najwięcej gwintuję właśnie poniżej 5/4, przeważnie gaz . zdarzyło mi się raz takie coś ale to była wina materiału z hurtowni X (3/4 na kolanie wygiałem taki szajs się tarfia ,rumuński chyba i pękające kolana czarne). Naprawdę nie mogę naarzekać na Rothenbergera, ładnie tnie 1/2 i 2". Zwróć uwagę na imadełko, kumpel też ma Ridgida i narzekał że uchwyt imadełka wrzynał się w rurę i ją dziurawił albo powodował krzywe prowadzenie rury w narzynkę i gwinty się psuły. Tam chyba jest ten uchwycik taki zaostrzony jak bolec a Rpthebergerze ten docisk jest płaski i płynnie się ukałada nawet jak troche krzywo załapę przez nieuwagę. Jeśli to jest nowy sprzęt i uzywasz oleju do "studzenia gwintu" to zwrócił bym uwagę na noże tnące może są wyszczerbione i może Ci uznają gwarancję( na to bym nie liczył). Kumplowi gwarancji nie uznali i musiał kupić nowe.