Skocz do zawartości

kaniagandzowski

Nowy Forumowicz
  • Postów

    7
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    dom piętrowy 160m2. z końca lat 70, podpiwniczony. Dach ocieplony 15cm o współczynniku 0.31 lambda (czarny). Do tego narożniki ocieplone białym styropianem 8cm.
  • Instalacja
    Grzejniki aluminiowe bez termostatów. Rurki miedziane. Zawór 4D podpięty do sterownika Tech-583.
  • Źródło ciepła
    MPM Tornado

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    poznań

Osiągnięcia kaniagandzowski

Nowicjusz

Nowicjusz (1/14)

  • Pierwszy post
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Patrzysz w ogóle jaki ogien jest w piecu. Czarna sadza mówi, że masz mało powietrza ale to objawia się, gdy ogień ma końcówki czarne ale tez może być że za szybko węgiel podaje stąd retora staje się generatorem dymu. Ustaw tak aby ogień był prawidłowy czyli mocno żółtawy. Gdy ogień biały to oznacza, że za dużo powietrza. Ale nie raz lepiej letko jaśniejszy niż by miał smolić. Bo niedopalona sadza to strata kasy. Zobacz podobne moce piece na forum i jakie mieli ustawienia. Obserwuj ogień.
  2. Zgadza się, że na 100% też nie bardzo można pracować. Ale to wina znowu syfnego procesu spalania węgla. Stąd ciągłe boje o nastawy. Ale reguła jest myślę, słuszna, że piec lepiej sterować w górnych granicach bliżej mocy nominalnej. Co do syfu to nie da się tego obejść. Bo gdy pali to mało generuje dymu ale, gdy przejdzie w postój to syfi.A gdy ustawimy za szybki posuw slimaka to może jeszcze więcej syfić bo nie zdąży węgiel prawidłowo przejść proces spalania. Za szybko wypchniemy węgiel odgazowujący nad dyszami napowietrzającymi. I teraz optymalną drogę wybrać bardzo trudno. Bo jak będzie mniej zużywał węgla to po tygodniu może być tak zasyfiony, że mocno straci z każdym dniem sprawność w efekcie wyjdzie gorzej jeśli by ustawili mniejszą sprawnością ale za to mniej syfiącą drogę. Ja nie mam problemu ustawieniem aby piec pracował cały czas bo można policzyć jeśli przy takiej dawce w ciągu 10 minut dochodzi do zadanej temp. to wiem ile węgla zużył. Wtedy przelicze sobie aby dłużej pracował co by mniej syfił ale tendencja była, że więcej węgla zużywał na dobę. A każdy kilogram mniej na dobę w ciągu miesiąca robi różnice. I to sprowadza się, że jest wiele współczynników krzywych na wykresie i znajdź punkt G dla swojego pieca. Co nie ułatwia bo nie które współczyniki ciągle zmieniają sie a to zmienia wiele przy procesie spalania a w efekcie na koszty ogrzania domu.
  3. Ustawienie pieca na 50% mocy czy mniej według tabeli defro pomaga zwiększyć zużycie opału. Tak u mnie to się skończyło, gdy piec cały czas pracował. Według mnie, piec (palnik) musi pracować na 100% ponieważ jak wiemy wszystkie piece mają największą sprawność, gdy pracuje z nominalną mocą. Stąd dobre efekty ekonomiczne spalania przynosi wpięcie bufora. Sądzę, że konstrukcja pieców na węgiel nie pozwala spalać mniej, gdy ustawimy moc kotła zgodnie z mocą zapotrzebowania na ciepło domu, gdy jest ono niskie w stosunku do mocy kotła. A tłumacze tym, że przy małym ogniu promieniowanie cieplne przekazywane płaczu wodnym/piecu odbywa się zawsze ze stratą a do tego ciąg kominowy ciągle wyciąga nam ciepło z pieca. Do tego siła/natężenie energii przekazywana przy małym płomieniu jest mniejsza z większą stratą niż gdy siła (ogień) jest bardzo duża, która lepiej przekazuje z mniejszą stratą ciepło wodzie w piecu. I teraz należy sobie odpowiedzieć, czy lepsza wymiana w takich warunkach odbywa się przy małych wartościach czy przy dużych. Bo na pewno nie jest to linia prosta. Nie wiem czy rozumiecie mój tok myślenia ale póki co niewiem do czego porównać. Także, każdy ma inną instalacje, która ma rożne współczynniki takie jak strata domu, straty energii w rurach ( np. rura zasilająca zatopiona w betonie zamiast być zaizolowana - przejście przez strop) oraz jak cała instalacja radzi sobie z utrzymaniem nadwyżki mocy. Puki co potwierdza mój tok myślenia to co u siebie zauważyłem przy różnych ustawieniach pieca. Problem z pracą przy dużych mocach, jest utrzymanie stałych warunków spalania węgla przez postoje, ciąg kominowy, który wypala węgiel z retory itd. W efekcie więcej może generować strat. Stad jednem lepiej wychodzi gdy pracuje z mocą 70% a innemu gdy 90%. Nadmienie, że o tyle mam łatwiej, że gromadze dane dot. pracy kotła włącznie z ilością pracy podajnika, która potem pozwala wyliczyć zużycie dobowe tyg.
  4. Sadza za pewne osiada, gdy kocioł jest w stanie podtrzymania. Mam ten sam problem. Choć męczy mnie bo inni widzę, że osad mają koloru szarego nie czarnego. A u mnie niestety, gdy piec przechodzi w stan podtrzymania węgiel zaczyna kopcić. A to wynika za pewne, że pod rzarem węgla następna warstwa zaczyna odgazowywać/generować dym.
  5. Nie analizowałem wiec nie wiem. Według mnie myślisz jak dawniej rodzice, którzy martwili co z dziećmi więc budowali domy duże co by mogły wiele rodzin mieszkać. A czas pokazał, że teraz mieszkają sami w dużych chałupach. A ten twój problem widziałem tak bo sam się zastanawiałem. Drewno, węgiel będzie drożeć. Drewna już nie tak łatwo zdobyć i nie będzie łatwiej. Bo byś musiał kraść. Wszyscy pilnują bo to pieniądz. Opał musisz gdzieś kupić bo ty go nie wyprodukujesz lub się skończy za nie długo dostęp do taniego opału od kolegi. Pelet zdobywa popularność wiec i drenwno na bank nie stanieje. Państwo coraz bardziej przykręca. Tak więc kupisz jakiś piec nie certyfikowany, to za 5 lat każą tobie go wywalić bo umożliwia spalanie śmieci. Coraz więcej ludzie zwracają co sąsiad pali. Oby w końcu zakazali. Co kolwiek wybierzesz to i tak nic nie zrobisz, gdy będzie ciężko z finansami. Jak tym się martwisz to lepiej zainwestuj w dobre ocieplenie. Okna 3 szybowe. Wszystko to co ci pozwoli obniżyć zapotrzebowanie na ciepło twojego domu. A piec bierz dobry do spalania jak najefektywniejszego. A taki piec z rusztem awaryjnym to wyklucza a jest większa nie pewność na ile ci pozwolą go używać! (przepisy). SAS Solid ma o tyle plus od MPM, że lepiej poradzi z gorszym opałem. A na forach często mówią, że ekogroszek z roku na rok coraz gorszy. Jak masz mało kasy a dużo miejsca w kotłowni to może lepiej kup MPM DS i duży bufor. Będzie mniej podatny na awarie i wszystko palne. Załadujesz i starczy ci na kilka dni. A przy okazji nie będziesz tak truł wszystkich i siebie. Także policz ile twój czas jest warty. Ile razy skorzystasz z tego rusztu awaryjnego. Lepiej czas spędzony na kombinowaniu w poszukiwaniu opału przeznacz na to jak zarobić.
  6. Od końca września. Koszt całości wyniusł 10 tyś zł. Piec, instalator, materiały. Sprawdź cenę z instalacją SAS solid (z czujnikiem żaru) i tego MPM Tornado. Za sas solid przemawia mi pełna automatyka oraz ruchoma dysza co zapobiega spiekaniu. A to ważne bo forum jest pełne płaczu. I uważaj na moce. Abyś nie wpadł w pomysł, że na 120m2 dasz 20kw. Ja mam dom 160m2 z konca lat 70 dach płaski ocieplony 15cm steropianu czarnego z lambdą 0.031. Grzejniki aluminiowe, rury miedziane (Dom typowa kostka) i dałem 17kw. Pali mi teraz 16kg/dobe. W tej chwili zasobnik spokojnie starcza na tydzień. Ja nie bawił bym się w ruszta awaryjne. Bo piece bez tych wynalazków są parę procent sprawniejsze. A i mniej syfią się. Także ceń sobie wygodę a i zastanów się ile to zdrowia tracisz na kombinowaniu na opale oraz wdychaniu tego. Także ludzi rezygnują i wolą wydać więcej na ogrzewaniu niż bawić się w syfie. Ale gdy kupują piec na eko to chcą wszystko w nim spalić. U mnie był płacz, że nic się nie spali. Bo zawsze koło domu znajdzie się drewienko czy papier. Śmieci nigdy nie palił ojciec. Był to istny dramat. Teraz cieszy a wszystko ląduje do śmietnika. Na pewno nie montuj pieca bez zaworu 4d spiętego ze sterownikiem. Nie dość, że mniej opału idzie to w domu stała temperatura a do tego sterujesz piecem jak gazówką. Na noc obniżasz sobie temperaturę. Nie podsiadam termostatów. Wszystkie grzejniki odkręcone na full na zaworach. Na defro bym nie patrzył. Za drogo i nie wyróżnia się niczym na tle np MPM. SAS Solid / MPM Tornado. Także do tego wszystkiego kupiłem maskę 3m, która zakładam gdy czyszczę piec oraz odkurzacz do kominka. Na piecu mam 68-72 stopnie stąd osad w piecu jest sypki. I jeszcze jedna sprawa. Ciąg kominowy. Warto mieć założony miarkownik ciągu kominowego, oraz wentylacje w kotłowni. MPM nie posiada klapki samo zamykającej się gdy nie dmucha. A w innych piecach nadal stosuje się i uważam, że słusznie. Na pida nie ślinił bym się. Bo często można spotkać, że przechodzą z pida na manual. Ale to za pewne tacy co potrafią czytać i myśleć stąd mają niższe spalanie. Gdy piec ustawiłem na małych mocach małe dawki długie przestoje tak aby cały czas pracował to palił jak smok.
  7. Tak z ciekawości jaki budżet masz? Posiadam MPM tornado. Jedno co zauważyłem, że nie jest tak w szczegółach wykończone jak defro. Głupie śrubki różnej parafii czy nie oszlifowanie z zadziorów po cięciu itd. wiele pierdół, które pokazują, że to pochodzi z lokalnego warsztatu. Ale wiele im nie brakuje aby prześcignąć takie defro. Miałem problem na początku z dyszą. Jest żeliwny a oni ogóle tego nie staczają na tokarce co by wyrównać powierzchnie stykające się z retortą i były między sobą wzajemnie te powieszanie idealnie równoległe. Stąd dysza, która spiera się w dwóch miejscach, idealnie nie przylega do retory. Jak włożyliśmy do tokarki to widać jajo (patrząc zboku na dyszę). Górna część wspiera się na uszczelce ale dolna już nie. A to może powodować, iż ciśnienie w retorze (powietrza) nie będzie równomierne jeśli dysza ułoży tak, że znajdzie ujścia powietrza w innych miejscach niż z tych otworów napowietrzających węgiel. Stąd jak źle ułoży się dysza to możesz mieć problemy ze spalaniem. Miałem tak. Firma jest ok. Ludzie nie wypieli się na mnie, pomogli. Tylko niestety, oni te dysze tylko oszlifują i to wszystko. Jak byś miał duży budżet to bym olał kupowanie pieca na wszystko a tylko szukał co idealnie spali trudny w spalaniu ekogroszek. Czyli taki sas solid potrafi i pełna automatyka. Ja posiadam Techa ST583 (de fakto to jest to samo co tech 580) i uznaje ten sterownik za mega prosty. Tyle, że ma ładny kolorowy wyświetlać. Aby ustawić kalendarz grzania na dom (dzień/noc) trzeba dokupować moduły. A jeszcze jedna rzecz. Taki piec co pali tylko ekogroszek i nie ma rusztów mniej syfi i ma większą sprawność. Tak więc warto zastanowić ile niby oszczędzisz na opale jeśli bedziesz palił na ruszcie i brudził się zamiast zasypać i zapomnieć na tydzień o piecu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.