Skocz do zawartości

szotman

Forumowicz
  • Postów

    6
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez szotman

  1. Rozete mam otwarta na jakies 2 - 2.5 obrotu. Mocniej balem sie otwierac, zeby kociol za bardzo sie nie rozbiegal.
  2. Chyba masz racje. Dzisiejsza wizyta serwisanta raczej to potwierdzila. Wegiel mam z Jastrzebskiej Spolki Weglowej, wysoko koksujacy i prawdopodobnie to on oraz czesciowo moje bledy sa przyczyna wszystkich problemow. Jesli chodzi o wizyte serwisanta, to tak jak sie spodziewalem, niczego odkrywczego sie nie dowiedzialem. Gdyby nie Wasze posty to kociol wywalilbym juz chyba na zlom. Serwisant wywiercil otwor ok. 10mm w czopuchu i zmierzyl ciag podczas palenia z otwartym i zamknietym miarkownikiem. Stwierdzil, ze wszystko jest OK, mnie jednak zaniepokoilo to, ze przy zamknietym miarkowniku ciag byl praktycznie zerowy, a przeciez powinien byc skoro poza miarkownikiem kociol bierze powietrze jeszcze z 3 zrodel. Robilismy rozne testy i udalo sie idealnie odtworzyc sytuacje pojawiania sie fukania. Rozpalalismy mocno przy duzym uchyleniu miarkownika i pozniej stosunkowo szybko doprowadzalismy do jego zamkniecia. W tym momencie piec zaczynal syczec i po chwili fukac. Po zamknieciu miarkownika nad weglem w zasobniku zaczal zbierac sie gaz/dym, ktory nawet wydostawal sie przez rozete w drzwiach zaladunkowych(!!!) Wydaje mi sie, ze zmuszenie tego gazu do przejscia przez żar a nie unoszenie sie nad zasyp stanowi rozwiazanie mojego problemu i wyeliminowanie fukania po osiagnieciu przez kociol zadanej temperatury. I tu znowu moje pytania do Was: 1. Jaki wegiel polecacie do U24 do zdobycie w okolicach Slaska Cieszynskiego / Jastrzebia? 2. Co zrobic z dziura w czopuchu? Ja sklaniam sie, zeby ja zaslepic a serwisant swierdzil, ze lepiej ja zostawic. 3. Jak wyeliminowac unoszenie sie gazu nad zasyp i zmusic go do przejscia przez żar?
  3. Oczywiscie ma Pan racje, ze ciag wywoluje roznica temperatur. Chodzilo mi glownie o to, ze w wielu miejscach czytalem, ze kotly te są wymagajace pod wzgledem komina. Instrukcja tez o tym mowi: "Komin z odpowiednim ciągiem kominowym jest podstawowym parametrem wpływającym na poprawne działanie kotła. Ma on wpływ zarówno na moc kotła jak i na jego sprawność. Wartości wymaganego ciągu kominowego podane są w pkt. 1.3." Dodam, ze dla kotla 25kW jest to 16Pa przy paleniu weglem. Moze wartosc ta jest podawana dla konkretnej roznicy temperatur np. 10*C miedzy temperatura zewnetrza a temperatura w kotlowni?
  4. Mysle, ze kilka moich bledow wyeliminowalem (otworzylem okno w kotlowni, dosunalem szufladke) i jak na razie kociol nie fuka. Na jutro jestem jeszcze umowiony z serwisantami od Klimosza, ktorzy maja przyjechac zmierzyc ciag kominowy (cos co mialo byc zrobione wg mnie jeszcze przed instalacja kotla). Przez weekend planuje jeszcze wykonac doprowadzenie powietrza z okna na podloge kotlowni w ksztalcie litery Z z rur 100mm i 2 kolanek. Dam znac za kilka dni jak sie wszystko potoczy. Na razie dzieki wszystkim za pomoc. Pozdrawiam.
  5. Dzieki serdeczne wszystkim za szybka odpowiedz. Na pewno problem nie lezy w samym kotle, bo nie sadze, zeby Viadrus wypuscil bubel, poza tym inni uzytkownicy najwyrazniej sa zadowoleni. Przyczyna bedzie pewnie niepoprawna eksploatacja, instalacja lub warunki w kotlowni (brak powietrza lub slaby komin). Jesli chodzi o sposob palenia, to ustawiam krotki obieg, rozpalam drewno, pozniej troche wegla az do jego rozpalenia. Rozeta w drzwiach jest odkrecona na ok. 1,5 obrotu podobnie jak rozeta z tylu od trzeciego powietrza, szufladka jest wysunieta o ok. 5mm (takie wytyczne otrzymalem przy instalacji i w pozniejszej rozmowie telefonicznej z serwisem Klimosza), miarkownik stale na 60*C. Po rozpaleniu dosypuje wegla do 1/3 - 1/2 objetosci komory zasypowej i przestawiam na dlugi obieg. Po ostatniej przygodzie z otwarta klapa miarkownika przez fuknięcie (klapka zawiesila sie na pelnym otwarciu), gdzie o wlos uniknalem zagotowania wody, nie mam odwagi zasypac kotla do pelna. No i teraz nasuwa mi sie pytanie. Jak uniknac nadmiernego rozgrzewania wegla w zasypie? Odkrecic mocniej rozete w drzwiach zaladunkowych czy ja przykrecic? Czy poblem lezy w tym, ze nie zasypuje kotla do pelna? Jesli chodzi o wegiel, to niestety na skladzie nie bylem w stanie uzyskac informacji nt. kalorycznosci wegla i innnych jego parametrow. Mam 2 rodzaje wegla w asortymencie orzech. Jeden i drugi chyba mocno kaloryczny i mocno gazujacy. Jak dla takiego wegla poprawnie skonfigurowac kociol?
  6. Witam wszystkich forumowiczow. Jestem tutaj nowy, ale mam powazny problem i licze na pomoc. Zachecony tym m.in. tym watkiem postanowilem zakupic kociol U24 25kW. Kociol zostal zainstalowany latem, ale wlasciwe od teraz zaczela sie jego eksploatacja. I tu jest sie problem. Kociol wybucha! Probowalem 2 rodzaje wegla, roznych sposobow regulacji w drzwiach zaladunkowych i trzeciego powietrza z tylu. Bez rezultatow. Sytuacja wyglada w ten sposob, ze kiedy miarkownik zaczyna sie przymykac zaczynaja sie strzaly co kilka-kilkanascie sekund. Z instalatorem nie moge sie dogadac (twiedzi, ze kotla nie zna i nie wie co z tym zrobic). Zglosilem problem bezposrednio do Klimosza i czekam na przyjazd serwisanta, ale nie wiem kiedy to nastapic, a w piecu trzeba palic... W tej chwili wyglada to tak, ze co 1-2 godziny dosypujemy 1 lopate wegla i tak sie meczymy. Wsypanie wiekszej ilosci opalu powoduje strzały. Kominiarz wyczyscil komin, ale stwiedzil, ze byl OK. Ciag kominowy tez podobno wyglada na mocny, chociaz nikt nie zrobil pomiarow przed instalacja. Zaczalem sie zastanawiac czy to nie problem z przewymiarowaniem, ale nawet jesli, to moim zdaniem kociol nie powinien sie tak zachowywac. Dom ma ok. 140m kw, nieocieplony, stare okna na jednym pietrze, na drugim nowe + bojler na 130l. Co mozna jeszcze zrobic? Przynajmniej do czasu przybyc serwisantow, chociaz i tak nie wierze cudowne polepszenie sytuacji po ich przyjezdzie. Poprawic wentylacje w kotlowni? Doprowadzic swierze powietrze pod sam kociol? Palic na wyzszej temperaturze (w tej chwili na miarkowniku mam 60*C)? Ewentualnie docelowo zmniejszyc moc kotla do 18kW przez zdemontowanie jednego segmentu (koszt ok. 1000 zl)? Przepraszam za taka a nie inna forme mojego posta, ale jestem zdenerowany, bezsilny i zdesperowany.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.