Palę owsem piąty sezon, nie bawię się już nastawami, bo mi się nie chce. Dwa kilo w te czy we wte, niewielka różnica. Średnio mi wychodzi tak ja Ersopolisowi, piec i dom mam podobny.
W tym roku po raz pierwszy mam problem podobny jak Erpolis - smoła w komorze, na drzwiczkach, i ogólnie czarno w piecu. Wcześniej było ładnie, bo brązowo-szaro. Myślę że to wszystko przez wilgoć, w tym roku wody nie brakowało. Owies wydaje się być suchy, ale chyba tak nie jest. Nic się nie poradzi na to, może przyszły rok będzie lepszy.
Drugi problem to chlor. Myślę, że to też z nadmiaru wody. Wcześniej przykry zapach pojawiał się sporadycznie, i po jednym lub dwu dniach mijał. Teraz jest to częste i intensywne, do tego owies się kisi na dole zasobnika.
Smród wydobywa się z zasobnika, nie ma nigdzie nieszczelności na połączeniach. Jak sobie z tym poradzić? Zasobnik staram się utrzymywać pełny, a jednak zapach przebija się przez owies, i każde otwarcie zasobnika powoduje wydobywanie się smrodu. Z kotłowni szybko go wyciąga, ale przy każdym otwarciu drzwi przedostaje się do garażu, a potem do mieszkania.
Odnośnie pszenicy - jej kaloryczność jest mniejsza niż owsa, niewiele, ale jednak, odpowiednie tabelki można znaleźć. Np tu jest fajny artkul
https://www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=http://yadda.icm.edu.pl/yadda/element/bwmeta1.element.baztech-article-BAR0-0067-0061/c/httpir_ptir_orgartykulypl136ir28136293187pl.pdf&ved=2ahUKEwi7-IXfud3YAhURZlAKHRj0C9EQFjAAegQIFRAB&usg=AOvVaw3OCk42SqZdYsmgyw3y6sG5
(Sorry za takiego linka, ale skróty mają krótkie życie)