- Viadrus U22
- Viadrus U22
- Viadrus U22
- Viadrus U22
- Wychładzanie Wody W Bojlerze (Z Tematu Viadrus U22)
- Viadrus U22
- Viadrus U22
- Viadrus U22
-
Viadrus U22
ja muszę w viadr. rozpalać 2x dziennie. rano mi to zajmuje 15 min a po południu jakieś 30-40 min i nie ma siły.ja jeszcze po południu przesiewam popiół w takim wiadrze z siatką drucianą w dnie o oczkach 5x5mm. wiadro szczelnie przykryte worem na śmieci więc nie kurzy się. potem z tego co zostanie wybieram zgrzewy i kamienie. samo to przesiewanie to 10min. ale dzięki temu nie wyrzucam koksów niedopalonych. Jakby na to nie patrzeć to do kotła automatycznego chodzi się 1 na 3 dni na pół godziny. sam fakt odwiedzania kotłowni codziennie, przebierania się, czyszczenia pobrudzonych rąk itp. jest męczący. Kolega ma dolniaka i też nie jest szczęśliwy a w dodatku z komina mu się mocniej kopci. przy automacie dymu prawie nie widać. U mnie dym widać w pirwszej fazie palenia.
- Viadrus U22
- Viadrus U22
-
Viadrus U22
co do szamotu to się nad tym nie zastanawiaj teraz bo to jest ostateczność. dobrze dobierz moc kotła a jak już nie będzie wyjścia to wtedy będziesz myślał. zastanów się dobrze czy jednak nie chcesz pieca z automatem bo viadrus oznacza ok 1godzinę dziennie spędzoną w kotłowni. to dobre dla emerytów albo bezrobotnych.
- Viadrus U22
-
Viadrus U22
adamek13 moim skromnym zdaniem lepiej 23kw bo ma większą komorę. Zawsze możesz ją później ograniczyć właściwie bezkosztowo. Pamiętaj, że będziesz miał straty ciepła. Policz to tak: ilość m2/10=ilość KW w piecu +10% na zapas i na straty i weź kocioł nigdy mniejszy tylko albo taki albo ciut większy. To oczywiście tylko moje skromne zdanie!!!! Ja sobie sam tak kocioł dobrałem i nie żałuję bo dzięki temu mam większą komorę i mogę jesienią palić drewnem. W dodaku mam wersję D czyli większy otwór wsypowy i nie 29 jak przy wersji C a 28Kw przy metrarzu ok. 250m2 i spokojnie daje kocioł radę. Mniejszego czyli 23KW sobie nie wyobrażam.
-
Viadrus U22
krzyxsikd otóż przy paleniu drzewem możesz kółeczko śmiało wykręcić całkiem, szyber otwarty całkiem! dokładaj umiarkowanie jak największe klocki drewna. Żadnego węgla!. Samo drewno! Przypomina to trochę palenie w kominku. Nie może dochodzić do duszenia. Drewno musi być suche i najlepiej sezonowane przez 2 lata. Ja tak paliłem w tym roku aż do mrozów w grudniu. Ale albo drewno albo węgiel! Nie mieszaj! nie bój się płomienia od drewna on w sumie jest silny ale dość krótki. Nie jest też tak gorący jak z węgla! Czasem już w końcówce sezonu "drewnianego" przesuwałem tą kopaczką cały żar maksymalnie do drzwiczek i na tył wrzucałem ze 3 bryły węgla. Wtedy ten węgiel teź się zapalał z boku i od góry. Ale lepij nie mieszać. Na początku palenia samym drewnem również miałem kłopot z zasmalaniem kotła. drewno przy spalaniu w górnej części potrzebuje b. duźo powietrza. Kółeczko więc wykręcone.
shkiperfil
Stały forumowicz
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta