Witam. Na wstępie pragnę zaznaczyć, że temat kotła z podajnikiem (taki do którego się sypie i sam sobie podaje) jest dla mnie kompletnie obcy, zacząłem się nim interesować parę dni temu. Sprawa wygląda następująco:
3 lata temu wprowadziłem się do mieszkania w starym budownictwie, w którym palono w piecach kaflowych + piec w kuchni, który podgrzewał wodę. Z racji tego, że remont był generalny postanowiliśmy zrobić centralne ogrzewanie, więc kominiarz zlecił wymianę pieca w kuchni na piecokuchnię z możliwością podpięcia do centralnego ogrzewania (kaloryfery + grzanie wody). Tak więc zrobiliśmy, ale po wielu perypetiach postanowiłem (i trzeba było od razu tak zrobić), przenieść piec centralnego ogrzewania do piwnicy. Zgody kominiarskie i wspólnoty posiadam, więc wszystko odbędzie się na legalu. Potrzebuję pomocy/porady jaki piec i na jakie paliwo wybrać. Wiem, że koniec końców decyzja jest moja,ale chcę posłuchać opinii innych, zanim wydam pieniądze na nowy piec i podłączenie.
Mieszkanie moje ma 65 m2 - 3 pokoje+kuchnia i łazienka. Mieszkanie położone jest na 2 piętrze nieocieplonej kamienicy(ściany 50 cm lub nieco grubsze nieocieplone, dach nieocieplony), sufity mają 2,90, ale zostały obniżone do 2,60. Jeżeli chodzi o instalację to jest pociągnięta cała w miedzi, rury główne schowane w podłodze, reszta do kaloryferów idzie w ścianach + podgrzewam wodę w bojlerze (nie wiem ilu litrowym). W każdym pomieszczeniu jest kaloryfer. Piecokuchnia, którą teraz ogrzewam mieszkanie to Hydromax 8kw.
Z tego co zdążyłem się już zorientować na stronie "ciepło właściwe", którą polecił mi znajomy wynika, że potrzebowałbym pieca o mocy 12kw (taki też posiada sąsiad, który mieszka dom dalej i wszystko działa, z tym, że mieszkanie ma nieco większe, o parę metrów). Jednak zastanawiam się, czy taki piec nie byłby za duży i czy nie wybrać pieca, który miałby 10kw. I teraz przechodzimy do sedna - czy wybrać piec na ekogroszek czy na pellet? Wczoraj znajomy sprzedał mi ten pomysł z pelletem, poczytałem trochę i wydaje mi się to niezłym pomysłem - z tego co czytałem w internecie ogrzewa to i jest czyściej niż przy węglu (chociaż piec będzie w piwnicy, więc syf może być, się posprząta), natomiast trzeba spalić nieco więcej bo jest mniej kaloryczny od groszku. Porozglądałem się troszkę za takimi piecami i w sumie są dostępne w budżecie, który sobie założyłem. Jeżeli chodzi też o pellet to chyba odpada problem z "mokrym" paliwem (jak ekogroszek) no i z jakimś syfem, który może się znaleźć w worku (kamień czy jakieś odpadki). Natomiast jeżeli chodzi o piece na ekogroszek to w zasadzie przekonuje mnie to, że mają one ruszt awaryjny, którym w razie problemów można ogrzać mieszknie/wodę w bojlerze (sąsiadowi właśnie wczoraj pękł ślimak i jedzie na awaryjnym), plus oczywiście jeszcze mam dojścia do drzewa (którym również mógłbym palić choćby w lato, żeby mieć ciepłą wodę). Niestety patrząc na to co się dzieje w branży węglowej nie wiadomo czy ekogroszek nie pójdzie do góry, chociaż w naszym kraju rząd może dać jakąś akcyzę na pellet, żeby nie było za fajnie :)
W zasadzie im więcej czytam tym mniej wiem na co się zdecydować, niestety specyfika mojej pracy też troszkę wymogła na mnie, żeby wymienić piec na taki z podajnikiem. Palę od góry, więc cały proces od czyszczenia pieca po załadunek i rozpalenie/pozamykanie też zajmuje czas, którego nie mam. Jeżeli chodzi o budżet na sam piec (wiadomo ze sterownikiem) to jest to około 8000 złotych plus ewentualnie sterownik, którym mógłbym sobie podglądać piec przez internet (takie cuda ponoć są). Wybrałem wstępnie 1 piec na pellet i jeden na ekogroszek, którymi byłbym zainteresowany, mogę wkleić linki i wtedy też poprosić o opinie.
Napisałem najlepiej jak potrafiłem, jeżeli czegoś nie ma to uzupełnię :) Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc!