Skocz do zawartości

beavis

Nowy Forumowicz
  • Postów

    6
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez beavis

  1. Mam pytanie czy ktoś może jest zorientowany czy między kotłami jak w temacie - czyli Buderus Logamax Plus GB122i, GB172i i GB192i - istnieją jakieś istotne różnice w konstrukcji ich wymienników ciepła? Chodzi mi o ich trwałość, bo zamierzam wymienić 20-letni kocioł Logano G124X z "niezniszczalnym", żeliwnym wymiennikiem na nowy i zastanawiam się czy jest sens dopłacać do tych droższych modeli (GB192i). Załóżmy na roboczo, że cena nie jest w tej chwili istotna - chodzi o żywotność kotła. Wybór producenta powodowany jest tym, że dotychczasowy ich produkt pracujący u mnie sprawuje się bez zarzutu, niestety przy wieku 20 lat nie wiem czy coś mi nie padnie (np. elektronika), a przy okazji mam możliwość uzyskania dofinansowania na zakup nowego, czego mogę nie mieć w przyszłości. Z góry powiem, że czytałem foldery na stronie producenta, ale wszędzie tam jest mowa o wymienniku ze stopu "aluminiowo - krzemowego", przy GB192i jest dopisek "Alu Plus", ale nie wiem na ile to istotne, bo foldery często są tak robione, że przez niedbalstwo pomija się pewne rzeczy i być może te pozostałe to też "Alu Plus", poza tym jeśli nawet to jakaś szczególna cecha tej 192-ki to pytanie co to daje?
  2. @eliks - działam w trybie PID, więc trudno mi konkretnie podać, bo się to zmienia, a trybu ręcznego chcę na razie uniknąć, chociaż jeśli nie będzie innej możliwości to może będę musiał w nim działać. @pafiik, @gilal - dzięki, skorzystam z Waszych porad. Odnośnie włączenia na stałe pompy CO to rozumiem, że ustawić jej start od pewnej zadanej temp. kotła i wtedy ma pracować cały czas, a ja ciepło w pomieszczeniach reguluję zaworami na grzejnikach (nie mam głowic termostatycznych).
  3. @melex - spróbuję po powrocie do domu ze zmianą mocy i będę obserwować, co się dzieje. Być może cykliczne załączanie się trybu nadzoru powoduje, że w tym trybie to spalanie następuje jakby głębiej w palniku i później tak to zostaje również w trybie pracy i pali się z głębi, ale to tylko moja hipoteza. Na pewno spalanie powinno się odbywać dalej, przy końcu rusztu, to jest pewne. @gilal - sterowanie odbywa się dokładnie tak, jak piszesz - po osiągnięciu w pomieszczeniach temp. zadanej na regulatorze pokojowym wyłącza się pompa CO. Regularnie podczas doby następuje praca i przerwa (nadzór). Zauważam, że dzieje się często takie coś, że kocioł się uruchamia i temperatura często dalej spada, bo włącza się w międzyczasie pompa CO i do kotła dopływa dużo chłodnej wody. Pytanie tylko czy ten sposób pracy może też przyczyniać się w jakiś sposób do nieprawidłowego płomienia/spalania, czy też jest to sprawa odrębna. Mam już w drodze tak nawiasem siłownik do tego zaworu 3D.
  4. @pafiik - też bym chciał, żeby tak było z płomieniem, jak piszesz, bo tak jeśli dobrze rozumiem mówi również instrukcja obsługi, a teraz jakoś dziwnie ten płomień wychodzi z środka i przez to spalanie może być nieoptymalne. Tylko pytanie - co zrobić, żeby to zmienić? Jeśli chodzi o samo podawanie paliwa, o czym wspomniał @MarekDabrowski to próbuję na razie zmniejszyć napowietrzanie (pracując cały czas w trybie automatycznym - PID) wprowadzając korektę powietrza (-5) - być może spowolni to jednocześnie tempo podawania paliwa przez podajnik. Chociaż na 100% nie jestem pewien, bo w instrukcji piszą, że zmniejszenie mocy kotła powoduje jednoczesne zmniejszenie obu parametrów (powietrze + tempo podawania), a przy korekcie powietrza tego nie piszą. Tylko coś mi się wydaje, że sama ta korekta powietrza cudów nie spowoduje przy tak intensywnym płomieniu z głębi palnika, coś może z tym powietrzem ogólnie jest nie tak - może za silny ciąg kominowy, nie znam się aż tak dobrze. Też się zastanawiam czy przez to, że u mnie temperatura kotła podczas dnia tak się waha i spada do tych ok. 40 stopni to czy wtedy automatyka celowo na początku nie podaje tak silnego strumienia powietrza, żeby szybciej dojść do temperatury zadanej, chociaż takie działanie nie byłoby do końca dobre, bo jak widać powodowałoby ten dziwny płomień.
  5. Witam, Mam prośbę do szanownych Forumowiczów o ocenę procesu spalania w moim kotle - Defro Sigma 5 UNI, 24 kW, palnik rynnowy i ewentualne podpowiedzi co zrobić, żeby było lepiej. Kocioł pracuje w trybie PID ze sterownikiem Tech K1Pv4. Kocioł, w tym palnik świeżo po czyszczeniu. Spalany jest ekogroszek "Skarbek". Sam nie wiem do końca jakiego w ogóle oczekiwać efektu jeśli chodzi o popiół - czy da się osiągnąć całkowicie sproszkowany, czy też nie jestem w stanie osiągnąć nic więcej ponadto, co teraz osiągam (na zdjęciach). Mam wątpliwości co do dozowania powietrza - wydaje mi się, że chyba jest go za dużo, że płomień powinien być bardziej spokojny i nie powinien wychodzić jakby z głębi palnika, jak teraz. Z drugiej strony - tak to działa w automacie - PID. Wentylator WPA 120 T. Klapkę wentylatora (regulowaną tą dźwignią z obciążnikiem) ustawiłem na stale otwartą, bo tak zaleca producent sterownika (LINK). Na czopuchu mam delikatnie przymkniętą przesłonę (też z tym nie jestem do końca pewny, bo gdzieś czytałem, że powinien być pełen przelot - sam ciągu kominowego nie zmierzę, więc nie jestem w stanie fachowo ocenić). Jeśli chodzi o samą pracę kotła to pracuje on u mnie w regularnych cyklach PRACA - NADZÓR (podtrzymanie), co widać na dołączonym wykresie, temperatura zadana 60 stopni, sterowanie pompą C.O. poprzez regulator pokojowy. Zawór 3-D, bez napędu, na zasilaniu, ręcznie ustawiony na lekkie podawanie wody zasilającej na powrót do kotła. W teorii oczywiście może bardziej pożądana byłaby stabilna, ciągła praca kotła, ale chyba nie jest to zawsze możliwe (chyba, że właśnie wg Was to powoduje nieoptymalne spalanie, bo np. w trybie nadzoru (podtrzymania) proces spalania jest niewłaściwy). Tylko zgodnie z logiką - jeśli kocioł będzie pracował cały czas to będę mieć piękną linię na wykresie, ale jednocześnie spalę więcej paliwa. Nie wiem też gdzie to ciepło ciągle produkowane miałoby pójść, skoro kocioł dochodzi do zadanych parametrów i więcej go już nie potrzeba. W trybie nadzoru jak otworzę drzwi paleniska to lekko się tam żarzy i jest praktycznie zawsze dym. I teraz jeśli chodzi o możliwości regulacji to jak wiadomo mogę robić to "Korektą powierza" w zakresie +/- 20 oraz ewentualnie ustawieniem "Moc kotła". W tej chwili korekty nie wprowadzałem, kocioł pracuje na 100%. Nie wiem też za bardzo czym właściwie powinienem regulować - czy korektą, czy mocą kotła i jaka jest różnica. Instrukcję znam już prawie na pamięć - niestety nie ma tam szczegółowych wyjaśnień. Sam popiół jak widać nie jest całkowicie sproszkowany, więc teoretycznie myślę sobie, że powinienem dać więcej powietrza to się bardziej wypali (bo gdyby było za dużo już teraz to bym miał koks). Z drugiej strony - jak dam korektę powietrza na plus to wtedy jeszcze większy będzie ten nadmuch i będę mieć efekt jak w palniku acetylenowym. Będę wdzięczy za ocenę aktualnego procesu spalania i wszelkie sugestie jak to wyregulować. Na filmie widać moment dosyć krótko po odpaleniu kotła po trybie nadzoru. Link do filmu ze spalaniem: https://www.youtube.com/watch?v=Oa46r8vB8lc Link do albumu ze zdjęciami popiołu, wykresem pracy: https://photos.app.goo.gl/ZnqSdbUwpmjnsLbL6
  6. Witam, Wystąpiła u mnie w kotle Buderus G124X awaria czujnika kotła. Usterkę zgłosiłem już serwisowi, ale w oczekiwaniu na wymianę chcę oczywiście mieć ciepłą wodę i ewentualnie czasem trochę podgrzać dom. Na sterowniku to wygląda tak: Mam następujące wątpliwości: 1) Jak będzie pracował kocioł w tym wypadku, jeśli zostawiłbym wszystko w automacie? Co konkretnie będzie się działo czy też co będzie działało inaczej niż normalnie? 2) Jakie zrobić nastawy, żeby przy tej awarii kocioł pracował w miarę normalnie i w czym praca w tym trybie będzie gorsza od automatu? Czy mam tylko ustawić ręcznie temperaturę w kotle pokrętłem po lewej, czy też powinienem przełączyć włącznik po prawej w tryb ręczny (awaryjny)? Jeśli chodzi o moje potrzeby to głównie CWU, chciałbym też - jak napisałem wyżej - czasem trochę pogrzać, ale bez tego też na razie przeżyję. 3) Co się konkretnie dzieje z pracą kotła (w porównaniu z trybem auto), jeśli przestawię tylko ten przełącznik po prawej w tryb ręczny? Podobnie - co się dzieje, gdy tylko temperatura kotła będzie ustawiona ręcznie, a przełącznik zostanie w auto? I w końcu - jak to pracuje, gdy zarówno temperatura kotła jest zadana ręcznie jak i tryb pracy przełącznikiem ustawiony na awaryjny? W tej chwili mam tylko ręczną nastawę temp. kotła (55 stopni). Mam wrażenie, jakby dziwnie działało ogrzewanie - zdalny regulator w pomieszczeniu jest ustawiony na 19 stopni, na wyświetlaczu sterownika w kotłowni sprawdzam temp. w pomieszczeniach - pokazuje 22 stopnie, a grzejniki są gorące. Po co uruchamiane jest ogrzewanie skoro temperatura w pomieszczeniach jest OK? Pozdrawiam, Tomasz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.