Skocz do zawartości

Lupus123

Nowy Forumowicz
  • Postów

    6
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Osiągnięcia Lupus123

Żółtodziób

Żółtodziób (2/14)

  • Pierwszy post
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie
  • Starter dyskusji

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Witam dzisiaj rano zastosowałem się do jednej z rad @Visitor1230 i podniosłem temperaturę zadaną kotła z 60 na 70 stopni, zmniejszyłem też lekko nawiew. Ogólnie przez cały dzień pali się elegancko, ładnie trzyma na podtrzymaniu, szybko łapie temperaturę zadaną w czasie pracy. Nie wiem w jakim stopniu jest to zasługa ustawień sterownika, a ile dzisiejszej ładnej pogody i plusowej temperatury na dworze ;) Ogólnie na piętrze poprzykręcałem termostaty, a temperatura i tak wskazuje 25 stopni ... chodzę w samych majtach xD Na parterze jest 21 stopni. Zastanawiają mnie jednak ustawienia na zaworze. Wcześniej przy 60 stopniach na kotle, na zaworze ustawionym na temperaturę zadaną 42 raczej jej nie przekraczał. Teraz gdy mam 70 stopni, wygląda to tak jak na zdjęciu, zawór dochodzi nawet do 49 stopni przy zadanych 42. Zastanawiam się czy jest to wina tego, że ogólnie dzisiaj jest ciepły dzień, a w pokojach na górze, mam poprzykręcane termostaty na 4/6, grzejniki są zimne, a w związku z tym piec nie ma gdzie to ciepło wypchać? I czy jest to ogólnie dobre wyjście na w miarę ciepłe dni? No i drugie pytanie, jaka jest prawidłowa temperatura podajnika? W tym momencie mam 35 stopni, lewy dolny róg na drugim zdjęciu.
  2. @Visitor1230 wielkie dzięki za rozjaśnienie w temacie. Mógłbyś mi jeszcze podpowiedzieć czy tak duża ilość tych "złogów" na brzegu retorty to normalne czy mam za dużą siłę nadmuchu - przecież tam przez to żadnego kopczyka nie widać. Kurcze, latem jak odpaliłem ten piec dla testów i ogrzewałem samą wodę to był idealny tydzień. Nie spodziewałem się takich problemów. Dodam jeszcze, że te nieszczęsne ustawienia 14 na 60 zaproponował hydraulik.
  3. 9 sekund czas podawania/75 sekund przerwa/40% siła nadmuchu kurcze, trochę mnie zmartwiłeś tym postem, ale cóż trzeba jakoś teraz z tym żyć. Pogodowka nie jest podłączona. jest zawór trójdrożny gdzie ustawiłem temperatura 42 stopnie. Niestety nie ogarniam czym są mieszacze i nie mogę znaleźć w tym techu PIDa. No i niby w jaki sposób deflektor za nisko, da się go jakoś podnieść? Jedyne co wykonałem to okleiłem retorte silikonem.
  4. Jeśli chodzi o powierzchnie to coś około 130m3. Załączam zdjęcia jak to wygląda, wcześniej przy mniejszej przerwie podawania w popielniku zdarzało się, że leżał czarny, niespalony węgiel. Teraz, jak widać, na zdjęciach, na brzegu retorty tworzą się takie szare złogi popiołu (zbyt duży nawiew?). Zostawię go na takich ustawieniach, tylko zastanawia mnie czy takie skoki temperatury są normalne i czy ogólnie spalanie powinno wyglądać w taki sposób jak u mnie czyli 3/4 praca do 1/4 podtrzymanie ... nawet nie pytajcie się jak to wyliczyłem :) @shogunzlasa jako fan starej trylogii, podświadomie siedzieć coś mogło we mnie ;)
  5. Rozumiem, przepraszam, że umknęło mi to w pierwszym poście. Piec jest marki Setlans Tower Aqua 14 o mocy 14 kW. Sterownik Tech-480. Niestety nie jestem w stanie powiedzieć jaki mam ciąg kominowy, ani jaka jest kaloryczność węgla - był kupowany z polecenia członka rodziny, na zasadzie "u mnie pali się dobrze" :)
  6. Witam, właśnie zaczynam swoją pierwszą zimę z kotłem na ekogroszek. Nie będę ukrywał, że ową przygodę wyobrażałem sobie zdecydowanie lepiej ;) W kotle palę od zeszłej soboty i nadal walczę z ustawieniami sterownika. Oczywiście im więcej filmów, im więcej wpisów w internecie, które staram się czytać, tym mam większy mętlik w głowie. Oczywiście rozumiem, że wszelkie ustawienia to rzecz indywidualna, na którą wpływa szereg czynników. Jednak ja po pierwszej nocy ze swoim piecem mam do dzisiaj pewną obawę. Otóż, po pierwszej nocy z rozpalonym piecem, rankiem w niedzielę przywitał minie zapach spalonego plastiku. Gdy zszedłem do kotłowni i otworzyłem dolne drzwiczki pieca, wysypał się rozpalony węgiel, cała retorta wraz z popielnikiem była zapchana, spalił się plastik na drzwiczkach. No i jakoś tak następne noce z piecem podświadomie nie były zbyt spokojne i asekuracyjnie schodziłem kilka razy w nocy jak do małego dziecka ;) Dodam, że ustawienia na sterowniku wyglądały tak: 14s czas podawania/60 sekund przerwa podawania/40% siła nadmuchu w tych ustawieniach węgiel się przesypywał i chyba dlatego doszło do takiej sytuacji jak w niedzielę rano, chociaż przez całą sobotę jakoś źle to nie wyglądało. No i wracając do meritum, cały tydzień walczę z ustawieniami pieca. Sytuacja niby się ustabilizowała, jednak nie mogę zrozumieć pewnych "zachowań" kociołka. Otóż piec w tym momencie ma ustawienia: 9 sekund czas podawania/75 sekund przerwa/40% siła nadmuchu Temperatura zadana C.O. - 60 stopni Temperatura zadana CWU - 40 stopni Temperatura na zaworze - 42 stopnie W potrzymaniu praca - 15 sekund przerwa - 20 minut wentylator w podtrzymaniu: czas pracy - 50 sekund; czas przerwy - 5 minut W ciągu dnia wygląda to tak, że piec osiągając temperaturę 60 stopni przechodzi na potrzymanie na około 10 minut (dwa razy zdąży włączyć się wentylator i nie zdąży podać węgla). Następnie temperatura spada do 55-56 stopni i działa w trybie praca przez 15-20 minut żeby znowu osiągnąć zadaną temperaturę (nie za długo?). Następnie przychodzi moment gdzie temperatura CWU spada na ... 49 stopni (jest dzień, wody nie ruszałem) i potrafi się "rozpalać" nawet ponad godzinę, żeby wreszcie osiągnąć temperaturę 64-65 stopni i działać na potrzymaniu powyżej 20 minut, następnie spaść do 56-57 stopni i pracować przez 10 minut, żeby znowu przejść na 15-20 minutowe podtrzymanie i wreszcie po kilku cyklach znowu obniżyć temperaturę do około 50 stopni. Jestem skołowany. Do tego widać na retorcie, że mam stopiony węgiel, a czytałem, ze powoduje to zbyt duża siła nadmuchu, no więc zmniejszam nadmuch z 45% stopni na 30% ... a temperatura na piecu spada i w nawet przez godzinę nie może osiągnąć zadanej CWU. Czy jesteście mi w stanie coś doradzić, czy może jest to problem węgla? Ogólnie jakie powinny być proporcje czasu pracy do czasu podawania, bo ja wcześniej wspomniałem u nie czas pracy pieca jest zdecydowanie dłuższy niż czas potrzymania. Optymalna temperatura pieca to 60 stopni, a u mnie zdecydowanie dłużej piec pracuje w ~55 stopniach. Z góry dziękuję za każdą pomoc. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.