Posiadam Resublimacyjną pompę ciepła dr. Reszewskiego - już 2,5 roku, tzw. „12” Mam za sobą 3 okresy grzewcze. Sama konstrukcja to fantastyczny pomysł, który dziś się sprawdza i jestem z niej zadowolony, ale!
Przez ponad rok, Pan dr. Reszewski eksperymentował by to cudo by w ogóle zaczęło u mnie działać. Zużyłem kilka tysięcy kilowatów prądu zanim maszyna zaczęła sprawnie podawać mi ciepło. Maszyna psuła się, wymieniano ją na inny egzemplarz. Wszystko to działo się na mój koszt poboru prądu, który szedł nie wiadomo gdzie, bo sprawność maszyny nie pozwalała nagrzać domu. Po roku doświadczeń, napraw, zmian, maszyny zaczęła właściwie pracować. W tym roku nabrała wręcz idealnych parametrów. Pompa w modelu RES 12/61 ogrzewa mi dom o właściwościach domu prawie pasywnego, o pow. 260m2 + CWU. Całą obecną zimę zamknąłem poborem prądu niecałe 2000 KW, przy czym wspomagałem ją 3 razy w tygodniu pieco-kominkiem na drewno. ALE UWAGA. Okazało się, by móc kontrolować pracę maszyny, sterować jej podstawowymi funkcjami, trzeba Panu Reszewskiemu płacić opłatę roczną w wysokości ponad 1700zł. O tym dowiedziałem się po 2 latach od zakupu. Opłata, która pożera całą oszczędności, która maszyna generuje? Uważam, to za skandal. Inwestowanie w OZE, w Polsce się nie opłaca, generalnie to zabawki dla posiadających pieniądze, a do tego zachcianki wzbogacenia się naszych Konstruktorów, powoduje że zakup pompy resublimacyjnej, staje się bez sensu. Generalnie nie polecam, gdyż nie ma to żadnego sensu ekonomicznego, a zyski ekologiczne? Tak, ale co z tego, kiedy sąsiad grzeje węglem albo jeszcze czymś gorszym?