Może ja ci coś podpowiem. ja mam stalowy kocioł dolnego spalania od 20 lat. Niestety kupiłem go dużo za duży. Jest przewymiarowany. Przez kilka lat męczyłem się z sadzą i smołą. Nie mogłem więcej i na dłużej dołożyć bo zaraz był "Batory" z komina. Po kilku latach wpadł mi pomysł do głowy i zmniejszyłem palenisko o 1/3 wkładając do środka cegły szamotowe i nareszcie odżyłem.
Piec czysty a z komina praktycznie nic nie widać. Sąsiad mnie pytał czy ja grzeję gazem bo nic mi się nie kopci.Powietrza dodaję wszędzie po trochu. Jak przez drzwiczki zasypowe tak i przez dolną furtkę. Ale węgiel też jest ważny. Jednego roku zakupiłem z "Krupińskiego" i niech go szlag. Zadyma taka że hej a komin 3 razy w tym sezonie musiałem czyścić. Masakra. Chętnie bym obejrzał sobie ten Twój kocioł bo też nad takim myślę albo U 28. Mieszkam niedaleko Rudy Śl. jak byśmy się mogli spotkać to mój tel. 502 660 843