Od 3lat nie potrafię ustawić tego sterownika. Właściciel pieca, w którym był kupowany kocioł ma w dupie moje telefony, prośby. Hydraulik rozkłada ręce, twierdzi, że na tym sterowniku się nie zna i nic nie zrobi. Znajomi coś podpowiadają, nie wiem ile razy już były nowe nastawy. Chyba z tysiąc. Zmieniane co doba lub kilka dni. Płakac mi się chce jak wyrzucam to co wrzuciłam. Na niecałe 100m2 idzie tona miesięcznie. Co zima 6tys zł. Już nie daje rady z tym piecem, najchętniej wróciłabym do smieciucha. Czy jest ktoś w stanie mi pomóc, ja już nie proszę, ja błagam. PODAJCIE mi jakieś konkretne nastawy, już niech nie będzie popiołu, ale niech cokolwiek się spali, żeby tyle węgla nie szło. ALBO niech odezwie się osoba z mazowieckiego, która mogłaby podjechać i to ustawić, zapłacę za paliwo, za usługę. Byle wkoncu to dziadostwo zrobić tak jak należy. POMOCY!!!!!!!!!!!