Skocz do zawartości

tomek8888

Nowy Forumowicz
  • Postów

    7
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    30m2

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Żerków

Osiągnięcia tomek8888

Żółtodziób

Żółtodziób (2/14)

  • Pierwszy post
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie
  • Starter dyskusji

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Posiadam taki oto piecyk gazowy,do niedawna działał dobrze. http://allegro.pl/piecyk-gazowy-piec-na-butle-11-kg-promiennik-4-2kw-i6956218474.html# Ostatnio zauważyłem jednak, że jest problem z iskrownikiem. Tzn. po odkręceniu butli, wciśnięciu pokrętła i wciskaniu przycisku iskrownika zapala się gaz, ale nie odpala świeczka. Świeczka odpali raz na 100 wciśnięć. Iskrownik daje bardzo malutką iskrę. Jak już świeczka się pojawi, to pali się tak długo aż nie zakręcę butli. W związku z tym mam pytanie: Czy można zastąpić iskrownik zwykłą zapalarką do gazu i odpalać "świeczkę" w ten sposób? Poza tą wadą piecyk działa prawidłowo.
  2. Całkiem zapomniałem napisać że był u mnie kominiarz przed renowacją pieca :D Nikt nade mną nie mieszka, bo to taki stary dom, gdzie parter to dwa sklepy, a góra jest do mojej dyspozycji. Popiół był na pewno, zdun z 30-letnim stażem to potwierdził, więc nie ma co kombinować.
  3. Mamy odpowiedź czemu piec nie działał. Z komina spadło do pieca 12 wiader popiołu. Zdun założył nowe kółko na dole, bo stare było przegniłe. Jakiś "inteligent" zakleił górę pieca zwykłym cementem i trzeba było to kuć. Teraz piec już działa, tylko mam jeszcze jedno pytanie: Kiedy się nagrzewa to dzieje się to dość nierównomiernie. Lewy bok na środku jest zimny, a np.góra z przodu jest ciepła. Najcieplejsze zawsze jest przednie kółko zaślepiające kanał. Nagrzewa się około 2 godzin. Czy wszystko dobrze działa?
  4. Była zamontowana. Ale jest w tej chwili już zatkany ten otwór i uszczelniony. Był pan Zdun. Chwila moment i temat opanował. Zatkane są jeszcze kanały u góry. Stwierdził, że piec jest w bardzo dobrym stanie, produkcja to lata 30-te XX wieku, z kaflowni w Berlinie. Oby wszystko działało poprawnie, po weekendzie będziemy działać i powiem wam jak się sprawa zakończyła.
  5. Udało mi się zorganizować zduna, dzisiaj ma zobaczyć do pieca i napiszę wam jaka jest przyczyna.
  6. A takie cudo. Może ktoś obeznany oszacuje epokę z której pochodzi?
  7. Otóż przejąłem lokal, w którym znajduje się piec kaflowy. Stare budownictwo, piec ma około 70-80 lat. Według informacji uzyskanych od byłego właściciela nie był używany od 15 lat. Kiedy chciałem w nim rozpalić ogień pierwszy raz dym wydostawał się z pieca poprzez górne drzwiczki i szczelinę pomiędzy kaflami. Podpalony papier gasł, bo dym nie wychodził kominem. Dzisiaj otworzyłem okrągłe otwory rewizyjne i w piecu było pełno sadzy i martwego popiołu. W tym piecu otwory znajdują się jeden na samym dole pieca, drugi kilka kafli nad górnymi drzwiczkami. Najpierw zrzuciłem odpady z góry na dół, potem dolnym otworem wszystko. Było tego pełne wiadro 10 litrów, czyli sporo. Zatkałem otwory rewizyjne i spróbowałem znowu, podpaliłem kilka kartek papieru i niestety bez zmian. Nadal dym wydostaje się do pomieszczenia, chociaż ciut mniej, chyba że tak mi się wydawało. Kwestia komina - nad piecem ktoś zrobił sobie dziurę w ścianie do komina, taką jakby kratkę wentylacyjną - wyrwałem to i zrobiłem test, czy jest ciąg. No i jest. Podpalona gazeta jest wciągana ku górze, tak mocno że aż ogień gaśnie, a pajęczyny poruszają się od wiatru. Potem to zatkałem, ale nadal brak ciągu. Co robić? Spisać piec na straty, czy może jest jakiś sposób jeszcze żeby go używać?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.