Skocz do zawartości

Marc9017

Nowy Forumowicz
  • Postów

    4
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Marc9017

  1. Witam ! Kolega mi w trakcie mrozów, też pali ponad 30 kg :) Jeśl chodzi o moje ustawienia jakie testowałem to min przerwa 1 s maks przerwa 6 s wentylatora nie ruszałem. Było lepiej, ale nie całkiem dobrze. Potem zmieniłem podawanie na 2/4 ale jest chyba gorzej. Trzeba próbować . Pozdrawiam
  2. Witam Wszystkich ! Mam identyczny kociołek jak autor, i walczę ze spiekami od kilku miesięcy. Zużycie dobowe wychodzi około 27 kg, więc biorąc uwagę co ogrzewam to nie narzekam. Konkretnie Dom z lat 60 -tych ściany ze zwykłej cegły grubość 42 cm, dom jest w trakcie termomodernizacji. Aktualnie są tylko dwie ściany ze styropianem 12cm , powierzchnia do ogrzania około 180 m2. Węgiel jaki posiadam, ma kaloryczność 27-28 mJ, nie wiem dokładnie z której kopalni i to on jest głównym podejrzanym, chociaż teść pali tym samym węglem ( przynajmniej wg sprzedawcy ze składu ) i takich problemów nie ma. Generalnie najbardziej wkurzają mnie te spieki, które czasem dochodzą do deflektora po kilkanastu godzinach . Serwis i instalator radzili mi najpierw obniżyć korektę powietrza co czyniłem , ale poprawa była niwielka , a schodziłem tak długo w dół, aż przy - 12 kocioł zaczął wygasać. Serwis i instalator poradzili mi więc, aby podnieść deflektor na maksymalną wyskość, ale jescze się za to nie zabrałem. Generalnie na forum pojawiają sie opinie, że powinien on wisieć nad paleniskiem 15-20 cm a u mnie wisi na 12 cm. Czy uważacie, że deflektor faktycznie może być powodem ? Ponadto wczoraj w ustawieniach serwisowych zmieniłem czas podawania z 1-3 na 1-6 sek, co dało pewną poprawę ,ale nadal prowadzę obserwację. Kocioł pracuje z mocą 80 % i korektą - 2 % w pidzie. Innym problem, który pewnie jest jednym z powodów, jest niska temperatura na kotle . Tzn zadaję mu 65 , na zaworze 45, a on obniża sobie temperaturę na kotle - 10 i trzyma koło 55, ale czasem schodzi do 51 i a na powrocie ma wtedy 43. Moim zdaniem nie powinno tak być, i nie wiem jak wymusić jak kotle aby pracował na wyższych temperaturach np 60 ? Czy ktoś może orientuje się co zrobić. Pozdrawiam
  3. Dzięki za konkretną odpowiedź !!! A można wiedzieć jeszcze, jaką powierzchnię ogrzewasz ?
  4. Witam wszystkich ! Stoję przed wyborem kotła do ogrzania mojego domu i chciałbym prosić Was o pomoc w podjęciu decyzji. W zasadzie to kocioł został już wybrany, jak w temacie czyli będzie to Defro Sigma E, kwestia sprowadza się tutaj do doboru mocy pieca. Aktualnie dom jest ogrzewany starym kotłem zasypowym Zębiec 21KW. Co do samego domu, to jest to stary budynek z początku lat 60 - tych którego użytkuję od niedawna. Powierzchnia do ogrzewana 168 m2, jednakże niestety ściany o grubości 42 cm wykonane są z pełnej cegły, a miejscami nawet z kamienia. Okna dwukomorowe, ale też nie najnowsze, podobnie jak drzwi. Strop na piętrem wyizolowany wełną o grubości 20 cm z lambąa 0,035. Dom jest w trakcie termomodernizacji, styropianem 12 cm, grafitowym, jednakże proces zakończy się dopiero latem przyszłego roku, a więc najbliższy sezon grzewczy tj. 2018/2019 będzie bez pełnej izolacji, jednakże zależy mi na doborze kotła, który będzie odpowiedni do tego domu, po modernizacji. Poniżej dokładne dane budynku, w stanie jaki będzie w przyszłym roku po dociepleniu ścian. : http://cieplowlasciwie.pl/wynik/441v Do powyższego wyniku podchodzę z dużą rezerwą. Natomiast audyt wykonany na potrzeby mojego budynku, przy założeniu zakończenia termomodernizacji, wykazał iż maksymalne zapotrzebowanie na ciepło wyniesie 17 KW + 2 KW na CWU czyli razem zalecana moc kotła 19 KW. Bojler będzie miał poj. 140 l, oczywiście będzie też zawór 4d. Instalator dosyć mocno upiera się aby zastosować kocioł 16 KW, gdyż twierdz żei audyt ten jest robiony z bardzo dużym zapasem ( audyt jest robiony w ramach programu walki z niską emisją, przez firmę wybraną przez gminę), co stwierdził po innych budynkach liczonych przez tych audytorów. Ponadto twierdzi, że dodatkowo specyfika tych kotłów powoduje to, że 20 KW, będzie za duży i w okresach przejściowych pojawią się skutki przewymiarowania. Instalator nie jest dla mnie kimś z ulicy, tylko osobą do której mam pewne zaufanie. Jednakowoż mam pewne obawy czy 16 KW wystarczy, zwłaszcza w silne mrozy, ale wiem też że za duży kocioł może sprawiać spore kłopoty. Proszę was o rady, czy waszym zdaniem posłuchać instalatora i zdecydować się na 16 KW, czy jednak kierować się audytem i iść w 20 KW ? Mi zależy po prostu na dobrze dobranym kotle. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.