Skocz do zawartości

avemusol

Nowy Forumowicz
  • Postów

    4
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez avemusol

  1. Witam wszystkich ponownie, Nie uwierzycie ale miałem bardzo ciekawą historie - i to w sumie przez nią tak długo nie odpowiadałem na posty - miałem wypadek, czołowe zderzenie z autem znad przeciwka, ja jechałem 60-ąt on około 70-80km/h. Ale już wróciłem do zdrowia i chciałem napisać co wykonałem z moim zbiornikiem przed tym "zdarzeniem" A więc nie mogłem zlokalizować w mojej okolicy podchlorynu sodu, wykonałem też kilka telefonów do MZWiK, do PSS-E, bo chciałem ustalić jeszcze więcej faktów a przede wszystkim dopytać o szczegóły ludzi, którzy mają z wodą większe doświadczenie. Swoją drogą muszę że wszyscy rozmówcy byli bardzo mili i wykazali duże zainteresowanie moim problemem. Ale do meritum: - ponieważ tak jak pisałem wcześniej nie mogłem zdobyć podchlorynu (a i tak się go troszkę bałem) postanowiłem użyć środka, który miałem pod ręką, preparat biobójczy do basenu " CHLOR SZOK" - pomyślałem tak, skoro stosuje go do basenu, w którym kąpie się moje dziecko i to dziecko nie raz bawiąc się w basenie łyknie wody z basenu i nic mu nie jest to chyba mogę spróbować. I tak też zrobiłem. - opróżniłem zbiornik, wsypałem nie całą zakrętkę chloru, nalałem świeżej wody z sieci (już z chlorem), i tak zostawiłem na jeden pełny dzień załączając co jakiś czas cyrkulacje, po takiej chemicznej dezynfekcji wypłukałem zbiornik 2 razy, a potem 3 razy dogrzewałem i wylewałem przez kran ciepłą wodę do momentu aż nie połyneła już tylko zimna. Kiedy po trzeci razie woda nie miała już zapachu chloru, zacząłem korzystać z tej wody do kąpieli - na początku tylko ja- tak przez około 1,5 tygodnia, teraz koszysta już cała rodzina. Martwi mnie tylko wpis " Adam Guitar" bo stara anoda poszła do kosza i całą akcje przeprowadzałem na nowej anodzie, która działa do nadal. Czy mam ją wymienić, czy chlor ją zniszczył, czy np. bakterii bardziej ją lubią Pozdrawiam wszystkich i dziękuje za rady
  2. Bardzo jestem wdzięczny za wszystkie odpowiedzi, naprawdę wasze rady będą wprowadzone w życie i oczywiście efekty opisane na forum - dla innych potrzebujących. Kolego " Sambor" czy nowa anoda uległa nasączeniu " bateriami" czy jeżeli teraz spuszczę wodę, odkręcę anodę dodam podchloryn i przykręcę tę samą anodę, to chyba też ją powinno wypłukać. Powiedz mi jeszcze, bo zastanawia mnie jeden szczegół, jak przepuszczę podchloryn przez wszystkie krany to co zrobić żeby nie potruć rodziny korzystając później z wody do celów spożywczych. Wiesz zastanawiam się ile czystej wody muszę przepuścić przez krany żeby wypłukać podchloryn no i pytanie czy ten związek nie wchłonie się w jakiś kamień w instalacji i zostanie tam na dłużej . Z tego co przeczytałem podchloryn to silnie toksyczny środek. Napisz też proszę w jakich proporcjach dozujesz ten środek Kolego "mak" zaraz sprawdzę w internecie jaki jest koszt takich badań i gdzie mogę je wykonać w swojej okolicy. Kolego " AdamGuitar" możesz bardziej opisać sposób wypłukania zasobnika Jeszcze raz bardzo dziękuje za wszystkie odpowiedzi.
  3. Dodam tylko jeszcze że właśnie zmieniłem anodę na nową i właśnie podczas wymiany zauważyłem albo lepiej mówiąc poczułem problem.
  4. Bardzo, bardzo proszę o pomoc. Wiem że temat był już poruszany na forum ale nie otrzymałem lub też nie zrozumiałem do końca sugestii doświadczonego forumowicza. Opis problemu: zainstalowałem w tamtym roku przed sezonem grzewczym zbiornik zasobowy 140l, była to dla mnie duża inwestycja pod względem finansowym a w zamiarze było wykorzystanie energii z pieca, która uciekała do komina - stara instalacja, piec 30kW zasypowy na flot. Niestety nie miałem w tamtym roku internetu i niestety przez lato praktycznie w cale nie grzałem wody w zasobniku. Efekt: śmierdząca woda no i oczywiście pewnie masa bakterii. Tutaj na forum przeczytałem post kolegi " CooleR-a", który doradzał koledze " Sambor" jak zdezynfekować instalacje po 6-ciu miesiącach za pomocą podchlorynu sodu. Proszę o informacje od osób które ten sposób już wypróbowały. Nadmienię że próbowałem już ze dwa razy podgrzać i przelać wodę w zbiorniku chlorowaną wodą z sieci załączając cyrkulację i odkręcając kran w wannie i tak od zbiornika przez rurki płukałem zbiornik (stara instalacja -cyrkulacja podciąga ciepłą wodę tylko w jedno miejsce - pozostała instalacja jest tylko na dwie rurki) - po takich czynnościach nie śmierdzi już tak jak na początku ale jednak czuć a ponieważ mam małe dzieci muszę być pewny że wszystko zrobię prawidłowo. Wszelkie czynności w łazience robiłem sam więc mam nadzieje że jak się czymś zaraziłem to tylko ja . Nie rozumiem do końca gdzie wlać podchloryn sodu w sytuacji gdy mój zbiornik jest w poziomie, czy mam wlać ten związek na pusty zbiornik, czy w jakiejś części ma być napełniony wodą. Kiedy wiadomo że podchloryn sodu i bakterie zostały wypłukane. Proszę o radę może jest więcej takich osób, które tak jak ja korzystają z zasobnika sezonowo. Na koniec proszę o najważniejszą radę co zrobić żeby w przyszłym roku nie mieć takiej niespodzianki, czy mam wypuścić wodę ze zbiornika i odkręcić całkowicie śrubunki na zasilaniu i odpływie ciepłej wody zapewniając dostęp powietrza - czy to coś da? co z rurkami, jeżeli nawet wypuszczę z nich wodę to nie osuszę ich w środku. Bardzo proszę o rady ekonomiczne finansowo, po prostu nie stać minie na drogie rozwiązania, mój budżet już odczuje to przelewanie wody z sieci. Z góry dziękuje wszystkim za pomoc, naprawdę jestem w potrzebie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.