Witam,
Usilnie poszukuję choćby wskazówki...
Otóż posiadam piec Sławex KWK-N 13, pompa, dmuchawa itd wszystko nowe, montowane w czerwcu zeszłego roku. Drewniany domek nasz 100metrowy Opalam węglem, choć przez spory okres czasu, gdy było w miarę ciepło,paliliśmy samym drewnem.
Do tej pory wszystko było ok.
Od kilku tygodni się to zmieniło.
1. Przy rozpalaniu dym niemilosierny zewsząd
2. Głośne stukanie (jakby zaczepanie wiatraka o coś w srodku lub strzelanie w samym kotle.
No i teraz-przede wszystkim- gdy temperatura między zadaną a rzeczywistą na piecu jest mniejsza o ok 3st i więcej, powoduje to taką pracę dmuchawy że występuje drżenie całego pieca i "przyłączy", aż czasem w nocy nie da się spać, bo niesie się to po ścianach.
jakby dmuchawa nie dawała sobie rady, choć w domu jest pożądana temp, ale może Waszym profesjonalnym okiem, przyczyna może być gdzie indziej?
Może to mieć związek z tym że dwukrotnie podgotowała mi się woda ze 2 m-ce temu? Albo czy możliwe że przy oczyszczaniu "czopa" coś zruszyłem?
Czy to drżenie może być czymś poważnym i jak temu zaradzić? Pytam, bo często żona sama zostaje z synkiem i panikuje w takich sytuacjach.