W kotle MPM DS na węgiel, na progu cegieł szamotowych robią mi się spieki z popiołu, których nie da się oderwać, usunąć. Kocioł jest wpięty do bufora i początkowo miał ustawioną temperaturę pracy na 80 stopni. Odkułem spieki ale one nie odeszły idealnie od powierzchni cegły szamotowej. W niektórych miejscach trochę zostało spieku na cegle w innych odszedł razem cienką warstwą cegły. Po tym zabiegu zmieniłem temp na 70 stopni ale problem nie znikną. Nadal tworzy się jęzor ze stopionego popiołu na progu. W załączniku zamieszczam zdjęcie miejsca w którym tworzy się spiek. W kotle palę węglem "Orzech II" z kopalni "Staszic - Wujek".
W jaki sposób pozbyć się spieku z popiołu, który przywarł do powierzchni szamotu, żeby nie uszkodzić cegły szamotowej?
Co zrobić, żeby stopiony popiół nie przywierał tak mocno do powierzchni cegły szamotowej? Można tę cegłę czymś zaimpregnować?
Co mogę zrobić, żeby popiół nie topił się?
Czy przyczyną może być stosowanie dodatków typu: sadpal, spalsadz, propfeu?