Skocz do zawartości

konradw

Forumowicz
  • Postów

    18
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez konradw

  1. No mogę spróbować, ale pytanie czy automat nie będzie zasysał powietrza podczas pracy pompy ? Bo gdzieś czytałem że to możliwe. A jeśli go tam zamontuję to dostęp będę miał na tyle trudny że raczej nie dam rady zakręcać i odkręcać go co chwila.
  2. Ja wiem że ta instalacja jest zła, ale nie było po prostu czasu na rozwalenie wszystkiego i położenie nowej, ona jakoś tam w końcu działała. Piec to była ruina która rozpadła się przy demontażu, dlatego musiałem go wymienić jako pierwszego, nie przypuszczałem że będą takie jaja z resztą instalacji. Miałem z nią problemy jeszcze przy starym piecu ale nie grzał w zasadzie tylko ten najbardziej oddalony grzejnik, tak to wyglądało przed moją "modernizacją" i wtedy pompa wywalała wodę górą przy włączeniu biegu wyższego niż 1 . Gdyby rura była zatkana, to woda z problematycznej części układu by nie zeszła. Sprawdzałeś to? Ciężko to sprawdzić bo "wykonawca" poukrywał niektóre złączki i trójniki w ścianie, a niektóre elementy nawet zalał betonem.
  3. Problematyczny jest jeszcze ten zawór różnicowy, który nic nie daje, a dużo może popsuć. Czy w chwili uruchomienia pompy słychać jego zamknięcie? Jakiej jest średnicy? Tak, aczkolwiek nie zawsze, czasami muszę puknąć i dopiero wtedy przy uruchomieniu pompy słychać wyraźne stuknięcie (być może pozostaje on po prostu zamknięty a puknięcie go otwiera). Przyłącze ma 1 1/2 cala. Gdy zamkniesz zawór nr 1 co się dzieje: 1. Czy grzejniki 3,4,5,6 zaczynają grzać? Jeżeli grzejniki nie grzeją to powinna rosnąć temperatura wody w kotle z powodu braku przepływu przez kocioł. Tak, dokładnie tak wygląda teraz instalacja. I niestety zamknięcie zaworu nie powoduje że tamte grzejniki zaczynają grzać. Nadal podejrzewam że możliwe jest zatkanie powrotu tych trzech grzejników, jest on z PEX 16 a więc przytkanie byłoby raczej proste. A powrót tych grzejników zbiega się właśnie w jednym punkcie, następnie łączy się na trójniku z powrotem grzejnika kuchni (ten zaczął grzać nawet w całości), tak więc zatkanie tej nitki powodowałoby chyba ustanie cyrkulacji ?
  4. Spróbuję, jestem już nieco zdesperowany.
  5. @emus Rura odłączona, zawory założyłem, i dupa. :) Założyłem jeden zawór zaraz za piecem na tej grzejącej krótkiej nitce, plus drugi na jedynym w miarę grzejącym grzejniku nitki drugiej, no i niestety efekt w zasadzie żaden.
  6. No więc tak, kupiłem piec oraz wymieniłem pompę na nową i mocniejszą, kupiłem też nowe przyłącze i naczynko (wcześniej była jakaś pucha po ogórach czy coś w tym rodzaju ;) Zmieniłem też sposób zamocowania naczynia, to stare było na zasilaniu za pompą, i zwiększenie biegu skutkowało wywalaniem wody górą (czyli opór instalacji był duży już wtedy). W zasadzie mogę jeszcze tylko usunąć rurę z powrotu i zamocować je PRZED pompą na zasilaniu, może faktycznie tutaj jest problem. Ja obstawiałem szczerze mówiąc przytkane rury, bo pompa 25-60 powinna jednak wodę przepchnąć, nawet marnymi rurkami, skoro wcześniej słabsza jakoś to robiła. No chyba że faktycznie tak fatalnie zamocowałem to naczynie że powoduje ono jakieś cuda z ciśnieniem i to hamuje obieg wody, jak tylko oko mi wyzdrowieje zmienię to mocowanie.
  7. Zawór założony są dobrze arthi, pompa też zgodnie ze strzałką. Czyli reasumując, zawór na krótkiej nitce (już założony) i naczynie do zasilania przed pompą. Nawiasem mówiąc uruchomiłem część grzejników za pomocą "pulsowania" pompa, po prostu włączałem ją i wyłączałem wielokrotnie (a także zamieniałem bieguny) i najwyraźniej dała radę przepchnąć wodę nieco dalej.
  8. Ok, sprawdzę to ;) Ale mam w końcu podłączyć naczynie JEDNĄ RURĄ do zasilania czy powrotu ? No i jeszcze jedno pytanko, nie można po prostu walnąć jednego zaworu na tej grzejącej nitce i przykręcić ?
  9. Warto przeczytać całość przed wydaniem wyroku, ja tej instalacji nie robiłem tylko odziedziczyłem, teraz staram się ją doprowadzić do stanu funkcjonalności.
  10. Obejścia pompowego raczej nie rozwalę bo trochę kosztowało :) Co do reszty, mogę spróbować, ale mnie się nadal wydaje że zapchany może być powrót tych trzech grzejników. Powroty też są zrobione z pexa 16 więc ich zapchanie jest raczej łatwe, a tak się składa że w pewnym miejscu te powroty się zbiegają i idą jedną rurką do trójnika gdzie łączą się z powrotem tego częściowo grzejącego kaloryfera. Zakładam że ta rurka może być zapchana, co tłumaczyłoby brak cyrkulacji akurat w tych trzech grzejnikach. Prawda ?
  11. No ale kiedyś to działało :) Jedyna różnica to to że naczynie było podłączone na zasilaniu ZA pompą, i tak jak pisałem przy zmianie biegu na wyższy wodę wywalało.
  12. Nie powinien, cały zestaw kupiłem jako nowy, działa ledwo kilka tygodni.
  13. No więc zrobiłem szybki model, grzejniki niebieskie to te co nie grzeją. Tak, naczynie jest tak podłączone, wyszukałem w internecie i to był sposób najczęściej podawany jako prawidłowy, było też podłączone przez jakiś czas tylko do powrotu i efekt był ten sam. Co do rysunków, zaznaczyłem tylko zasilanie, powroty idą zawsze po ziemi, niestety niektórych połączeń sam nie znam tak do końca. Ps. wymiana rur nie wchodzi w grę, czy da się zmusić te grzejniki do pracy jakoś inaczej ? Kiedyś w końcu działały. :(
  14. Ano właśnie że nie :) Zasilanie idzie czasami górą i czasami dołem, grzejniki też wiszą na różnych wysokościach. Powroty są zawsze na dole. Postaram się zrobić lepszy schemat.
  15. Nie da się ich zakręcić bo nie posiadają żadnych zaworów :) Mają pexy wkręcone bezpośrednio i na tym koniec.
  16. Niestety ale to jest partanina oparta na złączkach i trójnikach, do tej pory nie rozgryzłem niektórych połączeń bo poukrywał złącza w ścianach. Zamontowałem jeden odpowietrznik, poza tym innych nie ma, a ten który zamontowałem wiele nie dał. Rury stalowe mają po 1 1/4 cala a pex to chyba 16 ? Musiałbym zobaczyć.
  17. To było dawno więc i ceny były inne, poza tym na wsi jest taniej ;) To kiedyś pracowało jako tako, tylko były problemy z zapowietrzaniem, on zamontował zbiornik wyrównawczy na zasilaniu za pompą, tak więc włączenie nawet drugiego biegu powodowało wywalanie wody górą zbiornika (wielkie słowo, była to pucha bez wieczka z jedną rurką od spodu) Ja to zmodyfikowałem do takiej postaci jak teraz, zbiornik jest podłączony do powrotu i zasilania, ale do zasilania zaraz za piecem i przed pompą (no i rurka do wylewania się ewentualnego nadmiaru) Na zdjęcia dziś już trochę za późno, w dodatku ja przypuszczam że mogło się coś po prostu przytkać na powrocie tej jednej "nitki" Jest to możliwe ? Musisz ograniczyć przepływ w tej krótkiej nitce. Albo zaworem na jej początku lub końcu albo na głowicach przy grzejnikach. Wtedy druga nitka zacznie grzać. Myślisz że woda wali najmniejszą linią oporu po prostu (nawet na pewno, ale czy to jest przyczyna) ? Ps. zauważyłem jeszcze coś, otóż po wyłączeniu pompy wywala mi woda ze zbiornika
  18. Instalacja odziedziczona po byłym mężu mojej żony, masakra delikatnie mówiąc. Zmodernizowałem ją w tym roku kupując nowy piec, pompę i zbiornik wyrównawczy. Instalacja opiera się głównie na pexach, jedynie rury w kotłowni które kupiłem w tym roku są stalowe. Od pieca wychodzą dwie nitki, jedna nie sprawia większych problemów, druga niestety już tak. Na tej nitce jest sporo złączek, trójników itp. (na drugiej też, ale jest ona krótsza no i zawiera tylko dwa grzejniki) i mozna ją chyba określić jako koszmar instalatora. Na nitce tej tylko jeden grzejnik grzeje, i to przeważnie zaledwie w 1/3 długości, grzejniki są stare i żeliwne, sknera zabrał je podobno ze złomowiska a więc mają już wieeele lat. Instalacja jest do wymiany , ale ten sezon po prostu musi jakoś podziałać, proszę o pomoc, schemat postaram się objaśnić jeśli coś będzie niejasne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.