Cześć,
Dom mam parterowy z poddaszem użytkowym ok. 150 m2, instalacja mieszana - grzejniki i podłogówka, kocioł podajnikowy 12kw. Na poddaszu podłogówka tylko w łazience zasilana z tego samego pionu co grzejniki. Na dole jeden pokój z grzejnikiem, reszta mieszana. Pompka do podłogówki na parterze grundfos alpha 1l 25-60, temperatura zasilania podłogówki ustawiana zaworem atm 361, podłogówka parteru ma 7 pętli (najdłuższe 3 w salonie o pow. ok 25 m2, całość ogrzewanej powierzchni podłogówką ok. 55-57m2, rozdzielacz do podłogówki parteru jest w kotłowni w piwnicy, ma rotametry i odpowietrzniki), na grzejniki jest zawór 4D. Mam problem z podłogówką na parterze - zauważyłem że aby nagrzać pomieszczenia samą podłogówką do temp. 21-22 stopnie muszę na zasilaniu przy obecnej pogodzie (kilka stopni na plusie lub trochę poniżej 0) ustawić temp. 37-38 stopni lub więcej i pompka musi chodzić na 3 biegu. Wygląda że przy większych mrozach kiedy otworzę zawór do podłogówki na max to nie da rady ona nagrzać pomieszczeń do wymaganej temperatury. Czy podłogówka może być zapowietrzona i dlatego nie daje rady ?, ewentualnie może są błędy w instalacji (załączam zdjęcie z kotłowni). Dom ocieplony styropianem 20cm, okna trzyszybowe, ogrzewany jest drugi sezon, pierwszy był ogrzewany jeszcze bez docieplenia (także tu było wiadomo że trzeba dać wyższą temp. zasilania).