Witam forumowiczów to mój pierwszy post.
Chciałem się podzielić własnymi doświadczeniami oraz abyście fachowym okiem ocenili pracę mojego kotła i problemy z którymi się zderzyłem.
Dom 125 m2 powierzchni użytkowej góra i dół podłogówka, 2 grzejniki w garażu ale nigdy ich nie używam. Zawór 4D bez siłownika i jak na razie nie mam żadnych regulatorów pokojowych i żadnej automatyki. Mam pompę CWU oraz pompę na zasilaniu na podłogówkę które są podpięte do pieca oraz mam 2 rozdzielacze, jeden na parterze i jeden na piętrze w nich równierz mam po jednej pompie zasilającej podłogówkę. Mieszkam w domu już ponad rok i miałem trochę również nie miłych przygód związanych z paleniem w moim Defro Sigma E 16kW.
Mianowicie na początku użytkowania nie było żadnych problemów, zacząłem od grzania tylko na ciepłą wodę użytkową (był lipiec) wcześniej tylko wygrzewałem podłogę po wylewkach i tynkach. Pierwsza zima przebiegła bez problemów piec miałem ustawiony na 65 stopni pracował w PID i nic nie ustawiałem było idealnie żadnych problemów. Spalanie wychodziło mi w granicach 15 - 20 kilogramów na dobę w zależności od temperatury na zewnątrz. Pierwsze problemy pojawiły się kolejnego lata, kiedy grzałem tylko ciepłą wodę użytkową. Zaczęło się od osadzania smoły w środku pieca wszędzie gdzie to możliwe włącznie z drzwiczkami i komorą spalania. Dym cofał mi się do kotłowni wszystkimi możliwymi otworami w piecu oraz skraplaczem w kominie. Węgiel był podawany w takiej ilości że się przesypywał wogóle nie spalony. Nie mogłem sobie z tym poradzić ponieważ piec prawie cały czas był w nadzorze i nie miał gdzie oddać temperatury (do takich wniosków doszedłem po rozmowie z instalatorem i kominiarzem).Moc kotła na grzanie miałem ustawioną na 50%. Dlatego też nie grzebałem w żadnych ustawieniach czy nastawach bo myślałem że to nic nie da skoro i tak nie ma gdzie oddać tego ciepła.
Przeczytałem wiele różnych postów na forach ale nigdzie nie spotkałem się z sugestią że DEFRO chyba nie przemyślało konstrukcji sterownika. Zalecana temp na piecu to 65 stopni a na powrocie to 55 stopni. Wszystko fajnie ale kiedy przechodzimy w tryb letni to temperatura bojlera jest automatycznie temperaturą pieca. Woda która jest w instalacji wody użytkowej nie powinna przekraczać 55 stopni ponieważ wytrąca się w niej kamień i może uszkodzić niektóre sprzęty w kuchni itp. Jak więc utrzymać temperaturę na piecu zalecane 65 stopni a wodę użytkową w granicach 50 stopni ?? Jedno prawidło wyklucza drugie. Co byśmy nie zrobili to albo piec będzie cierpiał pracując na 50 stopniach albo będziemy mieć wytrącający się kamień w instalacji CWU. Dlaczego nikt o tym nie pisał na forum może czegoś nie wiem dlatego liczę na odpowiedź na to nurtujące pytanie.
Nadeszła zima włączyłem ogrzewanie podłogowe piec miał gdzie oddać ciepło i problem się rozwiązał ale nie na krótko bo wystąpił kolejny. Piec pracował mi ciągle na bardzo wysokim nadmuchu praktycznie cały czas 100 % więc spiek robił się taki duży że dostawał aż do deflektora blokował palnik i piec nie mógł w ogóle osiągnąć temperatury do puki nie zrzuciłem pogrzebaczem tego potężnego spieku tak żeby płomień mógł się palić.
Wszedłem na youtube poczytałem wujka google. Zacząłem działać.
Wcześniej nie było takich problemów jak na przykład ten że wentylator cały czas pracował na 100% nawet gdy na ekranie sterownika pisało że pracuje na 1% on ciągle wiał maksymalną mocą. Wyłączyłem hallotron nadmuchu i w końcu procenty wyświetlane na ekranie sterownika odzwierciedlają jego faktyczną moc na jakiej pracuje, słychać to na ucho. pobawiłem się trochę nastawami i teraz wygląda u mnie to w następujący sposób:
minimalna praca podajnika 1sekunda
maksymalna praca podajnika 3 sekundy
minimalna przerwa podawania 100 sekund
max przerwa podawania 150 sekund
min wentylator roboczy 10
max wentylator roboczy 35
min obroty 70
max obroty 300
Na tych nastawach wszystko jest w porządku pokaże kilka zdjęć z parametrami. Dodam że węgiel którym palę powinien mieć minimum 21MJ więc nie jest zbyt kaloryczny.
Nie robią sie spieki węgiel sie fajnie dopala temperatura kotła wacha się między 67-62 stopnie a powrót oscyluję około 55 stopni.
Pozdrawiam wszystkich cierpliwych którzy przeczytali ten nie najkrótszy post i zachęcam do dyskusji.