Witam.
Mam pytanie do kolegi Guitar.Czy stosujesz nadal kształtki szamotowe ustawione na wlotach powietrza dopalającego ? Generalnie chciałbym koledze serdecznie podziękować za pokazanie mi że istnieją takie kotły. Od dwóch sezonów palę w Logano 111 20 kW. Za radą kolegi zmniejszyłem palnik , dołożyłem dodatkowe szamotki i oczywiście uszczelniłem pokrywy. Kocioł pracuje bardzo dobrze , temperatura od 50 do 60 stopni zależy jaką ustawię na miarkowniku,czyszczenie co dwa tygodnie . Staram się nabywać węgiel z kopalni ' Wesoła" . Jak dla mnie idealny . Dokładam węgiel rano i wieczorem. Domownicy nauczyli się że jak są w piwnicy to sprawdzają temperaturę i poruszają rusztem. Pracuję w delegacjach , dzięki temu kotłowi mogę zostawić rodzinę bez obaw .Poprzednio paliłem w kotle Zębiec sw1k 14 kW . Grzałem głównie komin. Mój dom ma około 160 m kwadratowych .Ściany bloczek siporeks 24 styro 10 cm dach wełna 30 cm ,50 metrów podłogówki , bojler 120 l .Przez cały ubiegły sezon od wrzesnia do kwietnia spaliłem 4 tony węgla . W domu cieplutko , nie mam oporów przed codziennym wietrzeniem rano i wieczorem . Wentylacja grawitacyjna oczywiście jest i działa dobrze , komin około 8 m umieszczony w bryle domu z wkładem ceramicznym. Myślę że przy tego rodzaju kotle dobry komin to podstawa.Jeszcze raz dziękuję . Pozdrawiam . Adam.