Witajcie!
Od trzech lat w domu rodziców pracuje kocioł 5 klasy z podajnikiem automatycznym na ekogroszek - SAS Efekt 14 kW ze sterownikiem ST-550 z PID. Kocioł ogrzewa nieocieplony dom z oknami pcv, którego powierzchnia użytkowa do ogrzania to mniej więcej 80 m2 oraz zbiornik CWO o pojemności 100 litrów. Dotychczasowa instalacja CO to grzejniki stalowe żeberkowe i stalowe rury o średnicy zewnętrznej 5 cm (nie znam grubości ścianek). Za przepływ wody z kotła na instalacje jest odpowiedzialny zawór czterodrogowy z siłownikiem a kocioł pracuje w trybie PID. Zamontowane są również dwie pompy, do CO i CWU. System ten sprawdza się całkiem nieźle, pomieszczenia są dogrzane a grzejniki ciepłe. Aktualnie przy lekkiej zimie temperatura wody jaka idzie na instalacje to 35°C a gdy jest potrzeba dogrzania co sygnalizuje regulator pokojowy to temperatura wzrasta do 40°C. Spalanie sezonowe ekogroszku jest między 3,5 a 4 tony (wrzesień - maj).
Teraz pojawia się pytanie - czy warto wymieniać dotychczasową instalacje CO na nową, a jeśli tak to na jaką? Na co zwrócić uwagę przy ewentualnej wymianie? Mam tu na myśli rodzaj grzejników (stalowe / aluminiowe) i rur. Pytam ponieważ grzejniki żeliwne dłużej utrzymują ciepło niż ich nowsze odpowiedniki. Przez to (tak mi się wydaje) piec pracuje równo i w opisywanym przypadku praktycznie nie przechodzi w tryb nadzoru.
Proszę o porady co zrobić, zostawić tak jak jest czy dokonać wymiany instalacji CO. Jaki wpływ miałaby taka wymiana na zużycie ekogroszku?
Pozdrawiam,
Kamil