witajcie, nie chce powielać tematów, dlatego napisze tutaj. posiadam dom jednorodzinny o pow 155m kw, z tym że najniższe piętro nie jest ogrzewane (suteryny) , dlatego też ogrzewana powierzchnia to ok 130m. dom ocieplony styropianem, okna plastiki. opał węgiel + drzewo składowane 2, a nawet 3 lata, więc raczej suche.
3 lata temu posypał mi się stary piec, i postanowilem kupić nowy. sprzedawca polecił mi w sklepie piec sas 17kw bez nawiewu. kocioł od początku się poci, wręcz jest załojony, po pierwszej zimie zamontowałem wkład kominowy bo w jednym z pomieszczeń wywaliło mi leistą smierdzącą maź. ale 3 dni temu pała się przegła, zapaliła się sadza do tego stopnia że straż pozarna męczyła się 3h nie mówiac o zadymieniu w domu.. dodam że kocioł pracuje cały czas mniej wiecej na 60-65 st gdyż wiecej nie da rady w domu wytrzymac. na moje oko wydaje mi się ze piec jest za duży do mojego domu, i przez to ze pracuje na niskiej temperaturze cały czas sie poci, łoji, i powoduje ze wkład zawala się syfem. do tego dzis po konsultacji z pracownikiem firmy sas, doszlismy do konsensusu, i pan stwierdził ze do mojej powierzchni wystarczy spokojnie kocioł 12,5kw. pomózcie mi proszę w doborze, z tego co podaje producent to faktycznie powinien wystarczyc, ale jakie są wasze opinie ? czy lepiej od razu dołożyc i wziąść z nawiewem? dodam jeszcze ze tą 17 którą mam sprzedaję jako używaną bo nie ma sensu dłuzej ryzykować i trzymać jej, bo albo ja zwariuje z gorąca, albo piec się rozleci z ciągłej złej eksploatacji. dziękuję za pomoc z góry.