Dzień dobry,
Zleciliśmy wybudowanie zdunowi pieca kaflowego. Jest to piec pokojowy 5 kanałowy. Kanały pionowo. Piec zbudowany jest na glinie. Z kafli małych - kwadrateli.
Piec stoi już od jakiegoś czasu, zgodnie z wytycznymi przez pierwsze kilkanaście dni paliliśmy co kilka dni niewielkie ilości drewna.
W trakcie upałów gdy był słabszy ciąg przy rozpalaniu zauważyliśmy że dymi się z pieca między kaflami, w kilku miejscach u góry pieca na tylnej ścianie.
Zdun twierdzi że jak nie ma ciągu (jest słaby ciąg) to może tak być i że piec nigdy nie będzie całkowicie szczelny.
Reklamowałem piec u zduna, zdun przyjechał piec rozebrał od góry, Okazało się że glina na scianach pieca jest popękana. Dodatkowo w piecu nie ma futrówki na wszystkich kanałach.
Zdun sciągnał starą glinę ile mógł od góry i wypełnił kafle nową gliną, dodatkowo wyfutrował częściowo kanały w gónej cześci pieca. Po naprawie pieca jeszcze w nie paliłem, czekam 2 tygodnie.
Kominiarz był komin działa poprawnie. Komin ma około 8 metrów wysokości, średnica komina to 20cm, jest to komin systemowy kanał ceramiczny jest z zewnątrz ocieplony wełną, komin kończy się nad kalenicą dachu.
Moje pytanie.
Czy z pieca kaflowego może się dymić, nie drzwiczkami - tylko spomiędzy kafli w przypadku problemów z ciągiem (komin nagrzany u góry, rozpalanie)?
Czy glina na wewnetrznych na scianach kanałów może być popękana, czy powinna po wysuszeniu tworzyć zwartą masę?
Dziękuję i pozdrawiam,
Łukasz