witaj, dorzucę swoje 3 grosze. Szukałem pieca na wszystko z zalozeniem, ze ma byc ruszt wodny zeby cos tam spalic wiosna/jesien. Zeby palic tanszym paliwem jak podstawowe bedzie za drogie. Teoretycznie moge pali miale, eko, pelletem i drewnem. I co? Rozpalilem pelletem i...za zadne skarby tego juz nie zmienie. I w ten sposob stalem sie wlascicielem kotla do wszystkiego czyli do niczego.
Teraz wiem, ze musze wymienic kociol na taki co pali tylko pellet. No chyba ze mozna moj weber reto duo przezbroic zeby pracowal z palnikiem na pellet (jesli ktos ma doswiadczenie i pomysl to zapraszam do dysksji).
Druga sprawa to kominek. Postawilem jakis maly. Mial byc tylko dla klimatu a sie okazuje ze jak nie chodzi kociol to ptacuje caly czas kominek. I tu tez zonk bo nie mam rozprowadzenia powietrza.
Z drugiej strony gdybym mial gaz - to bym sie nie zastanawial.
Pomysl dobrze zebys sie nie wpakowal w bagno.
Byc moze nalezy rozwazyc piec/kominek na pellet w salonie??