mafik
Stały forumowicz-
Postów
594 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez mafik
-
Podczas całych tych moich zawirowań ze spiekami postanowiłem zrobić jeszcze jedną rzecz otóż: - do tej pory temp. zadaną miałem 50st., przy chłodniejszych dniach podbiłem na 52st. (w miedzy czasie poszedł ten nieszczęsny miał do zasobnika i zaczął sie problem ze spiekami, ale to osobny temat, który mam nadzieję wyeliminuje się jak ślimak wypchnie go z czasem) - postanowiłem nie manewrować temp. zadanymi, a ustawić piec na wyższą temp. tj. 55st., a zbyt wysokie temp. na układ regulować zaworem 4D, który w tym momencie jest ustawiony na 3,5 i na układzie mam 39-40st. Czy ta zmiana jest dobra i trzymać się tych ustawień?
-
Panowie proszę o odpowiedź, czy dosypany miał powoduje spieki ?
-
Coś Ty, to w ogóle odpada, jako amator nie mam zamiaru tak kombinować, chciałbym tylko wiedzieć czy dosypywanie miału może skutkować spiekami Pozostałości miału co najwyżej odsprzedam sąsiadowi za pół ceny, żeby sie tego pozbyć
-
No niewykluczone :) Po prostu amator jestem i tyle :) Faktycznie to może być wina miału ?
-
Myślisz że te spieki przez miał ?
-
No i zaczęły się moje problemy z paleniem;( Dzisiaj rano po półtora dnia palenia cała szuflada spieków i trochę popiołu, kopczyk się kopci, i od razu na górze robią się spieki Co się stało? Półtora tygodnia chodziło wszystko fajnie, w miarę miałem wszystko ustawione, węgiel fajnie się wypalał, kilka spieków na całą szufladę popiołu. Wydaje mi się że nic nie zmieniałem, opał ten sam, na początku tygodnia podbiłem jedynie temp. na piecu o 2 st. bo było chłodniej, ale w czwartek obniżyłem bo się ociepliło, chyba nie ma to wpływu na to co się dzieje... No i jeszcze jedna rzecz jaką zrobiłem to co 2 dni dosypywałem do zasobnika po łopatce miału (został mi ze starego zapasu) żeby go wypalić Pomóżcie bo nie mam pojęcia co się stało
-
Zmienić podawanie w trybie pracy i w podtrzymaniu
-
Mam siłe nadmuchu na 50% przy przesłonie odsuniętej na 1cm Co proponujesz? - siłę w górę próbowałem wcześniej na 60%, wydaje mi się że robią się spieki) - zmniejszyłem siłę do 30% to słabo to wszystko wyglądało, ciężko było osiągnąć zadaną Ogólnie zauważyłem że zaczęło się robić troche więcej spieków niż wcześniej I tym sposobem nie widzę wyjścia
-
Jestem to w stanie wyeliminować? Mam teraz nadmuch 20s co 10m, zmnienić na 10s co 5m? Ogólnie chyba jednak z moim ciągiem kominowym nie jest tak super bo w podtrzymaniu pomiędzy przedmuchami piec troche kopci i po kilku minutach płomień gaśnie a kopczyk się żarzy
-
Teraz mam pytanie o dużą ilość sadzy, piec wyczyściłem po tygodniu od poprzedniego czyszczenia i wyszła duża miska sadzy
-
Niestety przedmuch wyłączyłem, a potem ustawiłem na 10s co 10m i w obu przypadkach w podtrzymaniu ogień wygasał i kopczyk się żarzył i zaczynał kopcić, przestawiłem na 15s co 10m i teraz się utrzymuje w miare i ogień i temperatura więc zostawiam tak jak jest
-
Przerwa w podtrzymaniu 15min, podawanie 12s, przedmuch co 10min przez 20s, wylot na komin otwarty na cały zakres
-
Czy jeśli kopczyk się powoli zapada podczas podtrzymania to ma za duży nadmuch?
-
W tym momencie wydaje mi się że mam teraz piec w miarę ogarnięty, przestawiłem zawór 4D na 5 bieg zgodnie z propozycją Staryka, teraz w domu nie jest tak gorąco Podawanie jest też na niezłym poziomie, nie przesypuje, brak niedopałków, popiół w miarę czysty (kilka spieków) Ale cały czas nurtuje mnie czas ile Wasze piece utrzymują się w trybie podtrzymania, u mnie od od czasu gdy piec osiągnie żądaną temp. utrzymuje się ok.20-25min. po czym od nowa zaczyna tryb pracy do osiągnięcia zadanej. Podajcie proszę przykłady jak u was to wygląda, czysto z ciekawości
-
Ok, dzięki za wyjaśnienie, po powrocie z pracy posiędzę w kotłowni i pokombinuję z zaworem Chociaż jeszcze jedno pytanie, czy regulacja na mieszaczu nie ma wpływu na rozprowadzanie ciepłej wody w układzie? To już chyba bardziej rola pompki CO...
-
Ok, a co w momencie gdy spadnie temperatura na zewnątrz? Czy automatycznie jeśli podniosę na piecu temperaturę o 5 stopni to na wyjściu na rury też z tych 40 st. o których pisałeś podskoczy o te 5 st. dodane na piecu i zrobi się 45st. (oczywiście przykładowo to podaję) Chodzi mi o to czy przy spadku temp. na zewnątrz instalacja będzie w stanie ogrzać dom
-
A możesz to uzasadnić ? Pytam bo się nie znam Nie powinno iść na grzejniki tyle ile na piecu ? Faktycznie instalator zostawił zawór 4D ustawiony na 5 bieg Ale jak uruchomiłem piec to go przestawiłem na 7 bo na rurze zasilającej układ była dużo niższa temp. niż na piecu i wydawało mi się że to nie gra. Wczoraj w ramach testów zmniejszyłem zawór na 4 bieg i układ sie ochłodził własnie do 40st. o których piszesz
-
Pompa leci cały czas, bez regulatora
-
Teraz mam kolejne pytanie, jak ustawić zawór 4D? Zawór ma skalę 1-10, przy ustawieniu na 7 woda w układzie ma niewiele niższą temp. jak na piecu, grzejniki są gorące ale piec w ciągu kilkunastu minut spada i ciągle wchodzi w tryb pracy Jak przestawiłem na 4 to układ się wychłodził o 8-9st., grzejniki nie były już takie gorące, za to piec trzymał temp. prawie godzinę Czy zostawić na 7 biegu żeby układ był dogrzany na maksa?
-
Właśnie ja kupiłem 26MJ Ale ogólnie muszę teraz regulować nawiewem, bo dawki paliwa są raczej OK w porównaniu do moich pierwszych ustawień
-
Dzięki Staryk za rzeczową informację, takie komentarze lubię:) Jak zauważyłeś dopiero zaczynam tą przygodę i sporo się muszę nauczyć Sorier zasugerował zmiany w podawaniu i jak narazie widzę dużo lepsze efekty w spalaniu i braku niedopałków Teraz tylko kwestia grzebania przy tym aby wchodził w tryb pracy jak najrzadziej
-
Grzejniki mam już przykręcone na "3" A co jeśli temperatura na zewnątrz spadnie i grzejniki będą grzały na "5" to piec znowu będzie się utrzymywał tylko 15min i co wtedy?
-
Mam zawór wyjście na układ, powrót i wyjście na CWU, na CO pompa na 2 biegu, na CWU pompa na 1 biegu, zawór otwarty na 7 (skala do10) Instalacja bez podłogówki, grzejniki na 1 i 2 piętrze, w domu gorąco jak cholera, muszę przykręcać grzejniki
-
10s podawania co 70s histeza 2st., potrzebuje ok. 4-5minut żeby osiągnąć zadaną, pali się 15min. i znowu zaczyna tryb pracy
-
Ustawiłem podawanie na: czas podawania 10s Przerwa w podawaniu 70s Nadmuch 60% przy przesłonie uchylonej na 2cm Podtrzymanie 15s/30m, nadmuch tak samo Wydaje mi się że groszku nie jest za dużo i przynajmniej nie będzie wyrzucało tak dużo niedopałków, ale to wszystko okaże się jutro jak zajrzę do popielnika. Największe obawy mam w tym, że piec po osiągnięciu zadanej temp. wytrzymuje ok. 15min, po czym znowu wchodzi w tryb pracy i tak w kółko co m/w kwadrans, czasem 12 min., czasem 17min. Czy to nie za krótko? Wydaje mi się że w tym tempie to pójdzie sporo opału... Jak u was wygląda czas pracy między trybami pracy?
