Skocz do zawartości

maciekchn1

Forumowicz
  • Postów

    11
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez maciekchn1

  1. jak sie zagotuje, wywala dolnym kranikiem :) Kto podpowie o tym paleniu górnym bo 5h i grzejniki zimne pomimo ze 50* na piecu, czy mam otworzyc gorne dzwiczki czy dolne ?
  2. Ja pale od 5h od góry pomimi ze temp na 50* grzejniki mam zimne..... Tak wyglada moje cudo :) https://www.youtube.com/watch?v=Op9CSZe2KyU
  3. Woda nieudalnie spuszczona, bo dkrecony grzejnik i woda wypłyneła, kiedys tzn rok temu bylo ok, raz w nocy wstawałem i paliło sie dzien noc dzien noc od dołu...
  4. Apropo jeszcze palenia od góry oglądam ten film https://www.youtube.com/watch?v=ZX0dhRVR5SI i zrobię tak ja kna nim w moim piecu, ale pytanie czy gorą ma być otwarta jak się rozpala a jak się rozpali zamykam i uchylam na 2mm a dol na 1cm ?
  5. Zna ktos moze kogos z woj.łódzkiego co by zrobil takie cos,i jaki byl by koszt orientacyjnie? bo baypass + pompa okolo 300zl moge kupic
  6. A propo pompy czy ona musi byc na powrocie bo tam mam rurke z pieca 30cm i wchodzi w podloge i tyle ja widac...
  7. Kiedys probowalem palnie od groy i normalnie masaka, temp nawet do 60* nie doszla
  8. Nie ma ocieplonego, i rok temu nei było, bedzie jak wygram w lotto albo za 2-3 lata dopiero, puki co 50lat nie byl ocieplony ....
  9. ocieplenie pieca? to jak nim palić? ja po prostu pale wrzucam rozpalam jak sie nagrzeje zasypuje np do polowy zamykam drzwiczki o od dołu odkręcam śrubkę by powietrze docierało . Na górze jak idą rury są ocieplone gipsowa otulina, dodatkowo ociepliłem je np szmatami kłodami co tam miałem ...
  10. Witam mam od 2 lat domek ok 70m/2 w tamtym roku paliłem węglem i koksem musiałem wstawać w nocy dosypywać by było ciepło, kotłownia była na zewnątrz, w sumie było ok po za tym ze przed każdym wyjściem trzeba było sie ubrać... , teraz rozbudowałem troszkę kotłownia jest w przedpokoju(tzn piec został nie ruszony,dostawione ścianki), problem jest taki ze szybko stygną grzejniki, tzn napalę nawet do 110* parzą ale po godzinie już temperatura jest 70-80* pomimo ze piec zasypany jest ,porostu się wypala powoli nie dając ciepła,w nocy nawet jak wstaje 3 razy muszę hajcować na max by znowu rozgrzać do 110 czemu tak się dzieje? instalacja pełna grawitacyjna, pale węgiel ,ekogroszek,drewno,koks już wszystkie możliwe mieszanki piec mam 5letni,powrót idzie pod podłoga, a zasilanie na strychu.W tym roku spuściłem cała wodę i od nowa wypełniłem ,grzejniki sa odpowietrzone bo równomiernie są ciepłe po dłuższym paleniu nawet na dole PIEC TAKI LINK
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.