Skocz do zawartości

stas6

Forumowicz
  • Postów

    24
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Stary dom 100m+100piwnicy
  • Instalacja
    10 grzejników panelowych + bojler 140l, grawitacja
  • Źródło ciepła
    Palnik rynnowy własnej produkcji na bobik i kocioł rzemiślniczy ,,śmieciuch"

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    lubelskie

Osiągnięcia stas6

Ciekawy

Ciekawy (3/14)

  • Pierwszy post
  • Współtwórca
  • Starter dyskusji
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Więc dam zawór 3d, 2-calowy na powrocie przy kotle zasypowym. Zasilanie z kotła podajnikowego pasuje podłączyć od góry kotła zasypowego, bo jest tam zaślepione wyiście, a chciałbym uniknąć wypalania dziury i wspawywania wejścia w rurze zasilającej z kotła zasypowego. Czy tak może być?
  2. Mi zależy na tym,żeby kocioł z podajnikiem ogrzewal również ten zasypowy. Wtedy podajnik będzie dłużej pracował i nagrzeje więcej wody w obu kotłach i potem dłużej ciepło będzie odbierała instalacja c.o. Początkowo miało nie być zaworu 3d, ale wtedy chyba za szybko wyłączał by się podajnik, bo szybko by zagrzał wodę w kotle zasypowym W tym schemacie , co podałem zawór 3d ma regulować ile ciepłej wody ma grzać kocioł zasypowy, a ile ma iść bezpośrednio na grzejniki. Komin mam z dwoma kanałami.
  3. Witam. Posiadam kocioł zasypowy, który zasila instalacię grawitacyjnie i działa to bez problemów. Chcę podłączyć, do tego co jest, kocioł z podajnikiem, który będzie głównym źródłem ciepła. Kocioł zasypowy zastanie jako awaryjny przy braku prądu. I tu moje pytanie, czy przedstawiony poniżej schemat podłączenia, zaznaczony pomarańczowym kolorem, ma szanse na sprawne działanie? Dodam jeszcze, że rury przy kotle zasypowym są 2-calowe, a podłączenie kotła podajnikowego ma być 1-calowe. Oczywiście w układzie jest naczynie przelewowe, a na kotle z podajnikiem będzie zawór bezpieczeństwa. Proszę więc o jakieś sugestie i uwagi do tego schematu i z góry dziękuję za zainteresowanie.
  4. Miałem zamiar taki kiedyś kupić, ale nie zmieścił by mi się w piecu, więc zrobiłem podobny, tylko mniejszy. Ostatnio dospawałem 3cm płaskownik u góry podajnika, żeby przesunąć żar bliżej końca palnika i u mnie to się sprawdza. Gratuluję tego, że z 36 st. na piecu miałeś ciepło w mieszkaniu. U mnie prz takiej temp. na piecu, to całe ciepło rozeszło by się po piwnicy. Przy tych mrozach i wietrze na zewnątrz, to na piecu mam ustawione 65st.,a w domu ok.23st.
  5. 36 na piecu, to w domu chyba stada pingwinów biegały :) . Może ta dmuchawa za mocno dmuchała i chłodziła piec, bo jak kolega Andrzej_M_ napisał zmniejszył ilość powietrza 3,5 raza i dobrze sie pali. Jaką masz teraz temperaturę na piecu, przy tych mrozach?
  6. A czy teraz ten spiek nie będzie się tworzył głębiej w palniku. Nie próbowałaś wypalić tego spieku paląc przez 2-3 godziny na full, 90 st. na piecu i maksymalna moc palnika. U mnie taki spiek tworzy się na końcu ślimaka, ale to w niczym nie przeszkadza. Na wiosnę jak wyjmę podajnik to to obstukam i tyle.
  7. Czyli przez tę szparę spaliny wylatują do komina , a powinny całe przechodzić dołem przez żar. Z tego wniosek, że ten piec to "śmieciuch" i trzeba palić tak, jak kolega piastun doradził. Można też dorobić jakąś zaślepkę (z blachy lub cegły) i zamknąć tę szparę i palić od dołu. Ta zaślepka nie może wystawać w tym kanale z tyłu wymiennika pionowego. Z tą zaślepką można się bawić tylko i wyłacznie wtedy, kiedy drzwiczki zasypowe są SZCZELNE w 100%!!!
  8. Chodziło mi o to, że jak jest mniej popiołu, to piec szybciej dochodzi do zadanej temperatury. Oczywiście rodzaj opału ma decydujący wpływ na ilość popiołu i jak szybko zostanie zepchnięty.
  9. Jeżeli na ostatnim zdjęciu jest komora zasypowa, to żeby palić od dołu, to trzeba zakryć tą szparę u góry. Tam powinna być jakaś klapka.
  10. Z moich obserwacji wynika, że tak jak na pierwszym rysunku i najlepiej żeby było jak najmniej popiołu na końcu podajnika.
  11. Wojtek22. Na jesieni zrobiłem sobie taki palnik i śmiga bez poprawek do tej pory. Materiał na niego pochodził ze złomu i jest bardzo prosty do wykonania. Dokupiłem tylko nowy sterownik i używany podajnik ślimakowy ze zbiornikiem. Na takim palniku nie każdy opał dobrze się spala, a miał to najlepiej palić na palniku szufladowym. Ja palę bobikiem, a ten się spala dobrze na każdym rodzaju palnika. W swoim temacie o bobiku opisałem swoje doświadczenia z paleniem innych rodzajów opału, więc możesz przeczytać.
  12. U mnie podajnik, dmuchawa i sterownik pobiera 25W na godzinę. Pompek nie mam. Licznik prądu mam dwutaryfowy, więc wyjdzie jakieś 13-14 zł na miesiąc.
  13. Najchętniej bym palił samym bobikiem, ale z niego jest bardzo mało popiołu i przez pół dnia palenia nic nie spadało do popielnika. W końcu ten popiół spiekał się na końcu palnika i ogień palił się tylko przy samym ślimaku. Jak dodałem trochę ekogroszku to na bieżąco popiół spada z palnika. Pellet z wyglądu pali się niemal identycznie jak bobik, tylko jest jeszcze mniej popiołu, ale trzeba go o 20% więcej.
  14. Przedstawiam mój opał, który jest mieszaniną bobiku i ekogroszku w stosunku 4 : 1. Spala to się w palniku rynnowym własnej produkcji Wychodzi z tego taki popiół Dodam, że z 150 kg opału powstaje wiaderko popiołu, który waży 6,5 kg.
  15. Pomyślałem o gumowych chlapaczach od ciężarówki lub ciągników, kiedyś byłem w sklepie z częściami do ciężarówek i były tam takie gumy w rolkach do kupowania na metry, więc coś by tam dobrał.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.