Dokładnie tak. Przy takich temperaturach na zewnątrz jak obecnie, kocioł pracuje z minimalną mocą. Wygląda na to, że muszę poczekać na mrozy. :) Temperatura w domu 21-21,5 stopnia C i wyższej nie potrzebuję, no i kotła też nie planuję wymieniać.
Myślałem, że może bawiąc się ustawieniami, chociażby interwałem temperaturowym dla wyłączenia i ponownego załączenia palnika (funkcja serwisowa 2.3C), można spowodować, że różnica temperatury zadanej i rzeczywistej będzie mniejsza.