Witam,
mój kocioł Defro Komfort Eko 25 kw ze sterownikiem K1Pv2 obecnie pracujący na PID.
To jest nasz pierwszy sezon grzewczy (wcześniej dom ogrzewany smieciuchem).
Początki były TRAGICZNE i 1 tona eko poszła w atmosfere na daremno!
Pan zamontował, podpalił i pojechał w ...., a po godzinie wszystko zgasło!
Przez miesiąc prawie nocowaliśmy w kotłowni z mężem a naszym jedynym tematem rozmów był ten cholerny czerwony piec!
Jak się okazało piec został delikatnie mówiąc nie do końca podłączony a mianowicie "fachowiec" zapomniał podłączyć zawór 4d i kabelki popieprzył no ale ten temat został rozwiązany, w chwili obecnej wszystko już zostało zamontowane prawidłowo.
Palimy na PID i ustawienia są następujące:
PRACA
WSPOŁCZYNNIK WENTYLATORA 8 ( przy niższych nastawach mam cholerne spieki)
WSPÓŁCZYNNIK KOTLA - 2
NADZÓR
CZAS PODAWANIA 7 S
PRZERWA PODAWANIA 5 MIN
WENTYLATOR 40%
CZAS PRACY WENTYLATORA 30 S
PRZERWA WENTYLATORA 2 MIN
TEMP ZADANA KOTŁA 64 STOPNIE
TEMP ZADANA ZAWORU 40 STOPNI
POWRÓT WAHA SIĘ W GRANICACH 40-45 STOPNI
Popiół wraz z niedopałkami wybieram co 2 dni i jest cała szuflada.
Ścianki są pokryte sypkim nalotem, nie są tłuste, sam popiół co jest chyba efektem spalania.
Jednak nie podobają mi sie dwie rzeczy:
1) czy normą jest że w nadzorze jest ok 15-20 min, później pracuje przez kolejne 20- 30 min i znów wchodzi w nadzór?
2) czasami zdarza się sytuacja że przez ok dobę, półtorej w ogóle nie wchodzi w nadzór- ciągle pracuje a poźniej wraca do pracy - patrz pkt 1
3) spala ok 28-30 kg na dobę (dom 220 mkw, ocieplony)
Dodam że ma do ogrzania też CWU - bojler 200 litrów.