Witam
Kociołek podpięty jest pod sterownik pokojowy w nocy ustawiona temperatura 20 stopni, na dzień 21,7 sam się włącza i wyłącza poprzez rozładowywanie bufora także jest ok. nadmiar ciepła nie uchodzi przez okna a w domu nie ma sauny.
Bufor ładnie się ładuje, nie zrobiłem do niego strumienicy ale na wlocie u góry bufora założyłem kolanko 92 stopni do środka buforu, a u dołu takie same kolanko odwrócone w drugą stronę zgodnie z ruchem wskazówek zegara (ma to wywoływać naturalny ruch cyrkulacyjny wody) a czy działa to nie wiem bo zbiornik jest zamknięty i co się dzieje w środku nie widać.
Ładowanie bufora ładnie widać. Założyłem na nim 3 termometry 1 na górze na środku zbiornika i na dole przy powrocie bufora. Zbiornik rozładowuje do około 40 stopni, wtedy grzanie u mnie przestaje być efektywne mam grzejniki purmo i podłogówkę. Woda o temperaturze 40 stopni i niższej powoduje tylko niepotrzebne rozładowanie bufora do 20 stopni a nie ma z tego żadnego efektu cieplnego. Chciałem to rozwiązać inaczej poprzez zamontowanie osobno pompy na podłogówkę i pompy na grzejniki. Bufor przy wysokich temperaturach miał grzać najpierw grzejniki, a później przy niskich (od 45 stopni tylko podłogówkę), ale oczywiście mój hydraulik wiedział lepiej i zrobił po swojemu. czy dobrze - wydaje mi się że nie.
Ładowanie bufora następuje warstwowo. od temperatur około 40 stopni góra zaczyna ładować się do tem.80 stopni, na środku mam 40 i na dole jakieś 35, później odpowiednio 80 stopni, 80 stopni i 40 parę, następnie 80 80 70, później znowu zaczyna ładować górę do 90,80,70 wtedy idzie środek 90,90,70 i kolejno dół 90,90,90 tak to u mnie wygląda czy we wszystkich buforach podobnie tego nie wiem.
Przy wyjściu na grzejniki wydaje mi się że powinien być założony jakiś mieszalnik, żeby na grzejniki nie szło od razu 90 stopni (z góry bufora tylko jakieś 65 wtedy rozładowywani i ciepłej wody wystarczyłoby na dłużej). Rozładowywanie też następuje warstwowo od dołu do góry. Najpierw schodzi dół do jakiś 40 stopni, później środek a następnie góra.
Chcę spróbować zamknąć podłogówkę i puścić tylko ciepłą wodę na grzejniki żeby zmniejszyć ilość wody w systemie i zwiększyć wydajność bufora. czy to coś da zobaczymy.
Bufor spawał mąż mojej kuzynki, zamontowałem w nim wężownicę z rurki miedzianej umieszczoną w górnej części bufora, wykorzystuję ją do nagrzewania ciepłej wody użytkowej.
Co do ocieplenia - wydaje mi się że jest dostateczne bufor nie wychładza się znacznie, ścianki nie są gorące. Większe straty widzę przy wszelkiego rodzaju króćcach, odpowietrznikach, zamontowanych zaworach, i rurach doprowadzających i odprowadzających wodę ze zbiornika. To prawdziwe pożeracze energii.
Co do tej pory zauważyłem. Zwiększona ilość opału w kotłowni (rzeczywiście jest oszczędniejszy od poprzedniego kociołka śmieciucha)
Pozdrawiam!