Witam.
Mój pierwszy post, więc proszę o wyrozumiałość, bo w tym temacie mam małą widzę.
Już opisuje problem.
2 lata temu wprowadziłem się do nowo-wybudowanego domu. Przy instalacji CO byłem, ale nie zawsze.
Cos pytałem, firmę co robiła, coś doczytałem itp.
Mam dwa rozdzielacze, na jednym są dwa termostaty a na drugim są trzy.
Mam UPS-a, trzyma bateria 1 godzine ( będę wymieniał akumulator na żelowy około 60-80 amperek ) ale załóżmy ze trzyma 4 godziny, kiedy wyłączają prąd załącza się awaryjne zasilanie.
Wszystko ok, ale pompa pcha wodę tylko tam gdzie nie ma na rozdzielaczu tych kapturków, czyli termostatów ( chyba że inaczej fachowo to się nazywa ) a gdzie nie ma termostatów woda idzie. Czyli grzejnik w łazience i w garażu. Podłogowka w łazience, garderobie i holu.
Jak to zrobić, aby termostat nie zamykał się jak nie ma prądu a działa zasilanie awaryjne, żeby woda szła na cały dom.
Można jakoś w sterowniku ESCO na ścianie ustawić gdzieś w opcjach żeby nie zamykal się?
Czy może jakieś kable trzeba ciągnąć do kotłowni ale to odpada.
Druga sprawa, jak pisałem wcześniej, muszę kupić akumulator, mam trzy pompki, pracują na 40 W daje nam to 120 W, nie mam pojęcia ile dwa sterowniki pobierają. Mniej więcej ktoś powie.
Jeden sterownik to Atos drugi nie pamiętam, a nie ma mnie w domu aby sprawdzić. Bo chciałem kupić akumulator żeby trzymał około 4 godziny.
O ostatnie pytanie, mam w pięciu pomieszczeniach 5 sterowników na ścianie. Ale jakoś one źle pracują. Nazwa ESCO. Straszny mam problem aby ustawić poprawną temperature. Bo np na sterownikun jest 22 st a w rzeczywistości jest 19 st. Podbijamy o 3 st żeby dobiło do 22 st to wali mi do 26 st bo na sterowniku jest już mniej o załóżmy 3 stopnie i grzeje w pokoju dalej.
Pisałem do firmy, powiedzieli jak wejść w ustawienia i skalibrować temperature, przez godzinę jest ok, ale zaraz wraca do normy i ta temperatura jest nie adekwatna do rzeczywistej.