Miałem ten sam problem. Węgiel wieszał się, spiekał a palnik zapopielał. Zrezygnowałem z blachy pale tym samym towarem (podobno boberek) ale przekładam warstwami drewna. Jeden zasyp tym sposobem starczy na dobę. Rozpalę rano i więcej nie musiałbym zaglądać nawet na rusztowanie. Ciągłe palenie też daje rade. Po powrocie z ferii na przechłodzony dom paliłem ciągle przez 4 dni bez wygaszania i palnik był ok. Dla mnie nie zdaje ona egzaminu. Piec 17-19 kw, stara instalacja bez bufora, tylko duży odbiór bo dom nieocieplony. Pale na miarkowniku 70 st i w domu temp 21-24, 1 zasyp na dobę. Jak dla mnie bomba więcej nie oczekuje od tego pieca.