Cześć,
Do niedawna zmagałem się z problemem sadzy w kociołku, więcej w tym temacie.
Aktualnie po ok 3 dniach od rozpoczęcia pracy z pidem stwierdzam, że jest lepiej. Szary pyłek zamiast sadzy.
Teraz z kolei przyszedł czas na problem ze spiekami. Wygląda to jak pozlepiany popiół bo po dotknięciu wszystko się rozpada. W środku nie ma czarnego węgla więc wszystko wygląda jak by się wypalało.
Instalacja: zawór 4d + siłownik (herz), pogodówka , pompa CO, CWU i boiler 120L
Nastawy: temp zadana 60st, moc 100%, korekta powietrza -1%, minimalny czas pracy podajnika 1s max 4s, minimalna moc wentylatora 13 max 25, max temp. spalin 180st, minimalny czas podawania 35s max 75s. Starałem się nie zmieniać ustawień serwisowych bo kocioł pracuje równo. Wahania temp. 59-61 więc wydaje mi się że jest całkiem dobrze.
Z kolei mam też problem z temp powrotu, przez większość czasu oscyluje w granicach 40 st +-3 st. Kiedy ochronę powrotu ustawie na większą np.45 to zawór 4d "głupieje" i próbuje dogrzać powrót przez co temp na zaworze nie jest osiągana. Czy niska temp. powrotu może być powodem podwyższonego spalania?
Przy obecnych temperaturach na zaworze jest ok 44 st wg. pogodówki a spalanie ok 20kg eko
Ekogroszek Energo Extra 25-27 MJ
Dorzucam zdjęcia instalacji, palnika + krótki filmik :)
Z góry dziękuję za każdą pomoc.