-
Ratunku, trzecia noc w kotłowni - kocioł odmówił posłuszeństwa
Odkręcałem i czyściłem wszystko. Piec wreszcie dobił do zadanej temperatury i w miarę się ustabilizował, trwało to niestety bardzo długo, kila godzin, poki co nie zasypał węglem paleniska i jakoś tam działa, dzięki wielkie za wskazówki i zainteresowanie tematem. Dziś chyba już nie śpię w kotłowni:) Pozdrawiam
-
Ratunku, trzecia noc w kotłowni - kocioł odmówił posłuszeństwa
Dmuchawa jest ok
-
Ratunku, trzecia noc w kotłowni - kocioł odmówił posłuszeństwa
Ok. Postanowiłem zaryzykowac i zostawić piec samemu sobie na noc. Rano dotknąłem grzejnika i już wiedziałem, że jest dobrze. Nie wywalił węgla, nie zasypał kopczyka i cały czas pracuje- to już wielki sukces:) Mało tego, patrząc na wykres około 3 w nocy bardzo sie ustabilizowal i dociągnoł do zadanej temperatury:) bardzo się ucieszyłem- chodził w zakresie 57-63 stopnie, trzymał tez parametry nastawień co i cwu, tak jest do tej pory, dmuchawa juz nie dmucha na 100. W domu cieplo. Jedyne co jest teraz słabe to spalanie węgla i wysoka temperatura spalin ( ciągle ponad 200). Węgla przez 18 godzin spalił 35 kg. Myślę, że ta temperatura spalin jest taka wysoka bo on zbyt mocno dmucha. Nie wiem jak to skorygować żeby go troszkę uspokoić, wydłużyć czas podawania i podnieść nadmuch! Pojęcia nie mam. Boje się bez sensu grzebać w ustawieniach żeby wszystkiego nie zepsuć. Zerknijcie proszę na ustawienia i powiedzcie czy Wy cośbyście zmieniali żeby obniżyć mu spalanie i tę temperature spalin czy lepiej zostawic jak jest, zagryźć zęby i sypać ten węgiel? Jeszcze z ostatniej chwili: zmniejszyłem mu ooł godziny temu temperature zadaną na grzejniki, bi w domu za ciepło bylo i teraz patrze, że na kotle temp.66 stopni i wszedł sobie w nadzór- pierwszy raz to się stało. Temp.spalin oczywiście spadla o połowe. Ustawienia parametrow mocy pokazałem wczoraj, takie są cały czas i nic nie zmieniałem bo bałem się pogorszyć. Ruszać coś, nie ruszać? Ci myślicie?
-
Ratunku, trzecia noc w kotłowni - kocioł odmówił posłuszeństwa
Właśnie dobił do 53 stopni ale wyzej poki co nie chce i skacze między 40 a 53, nastawy co i cwu utrzymuje i poki co nie zasypał kopczyka, ale cały czas go pilnuje i juz raz w trybie ręcznym podciągałem zeby nie zagasł. Przy tym pali bardzo duzo, przez 4 godziny ok. 10 kg:(:(
-
Ratunku, trzecia noc w kotłowni - kocioł odmówił posłuszeństwa
nie, nie w kwestii czyszczenia jest wszystko ok, rozkręcone wszystko w środku , szczotka druciana do korony, odkręcona dmuchawa, komora nawiewu odkurzona, wszystko czyściutkie łącznie z rurą wylotową do komina i wyczystką. myślę, że to będzia kwestia dobrych nastawów ale pojęcia nie mam jakie są dobre. teraz są takie:min. pr.podaj: 1 max praca pod: 5 min przerwa podaw.: 50 max przerw.pod: 80 min.wentyl.:15 max wentyl: 35 min obr.: 80 maxobroty: 425
-
Ratunku, trzecia noc w kotłowni - kocioł odmówił posłuszeństwa
Ja nie twierdzę, że to dmuchawa. opisałem tylko jaki jest objaw. Ustawienia fabryczne przywróciłem menu serwis (przywróć ustawienia fabryczne) i nic już potem nie grzebałem w ustawieniach. też bym zrzucił winę na węgiel, ale paliłem nim w zeszłym roku i palę oteraz od końcówki października i nie było takich cudów jak teraz od 3 dni. czujnik spalin wyczyszczony a prawidłowych / dobrych nastawów nie umiem zrobić:(:(
-
Ratunku, trzecia noc w kotłowni - kocioł odmówił posłuszeństwa
teraz o 16 tej wyłączyłem piec i jeszcze raz wszystko przeczyściłem, włączyłem ustawienia fabryczne i jest niestety to samo, dmucha niby na 100% (tak pokazuje) a faktycznie na oko i ucho to jest ok. 50, temperatury kotła nie podnosi wyżej niż 43 a jest zadana 60, węgiel wpierdziela tak, że aż strach:(
-
Ratunku, trzecia noc w kotłowni - kocioł odmówił posłuszeństwa
Witam, Z góry przepraszam jeśli nie w tym miejscu to wstawiam, ale krążę na tym forum trochę po omacku. Bardzo proszę o pomoc w kwestii kotła defro komfort eco 25Kw. Jak to w życiu - zawsze coś się psuje nie wtedy kiedy trzeba - zima, zimno a mi 3 dni temu coś się posypało w kotle. Siedzę już 3 noc w piwnicy i podtrzymuje go w pracy żeby mi rodzina nie zamarzła:( Od 3 tygodni już regularnie ogrzewam dom w trybie pid , kocioł nigdy nie chodził idealnie ale słuchał sie (przynajmniej ostatnio) moich nastawień a teraz jakaś tragedia: temperatura zadana kotła 60, co: 45, cwu: 45 w pewnym momencie kocioł przestał uzyskiwać zadaną temperaturę, nie dobijał nawet do 50 stopni, woda i zasilanie jakoś tam trzymały parametry ale sama temperatura kotła ni diabła (45, 43, 46 stopni) i po paru godzinach takiego grzania nagle wywalał węgiel i zasypywał kopczyk a najdziwniej chodziła dmuchawa bo na sterowniku była pokazana moc 100% a ona nie dmuchała na 100% czasem może na 50 czasem może na 70 a czasem może faktycznie na 100, ale dmuchała bez przerwy a temperatura kotła i tak nie wzrastała i tak po paru godzinach (raz było to 8 godzin takiej pracy, raz 6 a raz 2 godziny) wreszcie wywalał się węgiel , tłumił się ogień i koniec pracy. I tak jest do teraz, nie pracuje normalnie, cały czas na wyswietlaczu 100%, chociaż tak jak pisałem wcale nie chodzi ciągle na 100. Nie mam już pomysłu co robić, ręce opadają (dolot powietrza przeczyszczony, czujnik spalin czyszczony, czopuch czyszczony, komin drożny, retorta i korona czysta, nie wiem o co chodzi:( Oczywiście obdzwoniłem serwisy i defro i Techa (sterownik jest techa) i nic nie umieją poradzić kocioł i ster już po gwarancji (5lat mają) Może miał ktoś podobną sytuację i coś podpowie a może ktoś z Was się zainteresuje i pomoże bo nie chcę i nie mogę spędzić zimy w piwnicy żeby sztucznie w trybie ręcznym podtrzymywać ten kocioł. Pozdrawiam i bardzo na Was liczę jak na ostatnią deskę ratunku.
- Proszę o pomoc w ustawieniach kotła
- Proszę o pomoc w ustawieniach kotła
-
Proszę o pomoc w ustawieniach kotła
Witam ponownie, tak jak pisałem powyżej - kocioł się w miarę ustabilizował ale dziś pojawił się kolejny problem. Ustawiłem kocioł na tryb letni bo zrobiło się ciepło i niemiła niespodzianka: po otwarciu drzwiczek buchnęło dymem, e kotle ciemno i i wszystko w czarnej sadzy/pyle. Temperatura bojlera OK - taka jak zadana ale to spalanie jakieś nie takie jak trzeba. Jakby niedopalony węgiel i pełno dymu, dodatkowo komunikat: chwilowy brak obrotów:( Może macie jakąś radę? Czy oprócz przełączenia na tryb letni muszę też zmieniać ustawienia kotła i jego parametry? W poprzednich sezonach tego nie robiłem i było wszystko dobrze chociaż spalanie jak na ten tryb było dość duże. Proszę o jakieś fachowe porady
-
Proszę o pomoc w ustawieniach kotła
Witam Ponownie, nie odzywałem się wczoraj bo chciałem poobserwować kocioł i dać mu szansę. Póki co wszystko się ustabilizowało, utrzymuje temperaturę zadaną kotła i CO. Nie zwracam już nawet uwagi na spalanie - chcę tylko żeby grzał i nie wariował:) póki co tak jet, chociaż przeróbki i nowe ustawienia będą pewnie konieczne:) Dzięki wszystkim.
-
Proszę o pomoc w ustawieniach kotła
Bardzo, bardzo dziękuję Wszystkim za rady, nie spodziewałem się , że ktokolwiek mi odpowie i pomoże - świat jednak nie jest taki zły:) Przytrzymam ten kocioł przez parę godzin i będę obserwował, jeśli zacznie wariować - zrobię tak jak doradza Darekgra i będę pisał co i jak. Odezwę się pewnie jutro rano z wieściami jak piec działa. Jeszcze raz dzięki
-
Proszę o pomoc w ustawieniach kotła
Od pół godziny, kocioł jako tako pracuje, grzejniki ciepłe, nie wiem ile się to utrzyma? chyba pomogła mu sama moja rozmowa z Wami:) Ale reasumując , jakie ustawienia powinienem przyjąć wg. Was jeśli nadal będzie kiepsko, jak już sie domyślacie jestem totalnym laikiem więc prosiłbym o proste i konkretne rady.
- Proszę o pomoc w ustawieniach kotła
edaras1
Forumowicz
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta