- Ksgw Zgoda 11Kw Problemy I Modyfikacje
- Ksgw Zgoda 11Kw Problemy I Modyfikacje
-
Ksgw Zgoda 11Kw Problemy I Modyfikacje
Jutro będę miał informację z jakiego źródła węgiel płynie ;] ...ile pełnych zasypów w ciągu doby? Chyba nie chcę wiedzieć ile Wam schodzi węgla na dobę - ja główkuje to tak: Mniejsze uziarnienie = więcej wejdzie, większe ziarno = wejdzie mniej, a węgiel ten sam tylko uziarnienie inne (groszek do orzecha). Jak pisałem zasypuję ile wlezie ale nie tak by się wysypywało na drzwiczki, powiedzmy obrazowo - do wysokości dna drzwiczek + jedna szufelka gratis czyli tak zwana kopiata łyżeczka. Na dobę w zimne dni typu poniżej -10 stopni schodziła mi jedna węglarka (standardowa), a w dni średnie czyli koło zera to ta jedna starcza spokojnie na dwa dni, w lato to już w ogóle zastanawiałem się czy on spala węgiel czy ściemnia, na szczęście zmontowałem dwa solarki na dach, trochę pompki, naczynia wzbiorczego i w lato mam spokój na ciepłą wodę (no chyba że trzy dni leje to przepraszam Heńka). Tak więc moje podkładanie węgla to raptem (jak już pisałem) dwie lub w powiewach trzy szufelki węgla co 12 godzin - broń Boże częściej. Jak tylko dostane info o kopalni to dam znać, ale z tabelki wynika że słono przepłacam ;)
-
Ksgw Zgoda 11Kw Problemy I Modyfikacje
Witam, nie wiem czy dobrze się zrozumieliśmy, nie palę groszkiem (myślę że Pan pomyślał o ekogroszku) tylko węglem kamiennym typu groszek (trochę mniejszy w średnicy niż orzech, a większy od miału) ma on średnice około 20-50mm u nas na składzie kosztuje mnie średnio co roku około 680zł za tonę plus 20zł za transport :) więc biorę dwie i mam z głowy na rok. Taki podany był w nocie katalogowej tego pieca. Jak będę przejeżdżał blisko składu to zapytam z jakiej kopalni chłopaki ściągają węgiel... Pozdrawiam
-
Ksgw Zgoda 11Kw Problemy I Modyfikacje
Dużo tego popiołu nie ma, około 3/4 wiaderka metalowego ale ten zabieg pozwala na poprawne działanie bez żadnych problemów piecyka bez zadławień i wygaszeń. Humanistyczne powiadasz... heh daleko mi do tego kierunku - raczej techniczny! Pozdrawiam (dalej nikt nie odpisuje apropo palnika w innym moim poście)
-
Ksgw Zgoda 11Kw Problemy I Modyfikacje
A widzisz, bo w domu nie tylko ja mieszkam, ale i dzieci i żona, ja tam lubię HEŃKA karmić, ale inni już nie, więc szukam "rozszerzenia" by móc piec zostawić z bliskimi na dłużej np gdy wyjadę do pracy i nie wrócę ;] - przynajmniej na tydzień. Dobrze, czytasz inne moje posty, szkoda tylko że mało kto na nie odpowiedział... pozdrawiam.
-
Ksgw Zgoda 11Kw Problemy I Modyfikacje
Nie przeczytałem wszystkich postów (przyznaje się bez bicia) ale dla potomnych opisuję jak po trzech sezonach sprawuje się KSGW ZGODA 11kW. No więc dla wyobrażenia, stoi sobie dom z suporeksu 8m szeroki, 8m długi, parter i pietro z dachem dwuspadowym. Dom ocieplony 15cm steropianem grafitowym i na piętrze skosy ocieplone wełną 20cm+5cm. Wszędzie gdzie są kafelki (kuchnia, łazienka, kotłownia, korytarz) jest podłogówka na zwykłym zaworze RTL i pokoje z kaloryferami i głowicami termostatycznymi (na każdym) i 300l bojler. W piecu rozpalam około października i tak średnio co miesiąc go wygaszam by go wyczyścić. Palenie w tym piecu jest zadziwiającą przyjemne ponieważ piecyk ten nie lubi gdy się przy nim grzebie bo wtedy same problemy. A więc rozpalam parę szczepek drewna na dnie pieca, jak się rozpalą to zasypuję bezuczuciowo po brzegi węglem kamiennym typu groszek. I tym sposobem kolejne rozpalanie mam za miesiąc. Do pieca podchodzę rano o godz 6.00 bo wstaję do pracy, przerusztowuję dynamicznie tak około 1min, podrzucam dwie czasem trzy szufelki węgla i kolejna wizyta dopiero wieczorem około 19-20 (jak zaglądam częściej to zawsze coś się przygasi, przydławi i Bóg wie co jeszcze) wtedy znów przerusztowuję, podrzucam i mówię "Heniu do rana" i zostawiam temat. Co dwa dni (dokładnie co dwa) wybieram popiół z popielnika, pogrzebaczem przejeżdżam po rusztach, znów wybieram, zasypuję węglem po brzegi i tak w kółko.... rano, wieczór, rano, wieczór wybieranie popiołu. Jedyne z usprawnień to spinacz założony na klapkę od palacza by nie zamykała się na 100% bo w przeciwnym razie Heniek FUCZY i FURKA! Boczne dysze mam lekko uchylne na ok 2mm a czopuch zawsze otwarty na 100%. Przy podkładaniu węgla zawsze najpierw przerusztowuję, uchylam lekko drzwiczki od załadunku i zostawiam na ok 30sek by komora załadowcza się odgazowała, jeśli zrobię to za szybko to dym cofa się na kotłownie. Po odgazowaniu komory zasypuję i znów w kółko, rano... Na piecu przez "palacza" utrzymuje stale 55 stopni, nie mam żadnego zaworu trójdrożnego tylko dwie pompki na kaloryfery i na bojler. Pompki ustawione na bieg pierwszy, na powrocie rura jest gorąca wiec różnica między zasilaniem a powrotem nie jest zbyt wielka. Właściwie gdy nie mam możliwości pojawienia się po około 12 godzinach by nałożyć to na drugi dzień jest jeszcze tyle żaru że spokojnie kolejny zasyp się rozpala. W domu cały czas 23 stopnie. Smoła jest tylko w komorze załadowczej i uważam że jest to temat nie do przeskoczenia ponieważ tam gazy z węgla się kiszą i już. Nie palę w nim żadnym drewnem, ani kapciami tylko węglem. Szczelinę w komorze załadunkowej zatkałem kawałkiem bednarki (weszła luźno) i po tygodnia sama zarosła. Jeśli coś pominełem ważnego to piszcie to jeszcze podpowiem. Aaaa na sezon grzewczy i na dogrzewanie wody w lecie schodziło mi zawsze poniżej 2 ton węgla.
-
Palnik Na Pellet W Kotle Węglowym
No przeglądam teraz tego Kipi 16kW ale tu zestaw stoi około 5000zł (dane z allegro) w Kostrzewie jest to 3900. Nie upieram się przy Palniku Bio, jednak w nim również napisane jest że jest samoczyszczący (rozumiem że przez zdmuchiwanie popiołu), a zbiornik nie rozumiem dla czego miał by być przy suficie przecież zestaw z Kostrzewy posiada Zbiornik stojący z boku a dozuje przez tubę ślimakiem...!? Czy wg Ciebie palnik w drzwiczkach załadunkowych jest lepszym rozwiązaniem ponieważ ciepło musi przejść później w dół by dostać się do komory spalania (dłuższa droga ciepła) tam gdzie w oryginale spala się węgiel? Ja raczej obstawiałem że palnik powinien dawać płomień właśnie tam gdzie spala się węgiel czyli na dole. Chyba to wszystko rozumiem trochę na opak.
-
Palnik Na Pellet W Kotle Węglowym
Witam, planuję zakup Palnika "Platinum Bio 1" w zestawie ze zbiornikiem i nakładką ceramiczną, jednak mam kilka pytań. W załączniku przesyłam rysunek mojego pieca KSGW ZGODA 11kW - piec dolnego spalania, pytanie jest w których drzwiczkach lepiej umieścić palnik by uzyskać większą sprawność, w tych załadunkowych czy od wyczyski tuż nad rusztem? http://www.zgoda-wieprz.pl/126-kotly-grzewcze,134-kociol-grzewczy-ksgw-zgoda Do zakupywanego zestawu potrzebne są jeszcze jakieś elementy, np sterownik... ? Czy w tym palniku można stosować domieszki Owsu? Czy palnik 16kW będzie odpowiedni? Parametry mojego domu to ok 90m2 powierzchni użytkowej, dom jednorodzinny z użytkowym poddaszem, ocieplonym 25cm wełny, ściany z suporeksu ocieplone 15cm steropianu grafitowego i okna z trzema szybami, na dziś dzień na sezon grzewczy wychodzi mi 2 tony węgla kamiennego (groszek) i jest to wg mnie rewelacyjny wynik ponieważ w domu jest nonstop 23st bez problemu + bojler 300L. Rozważam przeróbkę pieca z możliwością szybkiego demontażu palnika na poczet palenia węglem w chwilach kryzysu, najpierw myślałem o zmianie na MINI BIO 10KW ale nie chcę się odcinać od palenia węglem. Z Panów doświadczenia duża strata sprawności powstanie z użytkowania palnika w piecu węglowym? Z góry dziękuję za odpowiedzi.
rafal85
Nowy Forumowicz
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta