Treść opublikowana przez skinek
-
Kocioł DS MPM
Paliłem ciągle, wygodniej mi tak było i tu jest chyba błąd. Instalacja: 60 m2 podłogówki, 1 grzejnik w łazience i 200 litrów CWU. W przyszłości dojdą 2 grzejniki na poddaszu użytkowym o powierzchni na oko 60 m2. Kociołek 12-14 kW i wychodzi na to, że jest przewymiarowany. Tak mi hydraulik doradził... Zdjąłem dzisiaj drzwiczki: Jak widać smoły jest niewiele, nawet nie ma co skrobać. Tylko, że najwięcej odkłada się przy uszczelce. Zrobiłem okapik i zmieniłem sznur. Tak ma wyglądać ten okap? Dam znać za jakiś czas czy dalej zalepia. Jeszcze mam takie pytanie, jak wiadomo podłogówka wysokich temperatur nie potrzebuje, max 43*C. To jaką temp ustawić na kotle? Do tej pory trzymałem go na 70*C.
-
Kocioł DS MPM
I co mi z następnych edycji i poprawek. W takim razie "producent" mógł zaznaczyć, że to jest wersja alfa/beta kotła. I cena powinna być o połowę niższa. Wybrałem ten kocioł tylko dlatego, że konstrukcja jest podobna do kotła w którym paliłem od dzieciństwa (kociołek rodziców). I teraz pluje sobie w brodę. Prawda jest taka, że MPM DS spisuje się tylko z buforem i z górnym zasypem, ale w opisie i dokumentacji nigdzie takiej wzmianki nie ma. Najgorzej, że niedoskonałości kotła próbuje się zwalić na niewłaściwy ciąg w kominie. Na mój rozum, w przypadku niewłaściwego ciągu w tym kotle nie powinno się palić albo powinno cofać. U mnie się pali, nawet potrafi nawciągać pełno węgla w palnik i popiołu w czopuch, a i tak jest bieda. Piszesz "Drzwiki można poprawić w bardzo łatwy sposób przecież.." Oczywiście że można, tylko dlaczego ja mam to robić skoro zapłaciłem za kociołek niemałe pieniądze. Dzwonie do producenta, że zalepia mi drzwi to proponuje smarować uszczelki smarem i to działa ale na 1-2 dni. Wnioski wyciągnijcie sobie sami. Bo mi brakuje kulturalnych słów. Chciałem być "eko" teraz jestem niby eko i kobieta chce mnie wyprowadzić razem z kotłem. Bo sama nie jest w stanie go otworzyć. Edit: Zapomniałem napisać, podłogówka i mpm ds = tragedia i produkcja smoły na skale przemysłową.
-
Kocioł DS MPM
Gredy, a masz zasyp od przodu? W moim na oko smoły też jest niewiele (tak jakby pomalować pędzlem, warstwa na 2-3 mm) tylko co z tego skoro ścieka mi po drzwiczkach od wewnątrz na uszczelkę, bo drzwiczki są tak skonstruowane. Strzałką zaznaczone w którym miejscu zbiera się smoła. Większy ciąg na mój chłopski rozum raczej nic nie zmieni w tym przypadku, bo smoła tak czy inaczej w komorze zasypowej będzie się zbierać, ponoć taki urok DS. I kolejna sprawa, kupiłem z castoramy węgiel orzech. Kawałki mają maksymalnie 5 cm wielkości i teraz płomień ciągle wpada mi w wibracje. Dodatkowo wciąga mi w palnik kawałki węgla i kopci jak lokomotywa. Zasłonę PP zmniejszyłem o połowę. Nic nie pomogło :P Jak z tym żyć? *** ze mnie palacz albo już sam nie wiem... Dzisiaj z ciekawości zaglądnąłem przez wyczystkę w kominie i już chyba jest przytkany na wysokości czopucha. Jakaś dziwna narośl tam jest. Sprawdzę jeszcze za dnia. btw. Ten węgiel orzech z Castoramy to chyba brunatny. Po wysuszeniu jest brązowy.
-
Kocioł DS MPM
Witam w klubie :) Dobry łom przy MPMie z zasypem od przodu to podstawa, nie wiem tylko dlaczego producent nie dorzuca go razem z kotłem. Zmniejszenie rusztu (tak jak koledzy radzą) g*@*o daje. Wymiennik robi się czyściejszy, spalanie jest efektywniejsze (przy przewymiarowanym kotle) ale drzwiczki i tak będą zalepione, taki urok wychwalanego tutaj mpma.
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Zdemontowałem czepek z komina wedle rad i będę dalej obserwował. A co do kiszenia opału, to może i się troszkę kisi chociaż jak zaglądam w dziurkę od palnika to ciągle jest płomień... ale sytuacji z zaklejonymi drzwiczkami na amen nie powinno być, co świadczy o niedopracowaniu kotła. Rodzice mają jakiś piec zgazowujący drzewo z nadmuchem i sterownikiem, w dni gdzie jest dodatnia temp piec pracuje przez połowę dnia w podtrzymaniu (odstawienie). W komorze załadowczej jest 2-3x więcej smoły niż u mnie w mpm ds i nigdy nie mieli problemu z otwieraniem zasypu (też od przodu). Jeśli masz zamiar ogrzewać bufor to możesz brać w ciemno. Koniecznie górny zasyp bo jak od przodu to żona może chcieć Cię wyrzucić z domu razem z piecem (tak jak moja). Jeśli nie planujesz bufora to dokładnie dobierz moc kotła do ogrzewanej powierzchni, olej rady hydraulików (że piec musi mieć zapas mocy) i nie napalaj się jak szczerbaty na suchary (tak jak ja :P) bo teraz pluje sobie w brodę.
-
Kocioł DS MPM
A u mnie na odwrót... po 2-3 tygodniach palenia zauważyłem sporą ilość sadzy ciężkiej do zeskrobania ok. 2-3 mm. Wcześniej sadzy nie było. Nic nie zmieniałem w ustawieniach powietrza, opał ciągle ten sam(węgiel workowany od lokalnego dostawcy), jedynie założyłem czepek na wystający wkład z komina jakiś miesiąc temu. Irytuje mnie już ten piec... Wychodzi na to, że to ja mam służyć kotłowi, a nie on mi. Jak nie zaklejone drzwi na amen to teraz sadza w wymienniku. Co poszło nie tak w moim paleniu?
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Ma ktoś jeszcze jakiś pomysł na zaklejone drzwi od zasypu w mpmie(otwierane od przodu)? Smar grafitowy na uszczelkach to rozwiązanie chwilowe. Musiałbym co 2 dni smarować i mieć beczkę ze smarem w kotłowni. Ogarnąłem już spalanie, zmniejszyłem ruszt, na powrocie powyżej 50, dosypuje mniejsze ilości opału, susze nawet węgiel na piecu. Smoły jest o połowę mniej (przynajmniej już się nie wylewa przez "uszczelki"). I ch&* z tego. Drzwi na drugi dzień (jak wygaśnie) zaklejone na amen. Dla mnie to jest jakieś nieporozumienie, ciężko było zrobić delikatny spad w kierunku komory spalania, tak to się wszystko zbiera między uszczelką drzwi, a dolną krawędzią zasypu i nie idzie tego zminimalizować. W zestawie do pieca producent powinien dorzucić łom i beczkę ze smarem w gratisie... Żeby nie było, jestem zadowolony z mpma, kociołek świetny ale po miesiącu palenia zaklejone drzwi doprowadzają mnie do frustracji. I jeszcze od baby mi się obrywa za ten piec :P
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Gdzieś tutaj czytałem, że smoła w komorze zasypowej nie szkodzi i powinna tam być. Ale jak jest naprawdę to nie wiem. W którym miejscu podważasz? Próbowałem w okolicach rączki od zamykania i zgiąłem obudowę pieca. Dużo pomaga smarowanie uszczelek smarem grafitowym ale jest to męczące i mam już cały piec uwalony, ze smaru i smoły. Za dużo PW czy PP? Przy PP nic nie ruszam bo miarkownik sam tym steruje, a PW mam odsunięte na 1 cm tak jak jest w instrukcji.
-
Kocioł DS MPM
Na klapce od popielnika masz taką śrubę wkręcaną z plastikowym uchwytem, na niej możesz zrobić sobie szparkę na 2mm. Doświadczenia nie mam bo pale od miesiąca, na razie mogę powiedzieć, że produkuję smołę aż mi się wylewa:D No i walczę z zaklejonymi drzwiczkami... Mam jeszcze takie pytanie, czasami ogień w palniku wpada w wibrację aż dudni w piecu, z komina wtedy wylatuje czarny dym jakbym palił opony, jak temu zaradzić? Raz opuściłem kotłownię dla własnego bezpieczeństwa. Za drugim razem zamknąłem dopływ powietrza... po jakimś czasie jak uruchomiłem miarkownik i uchyliła się klapka to nakryłem się butami, *** jak z moździerza. Co robię źle?
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Witam. Jestem nowym posiadaczem mpma i nie wiem jak zamocować miarkownik... Zamontowany z prawej strony, zasyp otwierany od przodu na prawą stronę. Jakbym go nie ustawił to drut do łańcuszka obdziera mi drzwiczki albo nie mogę ich całkowicie otworzyć. Podeśle ktoś zdjęcie jak ma zamontowany miarkownik? Próbowałem już różnych ustawień i nie wychodzi mi, do tego nie mogę ustawić szparki 2mm przy 60*C na fabrycznym łańcuszku. Przełożę o 1 oczko na łańcuchu to albo jest luźny, PP zamknięte, albo otwarty na jakieś 1,5 cm. Załączam obrazek jak próbowałem to montować. Na czerwono, jak zniżę temp do 30* aby otworzyć zasyp to nie mogę ich całkowicie otworzyć, na niebiesko jest w miare ok ale i tak rysuje mi drzwi. Ramie miarkownika ma być maksymalnie wysunięte do przodu czy może być cofnięte w kierunku czopucha? edit: Mam jeszcze jeden mały problem, czujnik temperatury od sterownika załączającego pompy mam na wyjściu z pieca. Ustawione 55 *C. Jak sterownik włączy pompy(przy 55) to na piecu jest ok. 46*C. I teraz nie wiem w który termometr wierzyć. Wpływa to jakoś na pracę kotła czy olać?
-
Dobór Kotła Dolne Spalanie
Witam serdecznie. Przeglądam forum już od jakiegoś czasu bo nie mogę się zdecydować jaki piec wybrać, więc postanowiłem w końcu się zarejestrować :P Ogólnie jest tak, co majster to inne zdanie. Jeden poleca zwykłego śmieciucha, drugi piec dolnego spalania, a trzeci gaz i inne piece. W temacie jestem zielony więc opisze jak to u mnie wygląda. Na wstępie konfiguracja instalacji: ogrzewanie podłogowe na całym parterze ok. 60 m2 z zaworem mieszającym + jedna małą suszarka w łazience. Poddasze 2 grzejniki. Bez bufora ciepła, jedynie dochodzi CWU ok. 250l. Wybór padł na MPM DS ale ciągle się waham. Wypełniłem polecaną na forum stronę: http://cieplowlasciwie.pl/wynik/1nzp. Wychodzi piec na 11 kW. Hydraulicy zalecają minimum 14 kW... Zainteresowałem się piecem dolnego spalania MPM DS, ze względu na "opinie" i rzut beretem do producenta. I mam problem, bo piece są w przedziale 8-10 kW, 12-14 kW. Wyczytałem też, że MPM DS średnio sobie radzi bez bufora oraz na niskich temperaturach pracy. Problem jest też taki, że dostęp do kotłowni jest tylko z zewnątrz i szukam czegoś abym nie musiał latać co 2 godziny podkładać albo sprawdzać czy piec zaraz nie eksploduje. Martwi mnie też fakt, że piec będzie musiał pracować na niższych temperaturach (w większości podłogówka) i jak to wpłynie na jego żywotność. Proszę o jakieś rady bo im więcej czytam forum to tym bardziej mam mętlik w głowie. Czy DS sprawdzi się w moim przypadku? Dodam jeszcze, że na chwile obecną może być tak, że przez cały dzień nikogo nie będzie w domu, rozpalane będzie dopiero pod wieczór - o ile ma to jakieś znaczenie.