Skocz do zawartości

Andrzej1972

Forumowicz
  • Postów

    16
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Dom jednorodzinny - nieocieplony, metraż do ogrzania ok. 170 m2
  • Instalacja
    7 grzejników konwektorowych na parterze, 6 grzejników konwektorowych na I piętrze, pompa przy kotle, grawitacyjnie ogrzewa w trzech pionach
  • Źródło ciepła
    viadrus herkules U24 19-25KW, cztero czlonowy żeliwny, opał węgiel,

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Ruda Śląska

Osiągnięcia Andrzej1972

Ciekawy

Ciekawy (3/14)

  • Pierwszy post
  • Współtwórca
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Dzięki Witek1234 za poradę. Paliłem już mix-em wieczorek/ sobieski, potem wieczorek dół- sobieski/ jaret góra, tylko sobieskim ( tu w tym przypadku jak piszesz węgiel idzie jak woda i z tym się zgadzam, ale i tak się dymi). Będę próbował wg twoich wskazań kręcić rozetką i podpinać miarkownik przy osiągnieciu zadanej temp. na kotle. Przy zasypie węglem z wieczorka w kotle bardzo się kotłuje, a przy całkowitym odkręceniu rozetki wręcz aż „bucha no i syf z komin,a tak jakbym węgiel dosypywał. Najlepiej by było palić samym koksem opałowym, no ale ta cena powala z nóg. Z tego wynika, że przy paleniu od góry nie jest wskazane stosowanie opału o typie już gazowych czyli 32. Może podpowiesz mi, jaki węgiel należy stosować przy tej metodzie. Nadmieniam, że również paliłem węglem brunatnym – też się kopciło.
  2. Witam. Jestem posiadaczem od tego roku kotła Viadrus Wally 23 KW górne spalanie. Czy moglibyście poradzić w temacie prawidłowego rozpalania od góry? Przytoczę kilka parametrów: budynek nieocieplony ok. 170m² do ogrzania, przewód kominowy ok. 10m wysokości, przekrój komina ok. 15 x 15 cm, ciąg kominowy ok. 20 Pa, obieg wody w CO wymuszony przez pompę lub grawitacyjnie. W czym rzecz ? Wsypuję węgiel do kotła, rozpalam od góry, po rozpaleniu zamykam dolne drzwi, ustawiam miarkownik ciągu na temp. ok. 65°, szyber otwarty, w piwnicy posiadam dopływ powietrza z zewnątrz. Przy obecnej temp. na zewnątrz tj. +7 do -3 °C wytrzymuje przy pełnym zasypie od 11 do 14 godzin w zależności od rodzaju węgla. Węgiel posiadam o typie 31. 2 KWK Sobieski, 32.2 KWK Wieczorek o granulacji orzecha II. Czasem na górę dosypuję ekogroszek Jaret. Po przeczytaniu różnych opinii użytkowników odnośnie palenia w kotłach Viadrus U22, praktycznie wydobywający się dym z komina powinien być niewidoczny. U mnie tak nie jest. Przy zakręconej rozetce w drzwiach zasypowych mocno się dymi. Taka sama sytuacja jest po odkręcaniu rozetki w drzwiach zasypowych aż do całkowitego jej wykręcenia. Jedynie jak zostawię otwarte drzwi zasypowe, to z komina wylatuje słaby biały dym; i oto chyba chodzi. Nadmienię, że w kotle jest cały czas płomień, który powinien wypalać części lotne z węgla lecz niestety dym wydobywa się koloru ciemno-szarego, to tak jakbym zasypywał od góry. Dopiero po wypaleniu się całego zasypu dym zanika. Przy pełnym zasypie czas wypalenia opalu jest ok. 3 godz. Może ktoś mi pomoże, gdzie popełniam błąd. Nadmieniam, że z użytkowania kotła jestem zadowolony.
  3. Witam. Niestety ciągle osadza się smoła pomimo trzech wizyt serwisu w tym jednej od producenta. Teraz czekam już miesiąc na tzw. "ekspertyzę".
  4. Jak już pisałem wcześniej czekam na ich odpowiedź z ich strony. Tylko myślę czy poprzez zmniejszenie go o 1 człon się okaże, że dalej będą problemy ze smołą. Teraz próbuje palić koksem, wiem że ten opał generalnie jest na mrozy i może być problem z utrzymaniem temperatury spowodowany z zanikiem dopływu powietrza, a temp. na zewnątrz nie sprzyja paleniu. Ale nie mam wyjścia, bo ten syf w kotlei ciągłe czyszczenie wychodzi mi już uszami. Mam pytanie do użytkowników. Czy jest jakiś środek czyszczący, żrący np. w sprayu żeby spryskać od wewnątrz drzwiczki, rozetkę i sznur izolacyjny.
  5. Witam.Dzisiaj jestem strzępkiem nerwów. Przyszedłem z pracy wyczyściłem komin z dachu (tydzień temu czyszczony) pół wiadra suchej sadzy, wyczyściłem wymiennik w kotle (3 dni temu wyczyszczony), starałem się wyczyścić przesłonę w czopuchu bo się nie zamyka i nie otwiera do końca przez tę malutką wyczystkę i otwór obejściowy co nie da się zrobić (3 dni temu czyszczony) oraz rozpaliłem ogień. Czas 1,5 godziny! Ręce mi już opadają z bezradności. No i jeszcze nie mogłem otworzyć drzwi zasypowych, bo tak się skleiły smołą, a dokładnie na dolnej krawędzi i bocznej sznur izolacyjny jest oblepiony i nie można go wyczyścić. Rozpaliłem drewnem, potem dorzuciłem kilka łopat węgla, jak zrobił się żar to zasypałem kilkoma łopatami koksu i teraz próbuję nim palić. Niestety koks jest trochę mokry. Mario tu masz rację. Ten kocioł ma za dużą moc. Temp. na termostacie miarkownika ciągu ustawiona na 90 stopni C a na kotle góra 80 stopni. Coś nie może pociągnąć z temperaturą do góry. Jak się pali w środku cały czas się kotłuje dym i smoła się osadza niezależnie od typu węgla. A co do twych propozycji to na razie rozważam wymianę pieca ale na stalowy, tylko jaki? Co do reklamacji do mojego fachowca, to spuścił głowę i tyle, a reklamację do firmy to raczej nie mam powodów, bo konstrukcyjnie jest wszystko na miejscu. Ten problem ponownie zgłosiłem i czekam na odpowiedź z ich strony, może coś sensownego wymyślą. Dzięki Mario za pomocne informacje.
  6. Witam. Najgorsze jest to, że przewód kominowy zaczyna się obklejać smołą a ostatnio przy czyszczeniu komina po 1,5 tygodnia opalania nazbierało się ok. 1/3 wiadra suchej sadzy. Próbuje teraz dosypywać mniej węgla tak jak mi poradziłeś, ale którędy puszczać spaliny czy ustawić przesłonę szybra na otwarte (dym pójdzie górą co jest niezgodne z instrukcją producenta) albo ją zamknąć. Wczoraj rozpaliłem w piecu najpierw suchym drewnem do temp. 90 stopni C, otwarta przesłona, dosypałem sadpala i zacząłem ręcznie to świństwo zdzierać; tragedia !. Nie wiem gdzie tkwi błąd. Może faktycznie jak piszesz kocioł jest za duży, ponad wymiarowy i faktycznie po zasypaniu węglem np. po godzinie palenia nie widać pełnego płomienia, a w komorze się kotłuje. Przy zakupie tego kotła wziąłem opinię wielu "fachowców ", którzy doradzali mi taką moc a nawet więcej. A jak myślisz czy była by możliwość rozpalenia kotła od góry?
  7. Rozetka w górnych drzwiczkach odkręcona ok. 3mm no i zalepiona smołą, dolna powietrza wtórnego na jeden obrót. Teraz cięgno na czopuchu mam otwarte (niezgodnie z instrukcją producenta) i próbuję przepalać do temp. 90 stopni dosypując sadpala. Trochę puściło z pomocą ręcznego skrobania tam gdzie dostanie ręka. Czopuch od środka jest już zasyfiony.
  8. Przewód kominowy ponad 10m, przekrój ok. 150 X 175mm. Pompa załącza się przy temperaturze na kotle ok. 60 stopni.
  9. Witam. Kocioł ma 25KW, dom wolnostojący nieocieplony ok. 160m kw, przwód kominowy ponad 10m wysokości, przkrój ok. 150 x 175. Szyber znajduje się w czopuchu, gdzie od góry jest cięgno do otwierania przesłony i jej zamknięcia. Jak napisałem sewis powiedział, że mam palić przy zamkniętej przesłonie, wtedy spaliny wychodzą dołem do góry (taki układ powoduje, że muszę co 3-4 dni czyścić szczotką komorę wymiennika, masakra), natomiast przy otwartej to tylko otwieram drzwi do załadunku. Nawet na rysunku w instrukcji producenta pokazane jest jak wychodzą spaliny oraz opis " UWAGA! Przed otwarciem drzwiczek załadunkowych należy otworzyć przesłonę (szyber) czopucha za pomocą cięgna" i tak trzymałem się zasad palenia wg instrukcji. Efekt jak widać na zdjęciach, człowiek chodzi wkurzony, no i opinia żony... co nawet nie potrafi otworzyć drzwiczek, żeby dołożyć węgla, bo są zalepione smołą. Dzisiaj "siedzę" przy tym kotle, zostawiłem cięgno otwarte, rozpaliłem do temp. 90 stopni, posypałem sadpalem no i co się da to zdzieram ten asfalt. Widać że coś się ruszyło, ale w czopuchu jest już syf, a wyczyszczenie go bez demontażu jest niemożliwe. Wydaje mi się, że ten model kotła nie jest typem dolnego spalania, ale mieszany górno-dolny.
  10. Witam. Gdybyście mogli pomóc to byłbym wdzięczny, bo już sam nie mam pojęcia jak zaradzić ciągle się zbierającej smole w żeliwnym piecu Viadrus Herkules U24 dolne spalanie. W tym roku zmuszony byłem wymienić kocioł na nowy; wybrałem Viadrusa. Z poprzedniej zimy został mi jeszcze węgiel w kotłowni zakupiony w KWK „Halemba – Wirek”. Jest to typ węgla 34 czyli podchodzi pod koksujący. Chcę nadmienić, że instrukcja producenta nie mówi jakim typem należy palić. Opał ten muszę przyznać w poprzednim kotle (zwykła „skrzynka„ zasypowy, dolne spalanie, moc ok. 24 KW) palił się bardzo dobrze, długo trzymał temperaturę, mało popiołu, prostota w obsłudze i czyszczeniu sadzy. W nowym piecu zaczął się problem. Palę w nim od drugiej połowy września. Cały czas zbiera się smoła w komorze spalania i na drzwiach załadunkowych, której nie można usunąć a przy rozpalaniu z drzwi załadunkowych i rozetki cieknie czarna maź (woda i smoła). Jak opadnie temperatura lub zostanie wygaszony, to nie można otworzyć drzwiczek zasypowych czy rozkręcić rozetkę, bo są przyklejone smołą. W kotle znajduje się dodatkowe obejście spalin do czopucha. Na czopuchu znajduje się przesłona (szyber), którą otwiera się przed każdym otwarciem drzwi załadunkowych, żeby dym nie wychodził do kotłowni. Niestety czopuch w środku jest również oblepiony smołą oraz zlepioną sadzą, co uniemożliwia prawidłowe otwarcie i zamknięcie szybra. Wyczyszczenie czopucha poprzez malutką wyczystkę oraz przez otwór dymowy z komory jest niemożliwe; Na dodatek trzeba już czyścić co 3-4 dni palenia, które jest czasochłonne. Zostałem zmuszony do zakupu innego węgla na składzie opałowym z KWK „Sobieski” typ 31.2 oraz dodatkowo koksu opałowego. Węglem tym palę już w zasadzie od połowy października, koksem też próbowałem, ale nie ma jeszcze większych mrozów, to go odstawiłem. Na domiar złego termomanometr na kotle zawyżał temp. ok. 15°C w porównaniu z rzeczywistą temperaturą określoną na sterowniku CO. Zgłosiłem te problemy do serwisu. Panowie przyjechali, wymienili termomanometr, częściowo wyczyścili szyber w czopuchu (z dużymi problemami), a pomimo tego i tak do końca się nie zamyka i otwiera. A co do usunięcia smoły w palenisku, to wzruszyli ramionami, że tego nie da się zrobić. Natomiast żeby dokładnie wyczyścić szyber, to trzeba rozkręcić czopuch i od środka wyskrobać smołę. Jeżeli tak, to bym musiał rozkręcać chyba co 3-4 dni czopuch. Stosuję sadpal, spróbowałem przepalić węglem i raz koksem powyżej temp. 80°C; nic nie pomaga. Chyba że będę palił przy otwartym szybrze. Ale panowie serwisanci powiedzieli, że w taki sposób nie mogę przepalać. Natomiast w instrukcji producenta jest zapis „Po spalaniu paliw, z których wydziela się substancja smolista, należy wyczyścić komorę spalania lub przepalić ją suchym twardym drewnem (bądź koksem) utrzymując kocioł na maksymalnej temperaturze roboczej” i być tu człowieku mądry. Poniżej dodałem kilka fotek kotła. Jeżeli ktoś miał podobne problemy z paleniem piecem Viadrus Herkules U24, to proszę o poradę. Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.