Skocz do zawartości

Gepardos

Forumowicz
  • Postów

    55
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez Gepardos

  1. Decyzja zapadła. Koniec z kotłem. Oddam za darmo :) komuś komu posłuży jeszcze chwilkę. Oddam z całym osprzętem - dwie pompy, zawór 4drożny. Nie przegrzany , nie zardzewiały. W środku z dwoma szamotowymi cegłami na rusztowaniu. Odbiór osobisty. Szczecin.
  2. Tak jak pisałem; u nas jeszcze do 1 stycznia 2024 r. Czyli mam "palenia" 3.5 sezonu. No właśnie....i co teraz..... Robię remont domu, nowe rury i muszę zmienić układ na zamknięty. Tak więc kocioł musiałbym połączyć z całością przez płytowy przekaźnik ciepłą. Zakup tego ustrojstwa, pompy no i montaż. Przy moim okolicznościowym korzystaniu z kotła .. czy to ma sens? No moge przez 2/3 lata zintensyfikować jego używanie ale tylko po to aby coś zaoszczędzić i mieć poczucie ze wyszedłem na zero. No mogę zostawić układ otwarty na te trzy sezony i palić tak jak dotychczas ale już musi to robić inny instalator. Bo ten nie wyraża zgody na montaż rur pex przy otwartym systemie.
  3. Nie wiem czy moja przygoda z piecem węglowym (HEF) nie będzie dochodziła końca. :( Mój piecyk (Hef) pracuje w układzie otwartym razem z piecem gazowym. Na rurach 40 mm szykowanych kiedyś dla instalacji grawitacyjnej. W ramach remontu domu będę zmieniał rury na 25(32)/20/16 i zmieniał system na układ zamknięty. Chciałem zostawić dwa piece. 1). Zamówić instalację mieszanej (gaz układ zamknięty, palenisko układ otwarty) i montaż płytowego wymiennika ciepła, lub 2). zamontować bufor ciepła i utworzyć układ zamknięty 3). Zrobić całości w układ zamknięty. Wówczas montaż dwudrogowego zaworu schładzającego. Ad.1 mam wadę bo podobno zrobienie układu otwartego ze zbiornikiem wyrównawczym raptem 1 metr nad piecem nie da szansa na właściwą pracę (niski słup wody) Ad 2. Dla bardzo rzadko używanego piec Hef (dodatek w przypadku awarii, dla frajdy , dla wypalenie desek i gałęzi) tworzenie inwestycji w postaci bufora za 2700, osprzętu za 1300 i robocizny na np. 2000/3000 zł. mija się z celem Ad.3 Dwudrogowy zawór schładzający - "wrzucający" zimną wodę do pieca w przypadku jej przegrzania... stanowi zagrożenie dla pieca. HYDRAULIK ODMÓWIŁ MONTAŻU TEGO ZAWODU UZNAJĄC ZE TO JEST NIEBEZPIECZNE ARGUMENTUJĄC JAK POWYŻEJ..... Nawet jeżeli ma rację to moje palenie w piecu jest incydentalne - pod kontrolą, (dodatek w przypadku awarii gazowego, dla frajdy , dla wypalenie desek i gałęzi).
  4. Witajcie. Nie wiem czy moja przygoda z piecem HEF nie będzie dochodziła końca. :( Mój piecyk (Hef) pracuje w układzie otwartym razem z piecem gazowym. Na rurach 40 mm szykowanych kiedyś dla instalacji grawitacyjnej. W ramach remontu domu będę zmieniał rury na 25(32)/20/16 i zmieniał system na układ zamknięty. Chciałem zostawić dwa piece. 1). Zamówić instalację mieszanej (gaz układ zamknięty, palenisko układ otwarty) i montaż płytowego wymiennika ciepła, lub 2). zamontować bufor ciepła i utworzyć układ zamknięty 3). Zrobić całości w układ zamknięty. Wówczas montaż dwudrogowego zaworu schładzającego. Ad.1 mam wadę bo podobno zrobienie układu otwartego ze zbiornikiem wyrównawczym raptem 1 metr nad piecem nie da szansa na właściwą pracę (niski słup wody) Ad 2. Dla bardzo rzadko używanego piec Hef (dodatek w przypadku awarii, dla frajdy , dla wypalenie desek i gałęzi) tworzenie inwestycji w postaci bufora za 2700, osprzętu za 1300 i robocizny na np. 2000/3000 zł. mija się z celem Ad.3 Dwudrogowy zawór schładzający - "wrzucający" zimną wodę do pieca w przypadku jej przegrzania... stanowi zagrożenie dla pieca. Tak mówi hydraulik. Ale ! moje palenie jest incydentalne i okazjonalne i pod kontrolą . Istniej jakaś inna alternatywa ?
  5. Ja na moment chciałbym wrócić do kwestii wegla. Paliłem Wesołą teraz testuję Piast oraz Ziemowit i poszukuję w sprzedaży wysyłkowej Juliusza-Kazimierza.. Moją opinię o węglu wyraże innym razem (na razie mam złe zdanie o Piaście i Ziemowicie). Ale teraz z inne beczki. Każdy z tych węgli wybucha. Mam wielkie ekspozje w kotłowni. :):) Czasem mnie to bawi, ale są tego też tego granice. Wybuch jest w chwilach kiedy otwieram drzwiczki, w czasie kiedy piec jest na tzw. potrzymaniu, ale i w trakcie pracy. Wybuch nastepuje przez dzwiczki dolne, zasypowe (głównie) a czasem przez otwory PW.
  6. Nie zrezygnowałem z Wesołej. Poprostu tyle zachwalano tutaj Piasta i wzmiankowano o Ziemowicie ze chciałem wypróbować. Nigdy nikt tutaj nie wspominał o Wesołej i ten węgiel był moim "odkryciem" czytając rózne secyfikacje. Jak coś to przyjdzie mi do niego wrócić. A co do Kaziemierza-Juliusza to przewertowałem wielkokrotnie neta i nie znalazłem w opcji wysyłkowej, a fakt jest taki że tez o nim duzo dobrego slyszałem.
  7. Hmmm. No to prosze... Nie pozostaje nic innego niz wypalic i sprawdzic empitycznie. :) Jak coś to wróce do "wesołej". Ale jednak na tym forum były same pochlebne recenzje co do "Piasta" (i Ziemowita) i na razie tego będę sie trzymał. A gdyby chodziło o wegiel naprawdę z najwyższej półki do tego kotła, bez znaczenia na cenę (bzdura) to jaki byłoby najlepszy?
  8. Jestem ze Szczecina i u nas w sprzedazy jest głównie (z tendencją do tylko) węgiel z importu. Kupiłem i ... chciałem wyrzucic kocioł. W opcji wysyłkowej kupiłem wegiel "Wesołej" i wróciła do mnie wiara w ten piec. Teraz dzieki podpowiedzi z tego forum (m.in. Fiedel24 i Emus) kupiłem Piasta oraz Ziemowita za 730 zł plus wysyłka w tonowych bagach za 100 zł/tonę. Czekam na efekty. Jeszcze nim nie palę ale wierze ze to chyba już "najwyższa półka" węgla dla tego kotła.
  9. @jkr80 Pisałes o wymianie uszczelenia drzwiczek.Tez u mnie by sie przydało. Panowie. Własnie . Jak rozmiar kupic sznura (grubość)? Widziałem na allegro. Tez tam kupowaliście ? Jak wymienić ? Czy podważa sie stary śrubowkrętem i nowy mocuje się na wcisk ? W tej kwastii nic nie wiem.
  10. Nie ma co zastanawiac sie jak to jest w ceramiku. U nas musimy ratować się owa drabinką. @fidel24 ma racje. Jak rozpadnie sie drabinka to można wyspawać nową. Ważne aby nie generowac kosztów. Chyba ze tak jak ja ma sie dojście i do stali i do "złotej rączki" to mozna "wyrychtować" sobie cos lepszego i na dłuzej.
  11. do @lebskileb Znam problem. Tez chciałem zrobić ze zwykłego materiału ale i z lekcji z materiałoznastwa pamiatałem że szybko nastapi nawęglenie materiału i poprostu sie przepali. Teraz nie pamiatam.. ale pytałem się wszedzie o stal żaroodporna i nikt nie mógł mi pomóc i ostatecznie kolega zrobił mi ze stali kwasoodpornej i chyba spawał elektrodami wolfamowymi. Konstrukcja jest bardzo nisko osadzona, szamot jak i same dole wąsy sa w zywym ogniu i widac maja sie dobrze. Tym samym patent się sprawdza i polecam.
  12. Witam. Własnie robiłem czyszczenie kotła i wyciągnąłem konstrukcję dla szamotów. Chciałem sie "pochwalić" :) a tak poważnie to pokazać, moze ktos skorzysta. Nie wiem czy dobrze... ale prosze zerknąc ze srodkowy szamot jest na dystansie aby dym przechodził z jego kazdej strony. Nie wiem czy to dobrze, ale to taki mój patent. :) jak widac dolny szamot już pekł :(...
  13. Czyli kolejnośc taka: ziemowit 25,piast 24, janina 21-22. Okej :) Własnie.... czy dobrze jest palić w HEFie groszkiem ? Czy to to samo co Eko-groszek ? Silesiia? I jeszcze jedno. Wcale nie ma mowy tutaj o koksie... Nie nadaje się. Nie warto ?
  14. Witam. Poproszę o małe wsparcie. U mnie w szczecinie w ofercie miejscowych składów jest tylko (głównie) węgiel zagraniczny. Wspomagam sie firmami wysyłkowymi i do tej porzy zamawiałem węgiel z kopalni Wesoła. Odkryłem na www inna firme która dysponuje weglem: Piast, Janina oraz Ziemowit . Kazdy z nich o klasie 31.1 lub 31.2. Wprawieni użytkownicy HEFów. Jaki używacie? który polecacie?
  15. @Emus U mnie kocioł pracuje non stop od 15 października (mamy 8 grudnia). Oczywiscie co 2 tyg. na pracujacym kotle otwieram w ochronie rekawicy spawalniczej wyczystkę i czyszczę. Pewnie wypadałoby wyczyscić szczotka scianki wymiennika, ale jakoś żal mni gasić. @Heniek1234 lekko się zdziwili sie tym bo określił mnie "a wreszcie dołączyła osoba z hefem jako zapasowym źródłem ogrzewania". W ogóle gratuluję ironii, sarkazmu i lekkiej drwiny i szyderstwa w swoich wypowiedziach. Merytorycznie pragne podkreslić, iż takie fora są dla takich co nic nie wiedzą a wychodzą z pewną wiedzą. A co pozostanie w głowie (?) i jak zostanie empirycznie wykorzystane (?) to juz zalezy od indywidualnej bystrości umysłu. Ja w każdym bądź razie ani razu a'priori nie twierdziłem ze duzo wiem i nie powiedziałem ze palę okolicznościowo tylko że w tym celu został kupiony. A zycie napisało swój scenariusz. I pali już kawałek zimy. Co do jakości pieca w tej klasie czy tez inaczej w zakresie cenowym (mnie kosztował: 3.136,50 zł) wraz z transportem - może byc porównywany do cenowo równych sobie. Tak też to się odbywa w motoryzacji, sprzecie rtv ect. Więc w tej cenie prosze pokazac mi lepszy. Co do wskazań termometra na piecu. Nawet jego wskazaniami sie nie interesuję. Czujnik sterownika mam "w ochronie" przyłozony do rury wyjściowej i tym sie kieruję. Miałem zastrzeżenia do pieca. Ba! chciałem go oddac na złom. ha ha Ale wszystko zmieniło się w chwili kupienia właściwego węgla czyli z zerową spiekalnością. Co do mocy. Dom jest ciut ponad 200 m kw. 4 kondygnacje nieocieplony, stare okna (drewnianie, skrzynkowe). Mam 24 KW i jest OK. Taki mi podpowiedziano na tym topicu. Ze lepiej nie mieć przewymiarowanego i że lepiej żeby ciegle pallił niż był na podtrzymaniu. A i tak czesto jest na podtrzymaniu. Moze lepszy byłby nawet 18 Kw. Od 15.10.2013 r. spaliłem 1.100 kg. Za 1000 zł. To cena nieogrzanego domu. A moze to nie tak duzo? Hm... A co do szamotów... Polecam.....
  16. Całkowicie zgadzam się z wypowiedzia kolegi EMUS że nie ma wpływu tego powietrza na spadek czy wzrost temperatury. Testowałem to i u siebie. Wypowiedź że aby gazy palne się paliły musi być powietrze i czynnik zapalający. W kotle czynnikami zapalającymi są żar i/lub gorącą powierzchnia (szamot) tez brzmi logicznie. Stad mozliwośc wystepowania sadzy. Moge sie myllić. Widzę tylko jedną małą zaletę zamknięcia otworów z powietrzem wtórny. Kwestie bezpieczeństwa. Jeżeli zamkniemy owe otwory, a ktoś pozostawi dzwignię na "załadunku" - nie nastąpi "zagotowanie" pieca. Dolna klapka sterowana miarkownikiem zamknie dostęp powietrza po uzyskaniu żądanej temperatury, a dodatkowe powietrze nie bedzie sie dostawała. Wówczas piec bedzie pracował jak górniak. Skąd owa uwaga: pozostawianie pracującego pieca na "załadunku" to częsta domena mojego taty. :) Wtedy pozostaje mi ratowanie sytuacji przez przestawienie zaworu 4dr na 10 aby "wyciagnać" cała gorąca wode z pieca i awaryjnie pootwieranie kilka grzejników. A co do samego pieca HEF. Może są lepsze. Pewnie. Pełna automatyka. Ale mi zależało na piecu jako dodatkowej opcji grzeczej. Głowne żródło ogrzewania to piec gazowy. A ten miał stanowi rezerwę na wypadek braku gazu (rzadkość), braku prądu lub poporstu pooszczędzania i zwykłej frajdy palenia (czyli alternatywne źródło). Gdyby zalażałoby mi na dolniaku z pełna automatyka zapewne moje oczy zwróciłoby się w kierunku pieca Kostrzewa.
  17. Kolego lebskileb cyt Ciebie "Mam sporo smoły w komorze zasypowej którą olewam i zdrapuje na żar, da radę coś z tym zrobić ?" Ja tez robie jak Ty, zdrapuje. Ale ja nie mam innego wyjścia. Piec jest u rodziców i ja musze "trzymac " niską temperaturę; bo mam krzyk że "jeszcze ciepło a juz chce mieć 80 stopni na piecu!!!". A pewien wiek nie pozwala zrozumiec zasady działania zaworów 3 lub 4dr. A teraz konkluzja. Trzymaj na piecu 70 stopni, na powrocie powyżej 56 (to jest warunek qine qu none) , na zaworze 4dr ustaw tak aby na: dom/mieszkanie szło powiedzmy 40-50 stopni i smoła sama zniknie. No i tym samym przedłużysz zywotność pieca (zero wilgoci).
  18. Kolego o nicku lebskileb :rolleyes: . Kwestię węgla przerabiałem jak Ty. Ha! Nawet w chwilach emocji (ha ha) chciałem pozbyć się pieca. Nie "trzymał" temperatury, zapychał się.. ba gasł. Skorzystałem z podpowiedzi na tym topicu i dowiedziałem się ze ten piec potrzebuje wegla o zerowej lub bardzo niskiej spiekalności (czyli że nie robią się tzw. "czapy"). Następnie przerobiłem na necie specyfikacje różnych wegli i wiem że dla nas najlepszy jest wegiel: Ziemowit, Piast, Kazimierz Juliusz, Wesoła. Ja korzystam z tego ostatniego (z uwagi na dostępnośc w firmie wysyłkowej) i jestem bardzo zadowolony. A co ze starym? Cóz.. musisz sie przemeczyć, a tak najlepiej to dosypuj do tego lepszego. Co do efektów "zainstalowania" szamotu to wydaje mi się, że w chwilach palenia idzie bielszy dym; bo nastepuje dopalenie sadzy która idze w komin. Mniejszy efekt (inaczej chyba niż myślisz -ale moge sie mylić) jest przy tzw. podtrzymaniu bo nie ma ognia to i nie ma dopalenia. Ale niezaleznie od tego jaka jest prawda, fakt jest taki ze to cos daje. Pisałem raz, że dym koloru bywa taki ze chce krzyknąć "abemus papa".. Pozdrawiam
  19. Witam. Jestem autorem tego topicu i pomyślałem ze od czasu do czasu (czytaj po kilku miesiącach) warto się tutaj pojawić :) Odpowiadając Panu o nicku "swid3d" (wiedza tylko z doświadczenia - bo mizerny ze mnie fachman) smoły nie bedzie jak bedziesz utrzymywał wysoką temperaturę na piecu (np. 70 stopni)a przede wszystkim tem. powrotu - pow. 56 stopni. A pozwala na to posiadanie zawodu 3 lub 4dr. Co do termometru w HEFie to faktycznie lipa. Przekłamuje. Co do temperaturu pracy. Zalecam , ups.. polecam zmianę wegla. Mam dwa gatunki. 1. "Kompania węglowa". Miarkownik skalibrowny własnie na ten wegiel. Temparatura pracy 60 stopni, ustawione 60. Wahanie 52-65. 2. Inny wegiel - Wesoła (polecam). Przy ww skalibrowany miarkowniku (60) temperatura pracy 70 stopni. Wniosek. Węgiel "wesoła" potrzebuje duzo mniej tlenu do spalania. Wczesniej ktos pisał o zastosowaniu cegiel szamotowych. Otóż. Dzieki tej stronie zrobiłem konstrukcje z kątowników ze stali nierdzewnej i zawiesiłem 3 cegłówki szamotowe. W czasie spalania jest fajny kolor dymu. Biały. Nawet raz chciałem krzyknąć "abemus Papa" :) Taki biały był kolor dymu. Tak wiec chyba działa.
  20. Panowie (bo chyba pań tutaj nie ma). Po pierwsze wszystkiego naj w 2013 r. Owocnych dyskusji na forum. Po to jest to miejsce aby pytać, pomagac czasem podyskutować mimo że na wstepie nic sie nie kuma lub gada głupoty (tez takowe pisałem). Ale to jedna z metod badawczych tzw. "burza mózgów" i o to przecież chodzi. Co do ratowania pieca przed "pomysłowym Dobromiłem" (czytaj tata :) ) to dzisiaj zespawałem konstrukcję, pomalowałem i może jutro zmontuje. Otóż. Do postumentu na który stoi kociołek przykrecam płaskownik który ogranicza ruchy dzwigni "praca-rozruch". Pozostaje pełny ruch na "pracę" (i oby tak było zawsze jak piecyk pracuje) i połówkowy ruch na opcję "załadunek". W przypadku zapomnienia lub celowego przestawienia (ochota taty na rozhajcowanie). Wówczas kociołek bedzie pracował jako taki niby górniak-dolniak jak sas czy defro. Mam nadzieję że to będą sporadyczne przypadki i jak kolega marcin1980 słusznie zauważył uniknie się przypadku odkształcenia się klapy. Aby w tym przypadku kociołek aby nie dostawał niekontrolowane powietrza (przy opcji pracy niby pół górne-pół dolne) zamykam na stałe boczne wloty powietrza. Trudno. (ale czy to nie stwarza zagrożenia ?) Co do sugestii zamykania kotłowni na klucz lub zakładania blokady na drzwignię nie ma takiej możliwości bo po pierwsze ja tam nie mieszkam (i tak przez ten piec bywam po drodze 2x dziennie) ale i byłby to znak szydzenia sobie ze starszego człowieka. Ja bym tak nie chciał aby ktos tak ze mną postepował w przyszłości. Najważniejszy jest człowiek. A moja głowa w tym aby wymysleć takie opcje aby jakoś to "zagrało". Żal mi tez opcji dogrzewania z kotła zasobnika wody który jest przy piecu gazowym (odsyłam do zdjęć ze strony 1 - fajnie zamontowany kociołek) i sterownika który wyświetla 4 opcje - (1- tem. CO wyjścia, 2 - tem. powrotu CO. tem. 3. CUW oraz ostatnia opcja która miała 4. sterować automatycznym rusztem - wszystko gotowe). Mnogość opcji to plątanina kabli, duża liczba niedoopanowania dla ludzi starszych informacji czyli 4 okienka z cyferkami (cóz to jest do dreamlinera :) - ale Panowie wiek wiek wiek człowieka). Likwiduje całość. Kupuje jedynie sterownik jednoopcjowy do sterowania pompy C.O. z DUŻYM wyświatlaczenie bieżącej temperatury. Teraz pozostanie mi trafic na dobry wegiel z małym współczynnikiem spiekalności a nie to gówno ups.... szmelce do przywieźli. Na składzie wygladał ładnie a dostarczono jakąś mieszaninę z miałem/. Nastepnym razem dzwonie po policję( i tu nie żartuje) ze innym towar dostarczono niz był przedmiotem zakupy. Ci na składach tez sie musza nauczyć że koniec traktowania ludzi ja matołów. Mnie nie było przy tym i wyczuli że starsi ludzie to pewnie gamonie. No dobra. Pozdrawiam. Do siego roku.
  21. Nawiązując do swojej "lekko emocjonalnej" wypowiedzi podumałem :) technicznie i zrobiłem dzisiaj małe próby empiryczne. Pomyślałem, że można zrobić tak. Otóż...... Zrobić mechaniczna blokadę aby dźwignia praca-rozruch "chodziła" tylko do połowy. Tzn - W pełnym zakresie do opcji "praca" i (i to ważne) tylko do połowy w opcji "załadunek". Czyli inaczej mówiąc zatrzymywała się gdzieś w połowie. Co to da? Otóż jak włączy sie (przestawi) na opcję "praca" to kociołek będzie pracował jak klasyczny dolniak. Jak zostawi się w połowie ową dzwignię to piecyk będzie pracował jak np. piec firmy "sas" lub "defro" taki niby dolniako-górniak co ma na stałe otwartą górą przelotówkę powietrza. A żeby piecyk w tej opcji nie dostawał dodatkowego powietrza po zamknięciu się dolej wyczystki należy zamknąć na stałe (zaślepić) okienka PG-PW. Wydaje mi się że w ten sposób wykluczam przypadek "gotowania wody CO" w przypadku omyłkowego zostawienia kotła na opcji "załadunek". A co zauważyłem ze kociołek nie dymi do kotłowni po otwarciu w tej "połówkowej opcji" - tylko trzeba powoli otwierać aby nie zaciagało dym. Dziękuje koledze Marcinowi1980 bo mnie natchnął do takiego rozwiązania. Co Wy na to ?
  22. Witajcie. Może zdziwi Was moja wypowiedź ale ja jestem z pieca HEF niezadowolony. Ale... uwaga... nie napisałem że to jest zły kociołek ale że ja jestem niezadowolony. Kupiłem go pod wpływem informacji tutaj zebranych i wierze, że intencje były dobre .. ba... doradztwo pod względem jego opcji technicznych trafione. Ale zapomniałem o rzeczy ważniejszej niż wszystkie bajery techniczne i cyferki przy parametrach. Jest coś jeszcze ważniejszego - czynnik ludzki. Owy kociołek miał był alternatywnym żródłem ciepła w domku o pow. 240 m. Jego głównym źródłem ciepła jest piec gazowy. A owy Hef takim do palenia z 2 miesiące dla fajdy, zmniejszenia kosztów ogrzewania, i spalania gałezi z ogrodu, desek po majsterowaniu, rezerwa na wypadek awarii pieca gazowego lub jakies awarii na przesyle gazu ect. Ale ad rem. Co sie dzieje? Tata - 85 letni pan zapomina o przełączeniu na opcję praca i zostawia kocioł na opcji załadunek. Piec gotuje wode. Ba... nawet nie zapomina ale robi to specjalnie bo niedowidzi na wyswiatlaczu jaka jest tem. (np. 65) i mówi nalezy rozhajcować bo nie ma ognia na górze. Na nic tłumaczenie że to piec dolego spalania a miejsce wsypu to taki magazyn. Z tego powodu tworzą sie kłótnie, gotowanie wody w układzie C.O.. Do tego piec wymaga uwagi jak dziecko specjalnej troski. Potrafi sie wygasić. Strasznie zamula część paleniskowa i czesto nalezy ruszac pogrzebaczem zarówno przez otwory w drzwiczkach paleniska lub od góry. Często wegiel się zawiesza. Wiem wiem dobór innego węgle o małej spiekalności może poprawi ten aspekt ale pozostanie nadal fakt zapominania lub celowego przełączenia opcji praca-załadunek. Lekko parafrazujac tytuł filmu amerykańskiego "Nie jest to piec dla starych ludzi" Myśle o jego wyrzuceniu na złom mimo że nowy lub oddaniu komus z was za free (idąc za głosem bibli że "jak ręka jest powodem grzechu to ją odetnij" tak w tym przypadku owy piec jest powodem nerwicy mojej mamy. I jeżeli ktos powie mi z was że 3.000 zł jest ważniejsze niz zdrowie to poprostu pogratuluję :) Może kupie tzw. smieciucha w castoramie lub może inaczej - zaślepię okienka powietrza wtórnego aby w przypadku pozostawienia na opcji załadunek - po zamknieciu sie klapki z łańcuszkiem po uzyskaniu wysokiej temkiej tem. piec nie dostawał powietrza do palenia. Ale tak szczerze myśle ze najbardziej prymitywnym górniaku i basta.
  23. Widzę że został poruszony temat współczynnika RI. To może jeszcze raz... "jak krowie na rowie".... do Naszego kotła z dolnym spalaniem lepszy węgiel z RI niższym (czytaj 0-20) czy wyższym .. powyżej 20 ? Ba.. nawet ponad 30... A co Wy na to wobec takiej wypowiedzi? Cyt. "Spiekalność – jest to zdolność tworzenia brył podczas procesu odgazowania. Do określania tej cechy stosowany jest wskaźnik Rogi (RI - liczba Rogi). Cecha ta ma duże znaczenie w paleniskach rusztowych – szczególnie wówczas, gdy spalane są drobne sortymenty. Słaba spiekalność (20-30 RI) jest wówczas cechą korzystną, gdyż powoduje zespalanie drobnych frakcji w większe bryły, wskutek czego maleje strata przesypu, i strata lotnego koksiku. Słaba spiekalność dotyczy węgli starszych. Spalany koks nie kruszy się na ruszcie tworzy dostateczny opór dla przepływu powietrza, aby nadmiar powietrza był relatywnie niski."
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.