Skocz do zawartości

marcinp1984

Forumowicz
  • Postów

    56
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marcinp1984

  1. A co daje ten zawór grzybkowy za pompą kotłową? Nie wystarczy zwykły zawór kulowy za i przed aby można było wypiąć w każdej chwili pompe?
  2. 1/2 max 3/4 jak tak na oko się patrzy :) Ciężko mi stwierdzić co jest dopuszczalne a co nie. Instalacja ma ponad 30 lat nie wiem jak wtedy się robiło. Odkąd dom istnieje nigdy z centralnym nie było żadnych przygód więc z punktu widzenia użytkowania i bezpieczeństwa złego słowa powiedzieć nie mogę. A to pompa nie jest po to, żeby sama sobie regulowała przepływ? Ten skośny to jest stary zawór, żeby zakręcić dopływ do bojlera :) Mogą to być takie filtry skośne jak poniżej? Tylko czy mogą one być montowane w pionie? Gdzieś mi się o uszy obiło, że chyba muszą być w takiej pozycji jak widać na zdjęciu, czyli skośnym do dołu. Chyba, że w pionie też jest ok kiedy jest skośne do dołu. O zawory zwrotne też się miałem zapytać i zapomniałem. One muszą być koniecznie za każdą pompą? To, że z grzybkiem miedzianym a nie plastikowym już wiem :) Komin ceglany. Czytałem, że w szczególności przy kotłach klasy 5 może być z tym problem ale to nie jest reguła. Jedni piszą, że mają wilgoć w kominie inni wręcz przeciwnie. No ale jak ktoś ma temperaturę spalin na poziomie 80 stopni to też nie ma się co dziwić, że jest wilgoć. Jak wspominałem znam osoby, które mają tego typu kotły - nowo pobudowany dom, czy stary kominy również ceglaste i nie ma żadnego problemu. A jeśli zacznie coś się dziać nie pozostaje nic innego jak za jakiś czas zainwestować we wkład kominowy. Cenowo przeglądałem do mnie za około 1200 zł by był. Teraz finansowo nie byłoby szans ale za rok, czy dwa już inna bajka. No i taki minus mają instalacje, które widzę, że kładzione są w nowo wybudowanych domach :) Wszystko fajnie bo kładzie się szybciutko ale wytrzymałością do stali dużo brakuje :) Z drugiej strony normy normami a praktyka pokazuje też coś innego. Nie każdy kocioł uda się w dzisiejszych czasach zagotować więc to niebezpieczeństwo odpada. Jeszcze niedawno tego typu kotłów nie można było montować w układzie zamkniętym bo normy nie nadążały za technologią :) Ale lepiej dmuchać na zimne i mieć dziesięć zabezpieczeń niż jedno. Aczkolwiek jakieś rurki z tworzywa się u mnie pewnie pojawią bo muszę obejść po długości dwie ściany domu aby podłączyć drugi bojler i założyć jeden grzejnik. Będzie dużo szybciej niż robić to rurami stalowymi a niestety na zbyt dużą ilość wolnego czasu nie narzekam a całą inwestycję muszę zamknąć do końca sierpnia. Byle się sezon grzewczy jak najszybciej skończył abym mógł ruszyć z tematem ;]
  3. No właśnie, też nad tym główkowałem jak to ma zapewnić jednocześnie właściwą temperaturę na powrocie i na co :) Idealną temperaturę zapewni chyba tylko na jeden obieg i w tym momencie drugi będzie olany i tak na przemian. Czyli teoretycznie mój drugi schemat tylko pompę trzeba zamienić z zaworem? No i chyba powrót z CWU powinien być za powrotem z CO bo wtedy może będzie zbyt ciepła woda żeby ją podawać na zawór mieszający? U mnie wszystko jest ze stali tak więc z tym problemu nie ma :) Aczkolwiek do naczynia idzie chyba rura 1/2" Poniżej drugi schemat z naniesionymi poprawkami. Znawcą nie jestem i nie mam w temacie żadnego doświadczenia ale tak na chłopski rozum powinno to działać lepiej niż z zaworem 4 drogowym bez pompy na obiegu kotłowym. Póki co jak nie założę siłownika na zaworze mieszającym to jeśli będę chciał mieć wyższą temp na kotle to ręcznie sobie przestawię aby zmieszać obieg co z wychłodzoną wodą. Zresztą i tak będą jakieś głowice termostatyczne więc za gorąco w domu nie będzie. Może nawet lepiej od razu zainwestować w siłownik do zaworu mieszającego niż w te radiowe głowice TH2.... Tylko nie wiem czy ten ecoal 3.5 jest w stanie obsłużyć 4 pompy i siłownik zaworu mieszającego? Nie orientuje się do końca ile jest tam wejść i czym może sterować. Jeśli do biegu CO wystarczył by zawór mieszający 1" to też byłoby to zbawienne bo jednak cenowo jest wielka różnica. Aktualnie zasilanie jest na rurze 2" a cena 2" zaworu jest sporo wyższa :/ I tu też właśnie się pojawia pytanie czy zmniejszenie przekroju rury na tym metrowym odcinku w kotłowni niczemu nie zaszkodzi? Grawitacja i tak nie zadziała więc chyba nic to nie zmieni poza tym, że ubędzie trochę wody. Powrotu już bym nie ruszał tylko zrobił jakąś redukcję z 2" na 1 1/2 do kotła i tyle. Do bojlera idzie chyba 1 1/4 i takie są też przyłącza w bojlerze więc to by chyba tak zostać musiało. Chyba, że tu też by nie szkodziło dać rurę 1". Dla mnie lepiej bo mam 3 sztuki jednocalowych rur trzymetrowych więc potrzebowałbym jedynie kolanka, zawory i inne pierdoły. A 1" są dużo tańsze niż 2" :)
  4. W sumie może racja. Wyjdzie drożej o 100 zł ale przy tej całej inwestycji to już żadna kwota. Tylko pojawia się pytanie czy jest sens wpinać zawór 4 dogowy bez siłownika. Bo teraz o powrót i zasilanie musiałbym dbać ręcznie. Więc jak na dworze będzie -5 to będzie trzeba inaczej ustawić niż gdy będzie 0. A jak ogólnie wygląda kwestia tych schematów? Może tak być? Pomijam póki co czy będzie zawór mieszający czy go nie będzie oraz to czy będzie 4 drogowy czy 3 drogowy. Dla 4 drogowego i tak muszę to sobie rozrysować.
  5. Koszt pompy energooszczędnej to 200zł przy założeniu że kupię 4. Zawór 4D z siłownikiem w przekroju odpowiednim do mnie (w teorii 6/4) około 700-750 zł więc dużo dużo drożej. Ewentualnie zamiast tego 3D wrzucić 4D. Może za rok, czy dwa lata siłownik bym dokupił, póki co musiałoby to działać bez niego. Z tym, ze zawór mieszający ma sens tylko wtedy kiedy na kotle miałaby być utrzymywana wyższa temperatura bo inaczej to nie widzę sensu i wtedy lepiej pompa :) Tylko czy warto trzymać tak wysoką temperaturę na piecu.
  6. Witam serdecznie, W związku z dofinansowaniem, które aktualnie można uzyskać na kotły klasy 5 postanowiłem troszkę unowocześnić instalację CO w moim domku. Do tej pory instalacja starego typu, grzejniki żeliwne, piec zasypowy Zębiec 21kw, żadnych pomp, instalacja w 100% grawitacyjna. Dom dwurodzinny grzejniki na jednym obiegu, zasilany jeden bojler. CO nie jest moim konikiem i w temat zagłębiam się od kilku dni czy to z internetu czy też podpytując się osób, które sami zakładali sobie CO. Jest wiele skrajnych opinii tak więc ciężko jednoznacznie stwierdzić co lepsze i jak być powinno ;] Od strony kotłowni wygląda to aktualnie tak: W sumie za wiele tu nie ma ;] Zasilanie/powrót do kotła na 2" rurze, zasilanie/powrót do bojlera chyba 1 1/4" (ewentualnie 1 1/2 musiałbym zmierzyć). Nie widać rury od zbiornika wyrównawczego ale wszystko jest. W planach doprowadzenie zasilania do drugiego bojlera + dołożenie jednego grzejnika oczywiście na tym samym obiegu co wszystkie inne. Kocioł Ogniwo Eko Plus M 26kw. Na każdym grzejniku zawory termostatyczne. Na 7 chciałbym założyć radiowe głowice termostatyczne TH2 bo w dzień wystarczy tam 20 stopni a w nocy może być jeszcze mniej. I tu pojawia się też pytanie czy jest sens zakładać te głowice jeśli nie planuje zakupu czujników temperatury BT1? Głowice mają czujnik temp jednak będąc przy grzejniku zapewne będzie spore przekłamanie ale to jest chyba do wyregulowania tak aby w pokoju był np. 22 (głowica może będzie wtedy pokazywała z 25 bo będzie przy grzejniku). Czy zastosowanie głowic będzie miało jakiś wymierny wpływ na spalanie? Aktualnie mam ich w ogóle - mogę jedynie całkowicie zamknąć grzejnik lub otworzyć. Poniżej coś co sobie poskładałem - pojawia się pytanie, czy ma to prawo działać bezpiecznie i poprawnie. Celowo pominąłem obejście pompy z zaworem różnicowym na CO gdyż sam się zastanawiam, czy ma to w ogóle jakiś sens poza zwiększeniem kosztów, zajmowaniem miejsca i wkurzaniem się kiedy kulka będzie płatała figle co zauważyłem jest częstym przypadkiem. Przy braku prądu piec i tak stanie więc nic się nie zagotuje. Jeśli w przyszłości będzie jakiś awaryjny zasilacz to przy awarii pompy na zasilaniu piec podobno również staje (taką mam informację od osoby, która posiada ten piec - stwierdziła ona również, że jakakolwiek próba zagotowania pieca kończyła się na 80% i więcej się nie udało). Nawet jeśli byłby prąd a pompa na zasilaniu by padła to ze względu na pompę zabezpieczającą temperaturę na powrocie podobno grawitacja i tak by nie działała. Jeśli to wszystko jest prawdą obejście faktycznie mija się z celem. W ten sposób mają to wykonane dwie osoby (jedna nie ma ochrony powrotu), które znam i sobie to chwalą - pomijam ilość bojlerów itp. Różnica jest w tym, że oni mają to w układzie zamkniętym. W przypadku takiego podłączenia pojawia się tylko pytanie jak faktycznie wygląda kwestia temperatury na zasilaniu i powrocie. Jedni są zwolennikami wysokiej inni wręcz przeciwnie... Utrzymując w takim przypadku na kotle 60/65 stopni na powrocie 55 w domu zapewne zrobi się sauna bo brak tu zaworu 4D (bądź 3D bo chyba też udałoby się go zastosować aby schładzał grzejniki). Znajome osoby, które posiadają ten piec, bądź model wstecz na zasilaniu trzymają maks 40-45 stopni na powrocie o 5 stopnie mniej. W teorii niska temperatura ma wpływ na szybsze zużycie ale jak to jest w praktyce... Przeglądając sobie działanie kotłów na stronie esterownik.pl połowa osób nie przekracza 50 stopni na zasilaniu nawet wtedy kiedy stosują zawory 4D. Jeśli chodzi o kwestię zadanej temperatury pojawia się też pytanie jak będzie wyglądało spalanie przy trzymaniu na piecu wyższej temperatury a niższej. Teoretycznie utrzymując wyższą temperaturę spalanie powinno być większe co plusem nie jest. Ewentualnie dla własnego spokoju i braku późniejszych przeróbek gdybym chciał trzymać wyższą temperaturę na piecu (przynajmniej mógłbym sobie porównać spalanie) może mogłoby to wyglądać tak (choć nie wiem czy w ogóle będzie działało tak jak myślę): Zawór 3D bo powrót i tak chroni pompa - nie wiem jednak czy zawór może być za pompą i czy w takim układzie zadziała zgodnie z moimi założeniami. Albo będzie cały czas otwarty i będzie to działało identycznie jak w poprzednim przypadku albo schłodzi grzejniki wystudzoną wodą. Tylko od razu zaznaczam, że póki co zawór byłby bez siłownika (obcinam koszty jak mogę) tak więc to musiałbym sobie póki co ustawiać ręcznie. O razu póki pamiętam jeszcze jedno pytanie - zostawić obwód otwarty, czy przerobić na zamknięty? Kocił ma chyba dwa zabezpieczenia w tym jedno chyba z zalaniem zimną wodą wymiennika więc tutaj kwestia zagotowania wody również ograniczona byłaby do minimum. Poza tym byłby przecież jakiś zawór zabezpieczający na 1,5 bara. Zmiana ma tylko na celu ochronę grzejników aluminiowych i kotła przed zbyt szybkim zużywaniem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.