Skocz do zawartości

AO49

Stały forumowicz
  • Postów

    744
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Treść opublikowana przez AO49

  1. Kol @carinus a może zrobił byś foto Pozdrawiam
  2. No niestety moja 14 z górnym załadunkiem nie ma śrubki, ale ma wizjer i chyba będę musiał to sprawdzić, czy podobnie zadziała . Pozdrawiam
  3. Kol @Piecuch19 to dopychanie pod palnik odbywa się tylko, gdy zakładam nowy wsad i wtedy pozostały żar staram się umieścić w samej bramce. W trakcie palenia nie mam potrzeby podgarniania, bo wsad szczególnie brzozowy osuwa się bardzo dobrze i równomiernie, ale dzięki za radę. Pozdrawiam
  4. AO49

    Stalmark eko wood

    To kopcenie zdarza się, a powód jest jeden brak bufora, a co za tym idzie wolniejsze palenie. Dość często zaglądam na komin ,i efekt dymienia się zdarza, a szczególnie jak mam włożone grube polana. Zgłoszenie w CEBIE jest zgodnie z certyfikatem 5 klasa. O resztę niech się martwi producent. Pozdrawiam
  5. Parę postów wstecz Kol @szpenio napisał tak : ,, To ma sens, bo do bocznego palnika, to trzeba by siedzieć w kotłowni i kociubą żar podpychać, żeby to czysto i sprawnie zgazowywało opał.'' I to mnie trochę zdziwiło, ale spróbowałem tej metody z podgarnianiem żaru pod bramkę i stwierdzam, że to ma sens. Bo PP ma odsłonięte otwory przy drzwiczkach i łatwiej wsad się rozpala. Jedyny problem to, to żeby trafić z podkładaniem, gdy jest odpowiednia ilość żaru, żeby zasypać bramkę. Pozdrawiam
  6. W mojej 14 była przegroda fabryczna i wytrzymała tylko 1 sezon i pękła na ukos od rogu. Dorobiłem z nierdzewki #5 i nic się nie dzieje trzeci sezon. Palnik tez był z nierdzewki, ale po sugestiach kolegów, że jest za zimny, wróciłem do szamotki. Pozdrawiam
  7. Koledzy kol @tomasz1990 ma w stopce kocioł defro 18 i to chyba inna bajka. A tak na marginesie to szamotki #32mm miałem po bokach i pękały (pewnie to robiła spływająca smoła), ale bez podparcia długo nie wytrzymają. Jak już ma tam być szamot to pod spod podłożyłbym blachę #3 lub max4 Pozdrawiam Ps blacha oczywiście z otworami zgranymi z szamotowymi
  8. Tu muszę się zgodzić z prawdopodobieństwem przedmuchów. Wprawdzie żar jest bardzo wysoko (zaglądałem przez rozpałkowe) jednak płomień jest bardziej pomarańczowy niż biały, a wymiennik jest bardziej szary niż siwy. Niestety, ale muszę z żyć. Chociaż temp na kotle waha się od 75 do 85 - miarkownik ją reguluje. Pozdrawiam
  9. Może i tworzą się przedmuchy, ale wypala się bez zawieszania i jak odłożę pójście do kotłowni to mam 3-4 żarzące się węgielki i służą on jako podkładka pod drzazgę. Pozdrawiam
  10. Nie wiem, jaki ma 14 skos w komorze załadowczej, ale wiem jak wygląda wypalanie się wsadu, gdy upchnąłem ciasno polana. Dół się wypalił a góra tli się i wisi, bo są ciasno zaklinowane polana miedzy sobą. Pozdrawiam Ps to trochę nie tak, że polana się opalają po bokach do samej góry. Palenie odbywa się sukcesywnie od dołu a luźno ułożone polana osuwają się sukcesywnie tworząc kopiec żaru. Widać to gdy otworzy się rozpałkowe drzwiczki. Pozdrawiam
  11. AO49

    Ogniwo DS

    Rozwiązanie problemu pewnie jest, ale zmniejszyła się powierzchnia wymiennika. A tym samym spadła sprawność kotła. Pozdrawiam
  12. Przy załadunku z góry układanie jest łatwiejsze, bo wszystko widać i szpary można dokładnie wypełnić . Musi być jednak luz, żeby było swobodne opadanie. Pozdrawiam
  13. Coś na temat pionowego palenia wiem, bo od dłuższego czasu tak palę. Muszę tylko zaznaczyć, że nie należy układać polan na wcisk, bo się zawiesi. Sama sosna gorzej się zachowuje, ale przekładam brzozą i jest dobrze. Pozdrawiam
  14. Pełna😄 zgoda Kol @szpenio lubię czytać Kol wywody, bo zawsze są w nich ukryte głębokie przemyślenia. A tak w ogóle to ciesze się powrotu dyskusji na forach. Zawsze coś nowego ktoś podsunie do przemyśleń. Pozdrawiam
  15. Nie wiem dokładnie co oznacza ,, podsuwanie żaru pod palnik" . Ja zazwyczaj staram się odsunąć żar od wlotu do palnika ze względu na łatwiejsze i szybsze odprowadzenie płomieni i spalin w trakcie załadunku (5 min górny załadunek) i to się sprawdza bez zadymiania kotłowni. Chyba znalazłem sposób na doszczelnienie klapy nad wyczystką. Na razie jest całościowa uszczelka z papieru ceramicznego. Widzę poprawę dlatego zakupiłem 6mm matę wysokotemperaturową i dotnę z niej taką uszczelkę. Nieszczelność tej klapy zauważyłem podczas gwałtownego zapłonu spalin. Pozdrawiam
  16. No i długo nie trzeba było czekać na skutek włożenia sklepanych zawirowywaczy. Przy takim samym paleniu wzrosła max temp w bojlerze o 5 stopni no i zagotował się kocioł, czego nie było po przełożeniu pompy na powrót. Myślę, że sugestia Kol @mmat13o zaburzeniu strumienia w komorze wymiennika daje efekty. Jeszcze jak nalot zmieni barwę na bardziej siwą, będę bardzo zadowolony. Pozdrawiam
  17. AO49

    Ogniwo DS

    A ja myślałem, że u mnie jest dużo smoły. Wprawdzie spływa po ścianach komory spalania do popielnika, ale nie wydostaje się na zewnątrz. Tylko że do mojej 14 załadunek jest od góry. Pozdrawiam
  18. Kol @maronka układ jest mocno rozbudowany. Poddałbym tylko w wątpliwość umiejscowienie pompy na zasilaniu, też tak miałem i w momencie zagotowania w kotle, nawet tylko początkowego pompa przestawała pompować, bo się zapowietrzała, a to powodowało szybkie podniesienie temp - brak obiegu. Dlatego przełożyłem pompę na powrót i mam spokój. Pozdrawiam
  19. Zainspirowany wpisem Kol @mmat13 o prętach w komorze wymiennika postanowiłem spróbować z zawirowaczami fabrycznymi. Po prostu sklepałem kątowniki na prawie płasko i tak je wsadziłem. Wygląda na to, że jest poprawa z temp a ciąg się nie zmienił. W przyszłości wypróbuje patent Kol @Jaco123. Pozdrawiam Kol @Jaco123 widzę, że nie tylko ja jestem zafiksowany MPem. Może inne pobudki mną kierowały. Emeryt musi mieć zajecie i to jest moje motto. Pozdrawiam
  20. Stoi nie przed ale w domu. Za ciężki i bez palnika ani rusz. A rury z wodą były jako dodatkowy wymiennik tylko w 2 rzędach nad paleniskiem (2 a nad 3). Pewnie jak by to były, płomieniówki to by na spawach nie przegniły. Kolega ma pleciaka z takimi płomieniówkami i czyszczenie to bajka, ale wybranie sadzy to już grubsze rozbierane kotła . Pozdrawiam
  21. Kol @carinus ja w kwestii tych rurek w kotle. W moim pierwszym kotle były takowe rurki w komorze spalania ( był to potężny kocioł) i przez 25 sezonów było dobrze aż tu na początku grudnia potop w kotłowni. Przerdzewiały rury w okolicy spawów łączących rury z płaszczem. Dlatego takie rozwiązanie już mnie nie interesuje. Pozdrawiam
  22. Kol @mmat13 z tymi prętami może i byłoby rozwiązanie, ale raczej kłopotliwe. Chyba żeby wyspawać takie ,,ustrojstwo" bo luźne pręty to byłby problem podczas czyszczenia wymiennika. To już lepiej spłaszczyć oryginalne zawirowywacze i zrobić próbę. Pozdrawiam
  23. To chyba zostanę ze smoluchem, bo na bufor się nie zanosi. Pozdrawiam
  24. Kol @Jaco123 dzięki za szybki odzew. Muszę poszukać kawałek #3 blachy i będę rzeźbił. Ciekawi mnie czy przy moim paleniu poprawi się czystość komory wymiennika. Pozdrawiam Ps. A jaki masz kocioł, bo wygląda na większy niż moja 14
  25. Kol @Jaco123 ciekawe rozwiązanie z tymi zawirowaczami. Jak byś mógł zrobić fotkę całości, bo ten skrawek, który wystaje nie oddaje całego wyglądu. A tak na marginesie to wymiennik masz, jak fabryczny. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.