Skocz do zawartości

Łasek

Forumowicz
  • Postów

    10
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Łasek

  1. Łasek

    Kocioł DS MPM

    Z kotłami i z tematem ogrzewania domu mam doczynienie od trzech lat, ponieważ wcześniej mieszkałem w bloku. Po kupnie domu okazało się że ogrzewanie gazem jest dosyć drogie. Obok stała stara hajnówka, po kilku nie udanych próbach spodobało mi się i zacząłem drążyć temat. Zacząłem od strony czysteogrzewanie.pl. Po przeczytaniu informacji na stronie, trafiłem na ten temat, który również, przed kupnem kociołka w zeszłym roku przeczytałem od początku do końca. Z tych dwóch lektur dowiedziałem się że palenie drewnem nie musi się wiązać z ciągłym chodzeniem do kotłowni i przesiadywaniem w niej. Dążąc do tego osiągnąłem wyniki, którymi dziele się na tym forum. Nie wiem czy są one dobre czy też nie, ale mnie zadowalają. Idąc spać między 21:00 a 22:00 podkładam na maksa, ustawiam temperaturę spalin w czopuchu na 150*-170*, na kociołku oczywiście 80*-90* (To akurat zależne jest od temperatury powrotu do kotła bo jak powrót będzie 90* to na kotle będzie 100* i tak dalej.) i wstając między 6:00 a 7:00 znów podkładam. Takie było założenie i to wystarcza. Myślę że w tym wymiarze nie jestem już w stanie wiele więcej osiągnąć. Jeśli nawet z jakiegoś powodu nie pali się tak długo to i tak bufor wystarcza do rana a nawet dłużej. Przez ostatni rok użytkowania tego kociołka zauważyłem że wszystko co przeczytałem na stronie czysteogrzewanie.pl sprawdza się w 100%. Mianowicie na długość palenia jednego załadunku nie ma znaczenia temperatura kotła, tylko temperatura spalin. Im niższa tym dłużej się będzie paliło, tylko że po niżej 150* to się nie pali tylko kisi. Wtedy z kociołka nawet potrafi się wylewać cuchnący kondensat. Niestety też nie każde drewno da się palić w temperaturze zbliżonej do 150* o tym też jest tam mowa mianowicie jak palę sosną to spaliny są około 230*-250* no i wtedy pali się tylko 4 godziny. Jeśli chodzi o nie zawieszanie się drewna to polana nie są dłuższe niż 28cm i nie grubsze niż ręka lub pięść(10-15cm średnicy) oczywiście muszą być ściśle poukładane, żeby weszło jak najwięcej a górne drzwiczki dobrze je przyciskają. Drewno sezonowane dwa lata, rok pod chmurką i rok pod dachem. Zresztą o tym już chyba ktoś kiedyś tu pisał, że to najbardziej wydajny sposób. Paliłem układając odwrotnie polana tylko muszą być krótsze i wtedy to się zawiesza bo wypala się środkiem i na bokach zostaje. Paliłem też takimi kawałkami po 10cm również wypala się środkiem i zostaje po bokach. Paliłem w pionie takimi kawałkami po 50cm to również słabo, ciężko dokładać za drugim, trzecim razem potrafią się już nie mieścić polana do drzwiczek.
  2. Łasek

    Kocioł DS MPM

    Kociołek to MPM DS 12-14kw. Metraż domu to 128mkw Jeżeli chodzi o układ to trzeba zacząć od tego jakie były założenia takiego rozwiązania mianowicie: - po pierwsze palenie tylko drewnem ekonomicznie i czysto. Stąd taki kociołek w układzie z buforem, żeby można było zostawić rozpalony kocioł i nie przejmować się że się zagotuje(bufor pomieści). Kocioł chodzi cały czas na 85-90 stopni co pomaga w czystym i ekonomicznym spalaniu drewna. - po drugie chciałem mieć możliwość sterowania temperaturą wody w grzejnikach. Grzejniki są trochę przewymiarowane więc do temperatury +5 na dworze, wystarczy 42 stopni na grzejniki i w domu jest ciepło. Teraz jest -5 na dworze, więc temperatura 48 jest wystarczająca. Zimą przy -20 na dworze, grzejniki chodziły na 55 stopniach. Te przestawianie temperatury jest potrzebne, żeby jak najdłużej wykorzystywać bufor. I tak w październiku paliłem co trzy dni. - po trzecie chciałem żeby cały układ uruchamiał się jak w ogrzewaniu gazowym czyli jednym termostatem pokojowym który przy zadanej temperaturze sam uruchamia obieg na grzejniki. I tak jest poniżej zadanej temperatury uruchamia się obieg na grzejniki. Podsumowując, cały układ sprawdza się w 100 procentach. Latem ciepłą wodę użytkową mam przez 7 dni, a zimą bufor działa jak sprzęgło bo kociołek najlepiej działa jak chodzić bez przerwy, a załadowany dębiną pali się przez 10 godzin.
  3. Łasek

    Kocioł DS MPM

    Bufor 1300 litrów + układ grzewczy ze starymi żeliwnymi grzejnikami i kocioł 450-500 i wychodzi pojemność układu 1800 litrów a pojemność naczynka jest procentowo do ilości wody w układzie. A bojler na CWU jest, obok bufora skromne 300 litrów
  4. Łasek

    Kocioł DS MPM

    Ja w swoim ds'ie dochodzę do 115 stopni przy tej temperaturze słychać że woda zaczyna wrzeć ale nie gotować, pali się spokojnie, na czopuchu temperatura spalin nie wyższa niż 180 stopni. Ciśnienie w układzie 0,8 bara. Naczynko wyrównawcze na strychu 150litrów, po drodze piętro i parter a bufor stoi w piwnicy obok pieca na którym zawór bezpieczeństwa jest na 1,5 bara i nigdy się nie przelewa. Termometr z kociołka kalibrowałem razem z trzema termometrami z bufora więc powinno pasować.
  5. Nie mam podłogówki. Wszystkie instalacje (po za kotłownią) są z lat 80-tych. Wszystko stalowe, skręcane, nieocieplone i woda szybko się w nich wychładza jeżeli chodzi o c.w.u. Grzejniki żeliwne, instalacja grawitacyjna, troszkę unowocześniona dzięki pompce i termostacie pokojowemu. Bufor jest ocieplony wełną z rolki (4 warstwy po 5cm) i cała instalacja w kotłowni w izolacji z wełny skalnej.
  6. Do samego c.w.u. bufor wystarcza na 7 dni. Podgrzany od 35 do 100. Na dwa dni wystarcza jak działa c.o. Jeżeli chodzi o zużycie drewna to dla mnie jest ono zadowalające. Mam sporo drewna z rozbiórek i z budów, wystarczy je tylko przyciąć do wymiaru i ogień. tak wiem że tak jest napisane, ale tam nie ma się co popsuć. Nie interesowało mnie udoskonalanie czegoś co według mnie działa bez zarzutu, tylko używać tego tak jak jest zlecane. Czyli palić ile się da. Zawsze wychodziłem z założenia że przepisy są po to żeby je co najmniej naginać.
  7. Witam, teraz prawie po blisko roku użytkowania tej instalacji mogę przyznać, że według mnie działa genialnie. Zaczynając od początku powstania instalacji, z wykształcenia jestem drogowcem, zarys instalacji wymyśliłem sam a mój hydraulik wprowadził korekty techniczne, i przyznał że to powinno działać. Efekt końcowy jest zadowalający. Mianowicie w czasie przejściowym (czyli wrzesień, październik, listopad, marzec, kwiecień, maj) bufor wystarcza na 1-2 dni. Rozpalałem co drugi dzień i paliłem średnio 12 godzin. Bufor grzany do 100 stopni (najwięcej termometry(są 3) wskazywały 115 dwa od góry i 100 na dole). Na kociołku było 115 i bez problemu nic się nie gotowało. Zimą kociołek chodził bez wygaszania a bufor pracował jak sprzęgło i dopiero wtedy zobaczyłem jak fajnie pracuje kociołek jak jest wygrzany, i przyznałem rację, że ten kociołek jest stworzony do pracy ciągłej. Palę w kociołku tylko drewnem, przyciętym do 28cm i nic się nie zawieszało. Przy takim paleniu podkładałem w ciągu dnia 3-4 razy do kociołka, zależało od wielkości i rodzaju drewna. Teraz latem rozpalam raz w tygodniu (z reguły w sobotę rano)trzeba 10-12 godzin i po nagrzaniu całości, ciepłą wodę mam przez tydzień. Najbardziej zaskoczyła mnie ilość popiołu, a raczej jego brak, popielnik czyściłem co dwa tygodnie razem z kociołkiem. Z bufora na grzejniki idzie tylko 45st. max 55st.(to zależy od temperatury na zewnątrz). Z bojlera na instalację również idzie tylko 45st. tego nie zmieniam.
  8. Zasobnik CWU jest zamontowany już od roku i super się sprawdza. Bufor robię sam więc żadne wężownice nie wchodzą w grę. Pompa jest do ochrony kotła, żeby nie zagotować wody jak powrót będzie miał 80st lub więcej a bufor będziemy grzać do wyższych temperatur. Może ktoś, coś podpowie jaki sterownik do grzania CWU z dwoma czujkami i do CO z jedną, z pilotem w domu.
  9. Z ochrony powrotu zrezygnowaliśmy na rzecz grawitacji. Kocioł ma chodzić na 85-90st. z tego co czytałem to ochrona powrotu jest nie konieczna w tym przypadku. Zawór 3D będzie z termostatem, ma puszczać wodę o stałej temperaturze na grzejniki(40 max 50 st), i potrzebny mi sterownik do pompki z nastawą pokojową, żeby włączył mi pompkę jak temperatura w domu spadnie i wyłączył jak temperatura w domu będzie wystarczająca (pompka ma chodzić na najwolniejszym biegu i pomagać grawitacji). Do pompy CWU również potrzebny sterownik tylko z dwoma czujnikami. Mianowicie jedna czujka w bojlerze, włącza pompę jak woda za zimna, wyłącza jak za gorąca. A druga czujka pozwala lub nie pozwala na włączenie pompy ze względu na za niską temperaturę wody w buforze. Wdzięczny będę za jakieś przykłady.
  10. Witam wszystkich użytkowników forum. Dzięki temu forum zdecydowałem się na zmiany w kotłowni i jak widać w temacie, potrzebuję pomocy. Dom piętrowy 130m2 ocieplony 10cm styropianem, okna plastikowe, kotłownia w piwnicy. Instalacja grawitacyjna z żeliwnymi grzejnikami, mocno przewymiarowanymi. Nastawienie na opalanie drewnem. Nie jestem instalatorem, schemat wymyśliłem wspólnie z moim hydraulikiem. Założenia: -Spalać drewno ekonomicznie (do tego kocioł pracujący na wysokich temperaturach i bufor odbierający energię. Pompka na termostacie przylgowym, ma się włączać przy około 70-80 st. w innym przypadku ma iść na grawitacji. Obieg ten z rur stalowych 11/4 cala.) -Grzać zasobnik CWU 265 litrów z bufora zimą i latem do około 50-60st. -Ogrzewać dom wodą o temperaturze 40-50 st.(i tu mamy problem, nie wiemy jakie zastosować sterowanie pompek do CO i CWU) Z góry dziękuję za pomoc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.