Skocz do zawartości

bazir113

Forumowicz
  • Postów

    11
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia bazir113

Żółtodziób

Żółtodziób (2/14)

  • Współtwórca
  • Miesiąc później
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Pierwszy post
  • Starter dyskusji

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Ślimak jest metalowy. Dzisiaj wyczyściłem całość - (ślimak + rura podajnika). Pochodził 2godizny i znów stanął. Ślimak nie wyglądał źle - w miejscu gdzie spada na niego węgiel miał tylko minimalnie cieńsze "zwoje"
  2. Rura była czyszczona jakieś 1,5miesiąca temu. Ślimak też był czysty. Możliwe, że po tak krótkim okresie rura/ślimak jest zawalony? W poprzednich latach całą zimę potrafił przechodzić bez zacięcia.
  3. Cześć, mam następujący problem z silnikiem pieca na ekogroszek - silnik zatrzymuje się po jakimś czasie pracy (na początku było to po kilku/kilkunastu dniach, teraz czasem kilka godzin, a czasem nawet kilka minut). Po uderzeniu młotkiem w ślimak, silnik rusza i przez jakiś czas działa. Dodatkowo mam drugi zapasowy silnik (o połowę słabszy ale bez problemu dawał radę), ale objaw jest dokładnie taki sam. W pierwszym silniku wymieniłem kondensator i silnik pochodził kilkanaście godzin, a potem znowu zaczął się zacinać. Piec i sterownik mają już swoje lata. Czy ktoś wie jaki może być problem takiego zachowanja silnika?
  4. Przyczyną drżenia był zawór zwrotny! - jeden z tych bolców prowadzących wewnątrz zaworu był zupełnie wyłamany. Po wymianie (również na zawór zwrotny) wszystko jest OK i nic nie drży nawet na najmocniejszym biegu pompy.
  5. Wymieniłem pompę na nową i rzeczywiście na najniższym biegu drganie ustało, ale przy zwiększaniu obrotów/przepływu rury znowu drżą. Natomiast drgania są teraz bardziej słyszalne z okolic zaworu zwrotnego który jest kilkanaśnie cm nad pompą. Rozumiem, że zawór zwrotny może drżeć przy przepływie?
  6. Tak, od początku wszystko było to samo (nic w instalacji nie było wymieniane)
  7. Tak, pisałem o tym w pierwszym poście - im bardziej zamknięty zawór (przy działającej pompie) tym drgania słabsze. Przy całkowitym zamknięciu drgania ustają. Potem przy powolnym otwieraniu zaworu czasami znowu rury zaczynaja drżeć a czasami jest OK i można całkowicie otworzyć zawór. Natomiast jakiś czas później znowu zaczynaja drżeć
  8. U mnie jest słabsza (25W na najniższym biegu). Nie, jeszcze nie zmieniałem
  9. Układ mniej więcej wygląda tak (narysowane z pamięci) Pompa: Tylko u mnie ma mniejszą moc (ustawiona na najniższy bieg) Natomiast cały układ przez lata działał bez problemów. a dopiero od poprzedniej zimy rury zaczęły drżeć, więc obstawiałbym jakiś konkretny element który uległ awarii?
  10. Pompa jest ustawiona na minimum (przy większych obrotach jest jeszcze gorzej). A odnośnie odpowietrzania to odpowietrzyłem tam gdzie się dało + kaloryfery. - chociaż rura która wychodzi z tej pompy najpierw idzie do góry potem około 1m w poziomie, a następnie w dół, więc tego fragmentu pewnie nigdy nie uda się odpowietrzyć, natomiast prze kilka wcześniejszych lat nie było żadnego problemu.
  11. Witam, Mam problem z drżeniem rur w domowej instalacji CO. Jest naprawdę głośno, bo czasem słychać rury nawet przed domem. Drżenie występuje prawie zawsze przy załączeniu się pompy która zasila wężownice w bojlerze. Jak tylko pompa się wyłączy to problem ustępuje. Zauważyłem też, że jak rury drżą to pomaga zakręcenie zaworu nad pompą do bojlera, a następnie bardzo powolne odkręcenie tego zaworu - wtedy przez jakiś czas chodzi normalnie. Natomiast po kilku włączeniach/wyłączeniach tej pompy rury znowu zaczynają drżeć. Czy problemem jest sama pompa? Czy może coś być z zaworami kulowymi, sitkiem? Układ wygląda mniej więcej tak:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.