Witam. W zeszlym roku wymienilem piec i koledzy z forum uswiadomili mi potrzebe izolacji. Dom poniemiecki, wolnostojacy dwurodzinny nie ocieplony, stropy drewniane. Podzielony jest w poziomie ja mam parter, sasiedzi pietro, ktorego nie ogrzewaja. Piwnice zimne, dom nie bedzie ocieplony bo sasiedzi nie potrzebuja ocieplac.
Jak w temacie chcialbym zaczac od sufitu. Wysokosc pomieszczen ok 2,70m dojdzie ok 8 cm izolacja podlogi wiec chcialbym poswiecic max 10 cm na zaizolowanie sufitu. Obecnie jest to strop drewniany nie wiem jakiej grubosci i czy jest czyms wypelniony z przybita trzcina i otynkowany. Nie chce zrywac wszystkiego i robic sajgonu bo musze jednoczesnie tam mieszkac wiec chcialbym sie dowiedziec czy folia paroizolacyjna i 10 cm warstwa welny z rolki bedzie optymalnym rozwiazaniem? Czy na strop idzie najpierw folia a potem welna czy najpierw welna? Znajomy budowlaniec powiedzial, zebym dal regips a pod niego ekran z folii aluminiowej i styr 3mm taki jak za grzejniki i bez zadnej welny to wystarczy.