Skocz do zawartości

flames

Forumowicz
  • Postów

    44
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Osiągnięcia flames

Odkrywca

Odkrywca (4/14)

  • Pierwszy post
  • Współtwórca
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. @vernal Masz rację. Zawór 4D nie będzie lekarstwem na przewymiarowany kocioł. Ale wg. mnie, w jakimś stopniu może zminimalizować skutki tego przewymiarowania. Dużo zależy jeszcze od palacza. Co do zależności temp. na kotle a smołowanie się wymiennika, to nie mogę się z tobą zgodzić. Z własnego doświadczenia wiem, że jest z tym najgorzej właśnie, gdy są niskie temp. na kotle (w przypadku kwkd 15 w mojej instalacji, tak gdzieś do około 55*C). I nic nie daje otwarte na maks. powietrze główne. Możesz mnie wyśmiać, ale uważam, że najbardziej krytyczny moment dla kotła pod względem zasmalania się wymiennika jest czas: od momentu rozpalenia, do osiągnięcia temp. ok. 55-60*C. Zakładając, że potem temp. nie będzie już spadać do momentu wygaszenia, a proces spalania będzie przebiegał prawidłowo (nie zamykanie dopływu powietrza niezbędnego do procesu spalania, itp.). A przecież w trakcie rozpalania przeważnie każdy palacz ma otwarte PG w dużym zakresie. Wydaje mi się że wychłodzona blacha wymiennika ma tu duże znaczenie właśnie na niekorzyść czystości wymiennika. Oczywiście bardzo duże znaczenie ma też rodzaj paliwa. Proponuje eksperyment. Zakładamy, że dopływ powietrza w obu przypadkach będzie taki sam. 1)Rozpalać w kotle drewnem do osiągnięcia temp. w instalacji około 60*C potem podkładać już tylko węgiel, stale utrzymując na kotle temp. np.65*C. 2)Rozpalać w kotle drewnem do osiągnięcia temp. w instalacji około 35-40*C potem podkładać już tylko węgiel, dochodząc do i stale utrzymując na kotle temp. np.65*C. W którym przypadku wymiennik zarośnie szybciej i dlaczego w przypadku 2)?
  2. @akmaly Przy paleniu ciągłym zimą, a nawet myślę, że przy przepałkach na jesieni i wczesną wiosną będzie to kocioł prawdopodobnie przewymiarowany. Jeżeli nadal chcesz kupić 22, to koniecznie z zaworem np. 4D. W przeciwnym wypadku zasmolisz sobie wymiennik w takim stopniu, że ilość ciepła odbierana ze spalin to bedą jakieś smiesznie małe procenty (całe ciepło będzie wylatywać przez komin). Celuj lepiej w 15kW i utrzymuj na kotle min. 60 stopni lub więcej. Pozdrawiam.
  3. W 15kW, odstęp między tylną ścianą a przegrodą to okolo 8,5cm. Fukania się nie bój. Jeżeli będziecie palić bez częstego zaglądania do drzwiczek zasypowych (bo nie trzeba tego robić) i bez otwierania/zamykania drzwiczek wyczystki w trakcie palenia, to nie powinno te zjawisko wystąpić. Do tego zainstalować zwykły miarkownik. O paleniu ciągłym na krótkim obiegu zapomnij. Będą straszne straty w paliwie. Prawie wszystko będzię lecieć w komin i przy okazji zasmolisz sobie przeraźliwie kociołek. Raz zrobiłem próbę, rozpaliłem kocioł od góry i paliłem na krótkim obiegu. Temerature 60* (i więcej) można uzyskać przy takim paleniu bez problemu, ale kocioł jest bardzo trudno sterowalny, załażą smołą okolice klapki i poziomy kanał prowadzący do czopucha, temp. spalin jest powyżej 300*C przez prawie cały czas takiego palenia. Kocioł oddaje ciepło praktycznie tylko przez ściany płaszcza w komorze zasypowej, reszta ucieka w komin.
  4. @grzesiu jameess dobrze radzi, 15kW wystarczy Ci w zupełności. Z tym szamotem, to pewnie chodziło Ci o położenie go na skosie tylnej ściany, pod przegrodą. Można by też spróbować położyć szamot wyżej, ale to już wymaga jakiegoś stelaża. Ewentualnie zatkać po jednym kanale wymiennika poziomego od strony wyczystek (zatkać całkowicie wloty). W 22 jest ich chyba po 3 z każdej strony. Ale nie dam Ci żadnej gwarancji, że pozostałe 4 wystarczą do prawidłowego odprowadzania spalin i nie będą szybko zarastać sadzą. Generalnie nie ma co kombinować, bo w Twoim wypadku wiele nie zyskasz. Jeżeli chodzi Ci o większą komorę zasypową, to różnica nie powala - 30kg(15kW) / 35kg(22kW). Pozdr.
  5. Komin ok. Ja mam kwkd15 i wklad 18cm. Myślę, że wkład spokojnie mógłby być te 2cm węższy, szybciej by się nagrzewał. Z Twojego opisu palenia w camino wynika, że chyba lepiej zakupić coś mocniejszego niż 10kW. Palenie całą dobę na 90*C w duże mrozy? Węgiel czy koks? Jak sam węgiel, to musiałeś mieć spore zużycie dobowe w tym camino. Ja Ci polecam kwkd15 lub np. kdo-u żywca. Ultima II nie ma ruchomego rusztu. Przy paleniu ciągłym (bez wygaszania) to się jednak przydaje. Pozdr.
  6. Witaj Kocioł będzie trochę przewymiarowany, ale coś za coś. Mniejsza moc, to przeważnie mniejsza komora zasypowa i konieczność częstego odwiedzania kotłowni. Dużo zależy, od tego jak szybko ucieka Ci ciepło przez ściany, strop. Przy pełnym zasypie np. węgla kamiennego "pojedziesz" spokojnie kilkanaście godzin bez żadnego podkładania. A przy dobrym węglu oraz odpowiednim ustawieniu PG, PW i utrzymywaniu wyższej temp na kotle (tak okolo 65 i więcej), nie będzie trzeba nawet rusztować przez te kilkanaście godzin. Komin 5m, to min. według specyfikacji na stronie Zębca. Dużo jeszcze zależy od tego, jaka średnica otworu i jaki ciąg w praktyce. Generalnie kociołek nie jest jakoś szczególnie wymagający pod tym względem. Spaliny idą od strony przegrody do góry, a potem już poziomo do czopucha. Wieksze wymagania mają chyba kotły z wymiennikami pionowymi. Pozdr.
  7. Możesz spróbować tego: http://energia.odnaw...-ciagu-regulus/ Chyba kilka osób z forum zastosowało te rozwiązanie i się sprawdza, z tego co napisali. Dodatkowo możesz zmienić łańcuszek na lżejszy lub ostatecznie dorobić własną, lżejszą klapkę. Pozdr. O, widze że koledzy już mnie ubiegli.
  8. Faktycznie. Dzieki Mikesz62. Nie czytałem tego. Wkleje link, żeby nie trzeba było długo szukać. http://forum.info-og...dpost__p__89160 Jak to czytam, to trochę żałuję, że nie mam żeliwniaka. U mnie na kwkd tylko raz, przez nieuwagę połączoną z nieobecnością w domu, dusiłem przez kilka (8-10) godzin zasyp węgla kamiennego w temp. okolo 40 stopni. Potem wyskrobywałem "asfalt" z powierzchni blach wymiennika :( . Nigdy więcej.
  9. Witaj Pisałem już o tym nieco więcej tutaj: http://forum.info-og...250#entry102250 Ty masz inne doświadczenia, ja mam inne. Mi osobiście nie przeszkadza, że ktoś ma inne zdanie. Nie lubię nic nikomu udowadniać, ale niech Ci będzie (zdjęcie słabej jakości, tel. kom.): http://zapodaj.net/e...c71b8d.jpg.html Pozdr.
  10. Witam Jeżeli palisz przez większość sezonu grzewczego drewnem, to zainteresuj się kotłami Zębca: -Jowisz (górne spalanie, duża komora, duże drzwiczki załadunkowe) -KDU (dolne spalanie, duża komora) Gdybym miał kupować kocioł głownie do drewna, to szukał bym właśnie czegoś takiego. Ruchomy ruszt w przypadku palenia drewnem wydaje się być zbędny. Pozdr.
  11. Witam Ja nie polecam elektronicznego miarkownika. Jeżeli istnieje możliwość montażu zwykłego miarkownika, to nie ma się co zastanawiać. Mam u siebie obydwa typy. Obserwowałem pracę jednego i drugiego. Wybrałem zdecydowanie zwykły miarkownik. Główne wady elektronicznego, wg. mnie: - ryzyko wybuchów/"fuknięć" kotła - większa ilość niedopalonych gazów (dymów), które wydzielają się po zamknięciu klapki, zaklejają tylko wymiennik i komin - straty w paliwie (nieekonomiczne spalanie) Natomiast, interesująca może być taka alternatywa: http://www.regulus.eu/pdf/AJ/Regulator-RT3E-A4-EN.pdf Może, ktoś z forum ma i się pochwali, jak to działa w praktyce? Pozdr.
  12. Witam @manio6 Generalnie powtórzę, co napisali już wyżej koledzy: -nie możesz mieć żadnych nieszczelności na wejściu czopucha do komina, ze względów bezpieczeństwa powinieneś uszczelnić te otwory -komin do sprawdzenia/wyczyszczenia przez kominiarza -musisz sprawdzić, czy nie jest zapchany czopuch -sprawdź czy nie zasysa Ci lewego powietrza w kotle, szukaj nieszczelności -dmuchawa do sprawdzenia/regulacji pod kątem nieszczelności i ustawień (szukaj info. w innych tematach na forum) Mam przeczucie, że u Ciebie dzieje się tak: masz silny ciąg kominowy, dlatego "ktoś" wcześniej zrobił te szczeline przy wejściu czopucha do komina. Nie wiedział, jak inaczej rozwiązać problem, bo jak sam napisałeś, nie ma regulacji (szybra) na czopuchu. Osłabił w ten sposób ciąg z wnętrza kotła. I to powodowało, że do tej pory temperatura na kotle nie rosła tak wysoko. Po zaklejeniu przez Ciebie szczelin, wzrósł ciąg. Nieszczelności na dmuchawie lub innych elementach kotła powodują stały wzrost temp na kotle. Kocioł jest praktycznie niesterowalny. Na Twoim miejscu bym się dokładnie przyjrzał tej dmuchawie oraz szukał nieszczelności na kotle. Przy rozbujaniu kotła do np. 75*C wyłącz całkowicie dmuchawe i zaklej ją czymś dokładnie, jeżeli temp. na kotle nie zacznie spadać po kilku minutach, to oznacza, że kociołek zasysa sobie lewe powietrze. Pozdr.
  13. Witam @grzesiu 15kW szerokość: 35cm głębokość: 30cm (na wysokości drzwiczek zasypowych) wysokość: 35cm (od rusztu do dolnej kraw. drzwi zasypowych) Prześwitu pod grodzią nie zmierzę póki co, bo hajcuję. Pozdr.
  14. @jameess Nie o to chodzi. Źle mnie zrozumiałeś. Miarkownik mam dobry, też trzyma +/- okolo 3stopnie. Chodzi o to, że przy całkowicie otwartym PW, te dodatkowe powietrze podnosi o kilka stopni temp. na kotle. Miarkownik zamyka już klapke PG (co prawda u mnie nie całkowicie, bo zostawiam prześwit około 2mm), ale nie zamyka przecież PW. Przy małej ilości PW, jak u Ciebie nie ma to znaczenia, ale przy całkowicie otwartym już tak. Stąd właśnie te około +5 stopni od zadanej na miarkowniku. Jeżeli chce mieć na kotle 65, to daje miarkownik na 60, itp. Odnośnie miarkownika, to mam Regulusa i działa rewelacyjnie. Nie sądzę, żeby Honeywell lub inny działał lepiej, a Honeywell kosztuje prawie dwa razy tyle. Ostatnio coś narzekałeś na tego Regulusa, a przecież kiedyś chyba pisałeś, że oddałeś Honeywella i kupiłeś właśnie Regulusa. Pozdr.
  15. Witam Ostatnio testuje prace mojego kwkd 15kW z maksymalnie otwartym PW. Doszedłem do wniosku, że przy całkowicie zamkniętym PW (bo tak hajcowałem do niedawna), kociołek źle pracował. Praktycznie nie miał powietrza dopalającego. Sposób, w jaki jest podawane PW w tych Zębcach też nie do końca mi się podoba. Wydaje mi się, że lepsze jest rozwiązanie zastosowane np. w Hef, czy Supraclass. Ale do rzeczy. Do niedawna paliłem tak: -rozpalanie na suchym, sezonowanym drewienie do 60*C na kotle, pompa wył., -po osiągnięciu 60*C, przegarnięcie całego pozostałego żaru pod gródź, zasyp groszkiem prawie pod same drzwiczki zasypowe -warstwa popiołu (2-4cm) na górę i uklepanie -włączenie sterownika pompy, pompa na 56*C -przez cały czas palenia PW całkowicie zamknięte Od niedawna palę tak samo jak wyżej, tylko PW maksymalnie otwarte. Powiem szczerze, różnica ogromna (na plus). Nie spodziewałem się takich wyników. To co już zauważyłem przy takim paleniu: -stałopalność jest prawie taka sama (wcześniej cały zasyp groszku "szedł" mi 12-13h, teraz tylko jakąś 1h krócej) -dym z komina o wiele "czystszy", bardziej biały, wcześniej ewidentnie się gazy nie dopalały dobrze -sadza w kanałach poziomych wymiennika osiada w dużo mniejszym stopniu -przez 12h takiego palenia nie muszę ani raz rusztować, a popiół i tak nie dusi żaru, nawet w ostatnich godzinach palenia, bo jest... -...znacznie mniej popiołu niż poprzednio -kocioł bardziej stabilnie trzyma temp (na miarkowniku mam 60*C, na kotle cały czas stabilnie 60-65*C), całkowicie otwarte PW podnosi o kilka stopni temp. w stosunku do nastawy na miarkowniku i można wziąść na to poprawke -po zastosowaniu popiołu (patent kolegi jameessa) przestało mi przyrastać smoły w komorze zasypowej, teraz na otwartym PW widać, że resztki smoły dopalają się, komora zasypowa czyści się ze starej smoły Pozdr.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.