślę włączę grzałkę, niech dogrzeje. A tu zonk, termostat w grzałce uznał, że temperatura jest wystarczająco wysoka. Tak więc pytanie proste - czy ktoś wie na ile pozwala mniej więcej termostat w grzałce Kospel ? Zdjecie grzałki w tym linku: http://www.aldom-ogrzewanie.pl/KOSPEL-Grzalka-z-termostat-GRBT-2-kW/631/
  17. Dzięki za szybką odpowiedź tak w ogóle. Jutro będę wiedział więcej. Palone jest węglem kostką, więc tutaj nic do zarzucenia. Prześlę koleżance linki do kilku tematów dotyczących ekonomicznego spalania.
  18. No może faktycznie to neodym :) Nie chcę dla nikogo problemów, więc zdjęcia usunąłem :P Z drugiej strony dziwne, że na powrocie z instalacji.. A wiesz jak szybko grawitację rozruszać? Tam też działa zasada, że najpierw rozgrzewamy kocioł, a dopiero potem instalację ?
  19. Poniżej załączam zdjęcie zaworu występującego na powrocie instalacji grawitacyjnej. Jest on charakterystycznie ścięty (pierwsze dwa zdjęcia) . Proszę o informację co to za zawór, jak go ustawić (żeby najpierw rozgrzać piec) i czy to w ogóle zawór. Proszę o pilną pomoc, koleżanka marznie :) Drugie pytanie - problem jest z rozgrzaniem instalacji, ciągle temperatura waha się między 30, a 35 stopni. Zasilanie jest ciepłe, powrót oczywiście zimny. Czy przy grawitacji można zakręcić zawór na zasilaniu żeby piec się rozgrzał, a dopiero później puścić wodę na instalację czy to bez różnicy (niby bez różnicy powinno być ale może..). Zdjecia całej instalacji (pierwsze dwa to ten nieznany mi zawór).
  20. Z tym rzucaniem szamotu gdzie popadnie masz rację. Z tego powodu staram się wybierać takie miejsca, gdzie dodatkowy szamot nie zmieni nic w obecnym procesie wymiany ciepła. Czyli póki co nic nie daję na wymiennik, choć korci mnie żeby spróbować. Ale jak wskazuje kolega def - każda drobna zmiana pociąga za sobą daleko idące skutki. Tak więc póki co tego unikam, koncentrując się na miejscach, które i tak musiałem modyfikować. Przykładowo temat wełny między pokrywą górnej wyczystki a znajdującą się pod nią stalową klapką przerabiałem w zeszłym sezonie. Niestety efekty były mizerne - po kilku dniach wełna wyglądała na przypaloną (zmieniła kolor na bardzo jasny). Ponadto tam niestety jest za mało miejsca, żeby ta centymetrowa warstwa wełny mogła zapobiec wychładzaniu. Przecież górna pokrywa ma ze 3 cm i (przynajmniej mam taką nadzieję) wypełniona jest wełną. No ale może u Ciebie to wystarczy. Ja póki co poza szamotem pod klapą zawsze kładę warstwę wełny nad pokrywę, która praktycznie znajduje się nad całą górą kotła. Co prawda na skutek mojego częstego otwierania tej pokrywy (przez modyfikacje) wełna jest styrana, ale to nie problem dać nową warstwę. Odnośnie mieszania spalinami - niestety dziś już zdjęć nie dam, ale rano wybrałem papieża. Kolor dymu bieluteńki. Przez to słońce po oczach raziło, naprawdę. W takie dni jak dzisiejszy pojawia się problem z odpowiednim ustawieniem kotła - jak mu przykręcam 4 D, to natychmiast dymi (wiadomo). No i dziś z uwagi na nasłonecznienie i dużą ilość okien od południa musiałem przykręcić zawór, Jeżeli jutro też będzie taka pogoda, to zmieniam strategię i tylko włączam obwód bojlera, niech te 120 litrów magazynuje ciepło. Cegła na ruszcie pionowym (nie wiedziałem, że taka nazwa tej klapki) zdecydowanie ograniczyła promieniowanie drzwiczek. Szczególnie w pierwszej fazie spalania, gdy węgiel najbliższy drzwiczek jeszcze się nie zapalił (u mnie to prędzej czy później następuje z uwagi na duże problemy z odpopielaniem). Jak zamontujecie tę cegłę, to z pewnością nabierze białego odcieniu - tam jest wysoka temperatura. Teraz szukam taniego wermikulitu żeby z drugiej strony dorobić prawdziwą izolację, z pewnością do minimum ograniczy ilośc ciepła. Nie myślę też nad dodatkowym uchwytem, bardziej nad izolację poziomej stalowej płyty, bo teraz ona się najbardziej nagrzewa (górna krawędź dolnych drzwiczek). Co do ruchomego rusztu, to właśnie w tym celu czytam o wierceniu w żeliwie, żeby trochę zmienić sposób ich działania. Zanim do tego dojdzie chcę jeszcze spróbować ograniczyć osiadanie sadzy za trzecim wymiennikiem, nad wyjściem do czopucha. Pomysł jest, realizacja przewidywana w najbliższy weekend.
  21. Na zdjęciach nie widać, ale cegła jest pod dużym kątem - prawie przylega krawędziami do wymienników. Na razie koniec z wypełnianiem kotła. Muszę się wziąć za elektryczny ruszt, bo to jest największa bolączka - to coś zwane ruchomym rusztem nie działa. Konieczne będzie wiercenie w żeliwie, a tego jeszcze nie przerabiałem (choć podobno różnicy nie ma). No i elektronika, na której się zupełnie nie znam.
  22. Ciężko jest robić modyfikacje na palącym się kotle. Połówka cegły nie chciała górą wejść. Moglem jednak aż tyle nie tluc tej cegły, ale tam jest mało miejsca między wymiennikami, bałbym się czy mi dym się nie cofnie - połówka cegły zajmuje praktycznie połowę przestrzeni między wymiennikami - jak dla mnie za mały margines bezpieczeństwa.
  23. Dziś kolejna modyfikacja - gdzieś na forum był link do przerobionego kotła GS na dolniaka. Autor na filmiku wskazał, że umieścił między wymiennikami dwie potłuczone cegiełki szamotu. Idąc tą drogą, jak również po przeczytaniu poradnika chyba Last Rico odnośnie umieszczania szamotu (że raczej nie powinien dolegać do wymiennika) zrobiłem na szybko coś takiego: Mam nadzieję, że będzie dopalało sadzę, w końcu znajduje się w najlepszym miejscu. Dodatkowo rozbija płomień (przynajmniej taką mam nadzieję), co jest lepszym rozwiązaniem niż jeden jęzor ognia jak dotychczas. Odnośnie sadzy szklistej - próbowałem to zedrzeć naostrzoną szpachelką, jednak efekt mizerny. Z pierszego wymiennika zawsze zejdzie, bo tam temperatura jest odpowiednia, natomiast z pozostałych chyba tylko za pomocą palnika, jak już ktoś w tym temacie podpowiedział. Nie wiem tylko jaki to ma sens, skoro czasami drewnem sosnowym palę.. Zdjęcia:

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.