Skocz do zawartości

cris91

Forumowicz
  • Postów

    11
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez cris91

  1. Jak pisałem, tak zrobiłem. Do tego zamontowałem termostaty na prawie wszystkich grzejnikach - bez termostatu zostawiłem drabinki w łazienkach oraz grzejnik najbliższy kotłowni. Komfort palenia i korzystania z całej instalacji wzrósł nieprawdopodobnie. W końcu kocioł znajduje się głównie w trybie pracy (czyli tak, jak powinno być w PID) i w końcu radzi sobie dobrze z obniżeniem mocy (nawet do tego stopnia, że potrafi utrzymywać drobny płomyczek/żar, dalej pozostając w trybie pracy i utrzymując stabilną temperaturę). Do tego uzupełniłem instalację w czujniki (które były dołączone do kotła, ale oczywiście instalatorowi od deva wydały się zapewne zbędne): niezbędny czujnik temperatury zasilania, czujnik temperatury powrotu, pogodówka. Zaprogramowałem sterowanie zaworem 3D według pogodówki. Powstał tylko jeden problem (nie trudno było to przewidzieć) - gdy grzany jest bojler CWU, to siłą rzeczy podnosi się temperatura powrotu, a to z kolei skutkuje podbiciem temperatury za zaworem 3D powyżej zadanej. Skutkuje to tym, że po nagrzaniu CWU kocioł się nieco rozbiega i wpada w nadzór (temperatura dochodzi do max 10 stopni powyżej zadanej). Natomiast po pewnym czasie temperatura spada i znów wraca sobie do stabilnej, ciągłej pracy. EDIT: Aktualnie na sterowniku mam ustawione minimalne otwarcie dla zaworu 5%, zastanawiałem się, czy np: nie zmienić na 0% i wtedy zawór zamykałby się całkowicie, utrzymując tym samym temperaturę CO. Pytałem nawet serwis TECHa, czy w przypadku alarmu przegrzania ten zawór otwiera się na 100% i niby tak jest, natomiast dalej mam jakieś obawy przed całkowitym zamknięciem zaworu i odcięciu tym samym kotła od układu CO 🙂 Po zakończeniu sezonu grzewczego w planie mam dalsze przeróbki - na pewno chciałbym rozdzielić te powroty, aby wyeliminować powyższy problem. Oprócz tego myślę również o zmianie zaworu na 4D, dołożenie pompy pomiędzy powrotem z zaworu 4D, a kotłem. Na podłogówce wyrzuciłbym zawór termostatyczny i założył zawór 3D. W związku z tym rodzą się kolejne pytania i wątpliwości: 1. Jeśli chodzi o powrót z CO to jeden PEX idzie z góry (piętro), a drugi z dołu (parter + zapewne podłogówki) - czy jest różnica, na jakiej wysokości dam trójnik (z którego zawór będzie "podbierać" czynnik), względem kotła i zaworu, czy zrobić jak będzie mi wygodnie? 2. Czy pomiędzy powrotem z CO (z zaworu 4D), a powrotem CWU powinienem dać zawór zwrotny, aby zapobiec wyciąganiu wody z powrotu CWU i znów podbijaniem temperatury CO za zaworem? Poniżej zdjęcia po przeróbce.
  2. Chociaż zacząłem się już zastanawiać jednak nad zaworem 4D... obawiam się jednak, czy nie narobię w ten sposób więcej szkód, niż pożytku i czy nie zostać na razie przy montażu zaworu 3D (chciałbym zacząć już palić, bo póki co grzeję prądem), a pomyśleć o większych przeróbkach w przyszłym sezonie. Montując zawór 4D musiałbym chyba raczej rozdzielić powroty CWU i CO? Nurtuje mnie to właśnie, czy taki zawór mógłby być zamontowany na zasilaniu CO, ale na wspólnym powrocie. Dorzucam jeszcze zdjęcia instalacji - może uda mi się coś doradzić 🙂
  3. Najmocniej przepraszam - zauważyłem, że umieściłem temat w złym dziale... Czy mogę wobec tego prosić o przeniesienie? Dodatkowo pojawia się jeszcze pytanie - czy to ma większe znaczenie, że miejsce, które pokazałem jest już powrotem łącznie z CWU jak i CO? Celem jest ograniczenie temperatury zasilania CO.
  4. Witajcie moi drodzy! Jako, że przyszedł czas na usprawnienia swojej instalacji CO, której sercem jest ten tytułowy piec, postanowiłem zamontować w końcu zawór 3D z siłownikiem oraz głowice termostatyczne w strategicznych grzejnikach 🙂 Pytanie mam natomiast następujące - chodzi o miejsce montażu takiego zaworu oraz trójnika na powrocie. Na pierwszym zdjęciu znajduje się pompa CO (po lewej), miedź przechodzi w PEXa, więc powinno się udać bez robienia wcinki, tylko po prostu dołożenie zaworu, gdzieś pomiędzy pompą, a zaworem kulowym (drugie zdjęcie). I tu rodzi się pierwsze pytanie - czy powinienem zrobić to przed, czy za filtrem? Na ostatnim zdjęciu widać powrót i tu nieco bardziej strategiczne pytanie. Czarny prostokąt to powrót z instalacji, natomiast czerwony prostokąt to odnoga do zaworu bezpieczeństwa DBV1 - w którym miejscu powinienem wpiąć trójnik do zaworu 3D? W czarnym prostokącie czy niebieskim? Z góry dziękuje za pomoc i pozdrawiam serdecznie!
  5. Już chyba powoli udaje mi się okiełznać tryb podtrzymania. Zwiększyłem przerwę przedmuchu do 20 minut, czas podawania do 5 sekund i w tej chwili temperatura nie rośnie już tak gwałtownie w trakcie nadzoru - utrzymuje się żar na podobnym poziomie co w trakcie pracy. Natomiast dzisiaj do południa wiał wiatr, przez co zapewne zwiększył się ciąg i zamiast żaru miałem cały czas płomień, w wyniku czego temperatura szybko rosła do 80 stopni i awaryjnie uruchamiała się pompa CO. Wobec tego przegroda w czopuchu powinna być cały czas otwarta, czy jednak lepiej ją przymknąć na 50%? EDIT: Czy na takie zwiększenie wyciągu kominowego w trakcie wiatru może mieć wpływ uszkodzona pokrywa wyczystki? Tak się składa, że mam betonową pokrywę wyczystki, która ma odpryśnięty spory kawałek narożnika...
  6. Witam, To już mój drugi sezon grzewczy, jednak w poprzednim jeszcze nie mieszkałem, więc nie bardzo mogłem monitorować pracę kotła i regulować. Potrzebuję pomocy z regulacją pieca w trybie podtrzymania oraz odpowiedzi na kilka banalnych pytań. Temperatura zadana to 57 stopni. Posiadam regulator pokojowy, który po osiągnięciu temperatury wyłącza pompę CO, w wyniku czego piec siłą rzeczy wchodzi w tryb podtrzymania (nadzoru). 1. W trakcie pracy piec chodzi w trybie PID, więc jedyne, możliwe regulacje to współczynnik wentylatora (ustawiłem na -5%) i współczynnik podawania (ustawiłem +8%). Domyślne ustawienia trybu potrzymania to: Czas podawania 1 sekunda Przerwa podawania 8 minut Czas pracy wentylatora 30 sekund Czas przerwy wentylatora 10 minut Siła nadmuchu 35 bieg (zakres od 1-100). Zmieniłem czas podawania na 4 sekundy (wcześniej żar schodził dość nisko w trybie podtrzymania) i czas przerwy wentylatora na 15 minut (żeby zminimalizować zjawisko rośnięcia temperatury). Teraz efekt jest taki, że żar utrzymuje się w miarę wysoko, natomiast wydaje się, że przygasa (choć piec jest w stanie go rozdmuchać gdy wejście z powrotem w tryb pracy). Co mógłbym jeszcze poprawić? Czy w trakcie podtrzymania powinien utrzymywać się cały czas żar na takim samym poziomie, jak górka w trakcie pracy? 2. Temperatura CWU ustawiłem na 50 stopni, czy powinienem ją podnieść? Domyślnie histereza CWU ustawiona jest na 5 stopni, jednak zmieniłem na 3 stopnie, żeby częściej załączała się pompa i odbierała ciepło z pieca - dobrze kombinuję? 3. Piec wyposażony jest w 4 zawirowywacze spalin, które w instrukcji producent zaleca pozostawić. W tej chwili wszystkie mam włożone + czopuch maksymalnie otwarty. Instalator w trakcie rozruchu pieca zalecał przymykać czopuch i otwierać tylko w zależności od pogody, jakby piec miał problemy ze spalaniem. Jak to jest w końcu z tym czopuchem? Lepiej zostawić maksymalnie otwarty i nie bawić się w przymykanie? Czy lepiej przymknąć i ewentualnie wyciągnąć 2 lub wszystkie zawirowywacze? 4. Jak najlepiej wygaszać kocioł? Instalator mówił, że wystarczy wyciągnąć wtyczkę z gniazdka, jednak mam obawy, czy żar nie cofnie się do zasobnika - czy słusznie? Jak to jest z kolei, jeśli chciałbym np wypalić ekogroszek, do końca. Czy w momencie gdy ekogroszek się skończy to po prostu wygaśnie, czy istnieje jakieś ryzyko, że np żar zejdzie do ślimaka i coś uszkodzi lub spowoduje jakieś zagrożenie? Pozdrawiam i z góry dziękuje za pomoc
  7. No na pewno będę próbować :) Dlatego pytam, czy można zarzucić np: niezgodność ze sztuka, czy coś w ten deseń, czy powołać się na cokolwiek, z czego deweloper/instalator może obawiać się konsekwencji?
  8. Przestudiowałem instrukcję i jest jedynie schemat z zaworem 3 drożnym, z uwagą, że warunkiem gwarancji jest montaż zaworu 3D zgodnie ze schematem lub zaworu 4D... mało tego napisałem do serwisu Elektrometu i dokładnie to samo potwierdzili - ręce opadają... No dokładnie na to samo wpadłem - cięcie kosztów, tym bardziej, że o pazerności tego dewelopera dowiedziałem się już w elektrowni, gdy przy przepisywaniu prądu okazało się, że mamy najmniejszą, możliwą moc, a koszt podwyższenia o każdy 1kW jest dużo wyższy, niż przy podłączaniu prądu... No właśnie cała instalacja wraz z kotłem itp była w standardzie deweloperskim.... Podłogówkę mam, ale tylko w łazienkach i kojarzę, że w skrzynce od podłogówki, koło rozdzielaczy na powrocie jest jakiś zawór z termostatem. W grzejnikach zawory są cały czas otwarte (nie ma termostatów). Dziękuje za liczne odpowiedzi, mam nadzieję, że pomożecie mi dociągnąć ten temat do końca. Wobec tego jaki zawór powinien być zamontowany, 3D czy 4D? Do tego jakie to mogą być koszta ? I czy taka operacja jest skomplikowana? Rozumiem, że piec trzeba wygasić i spuścić wodę z instalacji? W sobotę jak będę, to wykonam dokładne zdjęcia instalacji i może uda się coś doradzić. Nie wiem też czy walczyć z deweloperem/wykonawcą, czy lepiej znaleźć kogoś dobrego i odżałować kasę, żeby było to zrobione porządnie... Czy mogę coś zarzucić instalatorowi? Np. pracę wykonaną niezgodnie ze sztuką, żeby go trochę zmobilizować? Podejrzewam, że to zostało zrobione świadomie, ponieważ przez 5 lat i tak jest rękojmia u dewelopera i pewno wg. kalkulacji lepiej mu wziąć ewentualne naprawy na siebie, niż dorzucić każdemu taki zawór - tylko co mi po tym, jak piec po 5 latach będzie nadawać się do wymiany i nie mam wsparcia producenta...
  9. Oczywiście, że pomogłeś, bo tak jak wspominałem, jestem w tym temacie zielony :) Czyli, jeśli dobrze rozumuje, to wtedy na zaworze mogę ustawić niższą temp, przez co grzejniki mniej grzeją, na regulatorze trudniej osiągnąć ustawioną temperaturę, a piec rzadziej wchodzi w nadzór, a więcej pracuje? Pytanie pozostaje kogo ścigać o ten zawór - dom to deweloperka i instalator od nich. Zadzwonię jeszcze dzisiaj do Elektrometu, żeby mieć twardy argument do negocjacji z deweloperem. Zastanawiam się, czy tak to powinno działać, że piec chyba więcej jest w nadzorze, niż w pracy. Wydawało mi się, że w nadzorze temperatura nie powinna rosnąć, tylko w krótkim czasie spaść i znów przełączyć się w tryb pracy, bo w nadzorze piec tylko podtrzymuje żar (który zreszta schodzi do retorty i piec sprawia wrażenie wygaszonego). Aż dziw, że przez tydzień nieobecności nie gaśnie (2 razy zgasł, ale raz po prostu skończył się groszek). Szukam po prostu odpowiedzi, czy tak wygląda prawidłowa praca z regulatorem pokojowym :)
  10. Z tego co rozmawiałem dzisiaj z instalatorem, to nie ma żadnego. Do tego instalator twierdził, że może tak być z tym wzrostem temperatury do, powiedzmy 75 stopni przy zadanej 57. Czy ma racje? Dom jest nowy, dobrze ocieplony, za ścianą sąsiad daje w palnik bez regulatora pokojowego, przez cały tydzień u mnie nikogo nie ma, okna tylko rozszczelnione, brak zużycia wody użytkowej - może po prostu piec nie ma co robić? To moje pierwsze zetknięcie z tego typu ogrzewaniem, więc trochę spędza mi to sen z powiek :)
  11. Witam, to mój pierwszy post na forum i pierwsze starcie z piecem zasilanym ekogroszkiem :) Otóż posiadam piec Elektromet EKO-KWP 12kW ze sterownikiem EL-483 (tech) w połówce bliźniaka o powierzchni ok 95m2. Do tego regulator pokojowy, grzejniki bez termostatów, podłogówka jedynie w dwóch łazienkach, sterownik PID. Zasilam go paliwem Sztygar 26-28 MJ. W zestawie posiadam 4 zawirowywacze. Komin ustawiony na przymknięty (gałka ustawiona na ok. 45 stopni). Ciśnienie ok 1 bar w trakcie grzania. W tej chwili tam nie mieszkam, jedynie wykańczam weekendami, więc włączone jest jedynie grzanie CO. Problem mam następujący: Na regulatorze pokojowym mam ustawione 20 stopni, temperatura zadana na piecu to 57 stopnie. Gdy temperatura pomieszczenia osiągnie temperaturę ustawioną na regulatorze, to w pierwszej kolejności wyłącza się pompa CO, później po przekroczeniu o 5 stopni temperatury zadanej, piec przechodzi w stan nadzoru. Problem polega na tym, że w nadzorze osiąga po czasie temperaturę ok 70-78 stopni. Jak przyjeżdżam w weekend to specjalnie otwieram okno, żeby wychłodzić, wtedy załącza się pompa, spada temperatura i piec przechodzi w tryb pracy i wtedy ładnie utrzymuje stałą temperaturę w okolicach zadanej. Jedyne co mogę regulować w trybie PID to współczynnik podawania i współczynnik wentylatora - jedyne co ruszałem do tej pory to współczynnik podawania, żeby utrzymywała się lekka górka w retorcie, natomiast dopiero wczoraj zainteresowałem się współczynnikiem wentylatora, bo może za mocno przedmuchuje. Dodam, że nie uzyskuje idealnego popiołu, pojawiają się spieki, jednak są one kruche. Do tego wczoraj wyciągnąłem 2 zawirowywacze - bez zmian. Czy piec zachowuje się prawidłowo, czy jednak coś jest na rzeczy? P.S. dodam, że regulator to Salus
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.