Sorry, że odgrzebuję stary temat, ale właśnie zetknąłem się z takim zjawiskiem i to dla mnie nowość:
W sezonie letnim, kocioł stał nieużywany i zamknięty. Kiedy go otworzyłem zastałem w środku mokre ścianki i wodę w szufladzie na popiół.
Myślałem, że źle zrobiłem zamykając piec na lato, ale czytam teraz, że tak trzeba.
Czyli jakby był otwarty byłoby jeszcze gorzej?
Pocieszyłeś mnie, bo wolałbym nie kupować w najbliższym czasie nowego kotła ;)