Skocz do zawartości

sebna

Forumowicz
  • Postów

    15
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez sebna

  1. Mac, ale ja ma dokładnie odwrotny problem. Mój piec się rozpędza i nie da się go zatrzymać. Przy 10 stopniach na plus pali 50 - 60kg węgla na dobę. Gdy go rozkręcę do 70 stopni, żeby nie smołował to załadunek spala się w 4-5h do zera, pomimo, że klapka powietrza jest otwarta na mniej niż 1mm a rura kominowa ma spokojnie koło 300 stopni cały czas, (co raczej jasno wskazuje gdzie idzie moje ciepło;)). Moje pytanie brzmi czy ten piec da się rozkręcić do 70 - 75 stopni i nadal mieć spalanie 8 - 12h? Czy wysoka temperatura wody zawsze oznacza pracę z wysoką mocą i wysokie spalanie czy da się uzyskać wysoką temperaturę pracy (i dużą wydajność) bez wysokiego spalania? Dymu z komina nie ma w ogóle poza chwila podczas rozpalania (jak na filmiku, zgodnie z moją regulacją). Ciąg kominowy jest taki, że nie mogę przy rozpalaniu wsadzić dobrze rozpalonego papieru, bo go momentalnie zgasi! Muszę zrobić niemalże mini ognisko na zewnątrz z papieru i dopiero wtedy wsadzić, bo inaczej wszystko gasi podmuch ciągu. W zasadzie bez ograniczenia ciągu zewnętrznym szybrem (komin systemowy schiedla 8m fi 220) pieca nie da się za bardzo rozgrzać przy rozpalaniu, bo wszystko idzie przez komin i piec się nie nagrzewa nieważne, którym obiegiem się puści (jak wyciągnę małą szufladkę na popiół to nawet przy szybrze zewnętrznym ograniczającym ciąg kominowy o 3/4 drobinki węgielków z pod szufladki podskakują nieustanie pod wpływem ciągu na kilka cm ponad podstawą pieca - też tak macie?). Co do przerusztowywania to zdaje sobie sprawę, że popiół to blokowanie ciągu i mniejsza moc, ale ja właśnie próbuje coś zrobić żeby piec nie palił 50kg na dobę? Jak się zrobi jasno to jutro spróbuję wyregulować zgodnie z Twoimi radami zaczynając od tylnej rozety. Dziś spróbowałem czegoś innego mianowicie piec utrzymuje temperaturę koło 45 stopni (miarkownik na 50) z połowicznie za popielonym rusztem z temp wody w układzie zamkniętym 37 stopni i na razie minęło 6h i jest jeszcze pół zasypu... Ale przy takiej temperaturze komora zasypowa jest cała w dymie i smole oraz według instrukcji jest to niezdrowa temperatura dla pieca. Aż się boję jak będzie wyglądała komora wymiany ciepła oraz klapka szybra viadrusa. Dom utrzymuje 20 stopni. Węgiel chyba faktycznie jest gazujący, bo ilość gazów w komorze załadunkowej jest porażająca przy aktualnych nastawach. Nie zawiesza się i nie skleja wcale i niezależnie od temperatury na kotle. Spada ładnie, ale jak pewno widziałeś na filmiku jest nieco za małej granulacji. Są kawałki poniżej 1cm. Przynajmniej poczyniłem postępy i udało mi się zmniejszyć zużycie paliwa. Teraz jeszcze pasowałoby osiągnąć mniejsze spalanie przy większej temperaturze wody dla bezpieczeństwa pieca oraz żeby tak nie smołowało - np. przynajmniej te 60 kilka stopni. Czy może to jest nierealne I tak nie działa z tym piecem? Pozdrawiam
  2. Cze Mac, A jakiej mocy jest Twój piec i na ile masz otwartą tylną rozetę? W instrukcji dla 18kw pisze, że tylne rozeta może być zamknięta albo otwarta na do 1mm. Obecnie mam otwartą na 1 obrót i nie zauważyłem większych zmian w spalaniu ale tak naprawdę będę wiedział o tym dopiero później w trakcie dnia jak będę musiał znowu załadować. Górna rozeta jest dla mnie o tyle ważna, że jak jej poprawnie nie wyreguluje to albo w przypadku za małego otwarcia będę miał masę dymu w załadunku i smołowanie na potęgę (oraz dym z komina) albo jak otworze za dużo to spala mi się paliwo przy frontowej ściance zasypu w pierwszej kolejności (choć to nie taki duży problem bo i tak węgiel jak spada to to stopniowo wypełnia). Co jeszcze zauważyłem to, że jak nie po grzebie w rusztach dostarczonym drutem to po kilku dołożeniach najbardziej pali mi się na rusztach paliwo bliżej drzwiczek a z tyłu w głębi komory spalania już mniej (widać to dobrze po tym jak popiół opada na tackę (dużo od frontalnej strony mało z tyłu - podejrzewam, że to wszystko będzie miało związek z ciągiem wytworzonym rozetę drzwi załadunkowych). Czytałem, że np a-w w ogóle nie otwiera tylnej rozety przy 18kw ale on ma technikę palenia, której jeszcze nie próbowałem bo on rozpalał cały ładunek i pozwalał mu grzać całą objętością, u mnie żarzy się tylko 10 - 20cm dolnej warstwy Czyli ile obrotów otwieracie tylną rozetę przy 18kw? Albo co jest waszym punktem startowym i na jakiej podstawie poprawiacie jej otwarcie bo chyba nie na chybił trafił? Oraz jakie efekty powinna dać dobrze wyregulowana tylna rozeta do danego paliwa? Odp na te pytania pomogły by mi zrozumieć problem i jego regulacje. Filmik poglądowy mojego systemu z dnia wczorajszego. To co widać na nim było z zamkniętą rozetą tylną oraz górna na 1 obrót. Reszta jest w filmiku. Wybaczcie pauzy w wypowiedzi ale walczyłem z telefonem komórkowym , którym robię nagranie, żeby łapał ostrość.
  3. Cze janjan, Dzięki za szybką odp. Oczywiście wiem do czego służy czarna kuleczka ;) i pale zawsze na zamkniętym szybrze pieca (to w ogóle nie jest szyber tak na marginesie bo ciągu nigdy nie ogranicza tylko go przekierowuje...). Rozpalam na otwartym (kuleczka do mnie, patrząc od frontu) a pale na zamkniętym oczywiście. Szyber o którym ja pisałem to prawdziwy szyber z blokadą, który mam w przyłączeniu kominowym i nie jest częścią pieca. Cze Perun, Ja pale na razie 3 dni i eksperymentuje z węglami. Jeden z nich strasznie fukał (z górnej rozety) i zionął ogniem na 30 - 40cm z klapki powietrza. Sposobem było odkręcenie górnej rozety aż przestał fukać (3.5 obrotu). Przy innych węglach w trakcie dnia ustawiam w ten sposób, że doprowadzam piec do zadanej temperatury, dajmy na to 70C po czym otwieram delikatnie drzwi załadunkowe. Jak jest w środku dym to odkręcam o pół obrotu rozetę (zawsze mam na 0,5 jako standard). Czekam 2 minuty i znowu poschylam drzwi. Jak nadal jest gęsty dym to kolejne 0.5 obrotu. Jak jest przyzwoity węgiel to 3/4 do 2 obrotów powoduje, że dym jest ładnie przeciągany przez żar. Jak już ustawie rozetę to wychodzę na pole i patrze na komin. Jak dymi to wracam i dodaje kolejne 0.5 obrotu. Jak dymi bardziej to zmniejszam rozetę o 1 obrót jak nie dymi to zostawiam, jak dymi mniej ale nadal znacząco to dokładam kolejne 0.5 obrotu. To wszystko robię przy od 0 do 1 obrotu na tylnej rozecie, której jeszcze nie rozgryzłem. Najlepiej mi się chyba pali na tylnej rozecie całkowicie zamkniętej (instrukcja zaleca od 0 do 1mm otwarcie dla pieca 3 członowego) ale z drugiej strony potencjalnie żal mi żeby się nie dopalały gazy w komorze spalania więc odkręcam ją czasami i patrze co się dzieje ale jeszcze nie wyciągnąłem wniosków jak wpływa dokładnie na zużycie paliwa oraz na temperatury wody. Zaznaczam ze palę zaledwie 3 dni więc uważaj z moimi pomysłami bo mogą być po prostu złe ale przeczytałem ten wątek 3 razy na przestrzeni kilku miesięcy robiąc notatki i z lektury wyłoniły się pewne zależności, które obecnie testuje i niektóre z powodzeniem stosuje do swoich sytuacji. Tylko dlaczego ten piec tak dużo bierze opału? Mam problem z zostawieniem go na noc bo ciężko mi go zmusić do palenia dłużej niż 5h. Pozdrawiam
  4. Od kilku dni grzeję U24. Próbuje znaleźć jakiś węgiel, który do czegoś się nadaje. Mam taki problem, że na polu jest 10 stopni na plus a ten piec bierze około 50kg węgla na dobę... coś tu jest grubo nie tak. Z moich wyliczeń na podstawie optymalnej kaloryczności jako zalecacie (26kj/kg) oraz tego ile oleju bierze mój drugi piec z poprawką na 30% większe straty energii w układzie otwartym wychodzi mi, że powinienem zużywać 26kg węgla na dobę a nie 50... Obecnie mój 3 członowiec pracuje z mocą maksymalną i nie bardzo wiem jak to kontrolować. Co 4-5 godzin muszę doładować 80% pojemności. W zasadzie bez znaczenia wydaje się być z jaką temp piec pracuje. Obecnie trzymam go na 70 stopniach w dzień z miarkownikiem ustawionym na 75 i z klapka otwartą na 1mm. Daje to temp. wody w okolicach 60 stopni i przez wymiennik do układu zamkniętego w okolicach 56 - 57. W domu 220m2 21-22 stopnie. Na noc odłączam łańcuszek i ustawiam na śrubie szparę 1mm. Rozetę w załadunku na 1 - 1,5 obrotu i rozetę z tyłu na 1 obrót do tego zmniejszam ciąg kominowy szybrem z blokadą ustawiając go na 3/4 zamknięcia. Temp na piecu spada do 50 stopni ale załadunek i tak spala się w 5-6h... ? Wydaje się, że nie ważne jak mało powietrza dostarczę to piec i tak spala paliwo w 5-6h. Wczoraj paliłem innym węglem. Tamten miał problem z utrzymaniem temperatury w systemie. Miarkowni był ustawiony na 100c, pełne rozwarcie klapki powietrza a i tak palił się 5-6h pomimo że nie mógł utrzymać nawet 65 stopni na piecu:D. Wydaje się, że co kolwiek zrobię zasyp starcza na 5-6h. Wygląda na to że albo dostępny tu węgiel to jakiś dowcip albo pomimo, że już dużo się nauczyłem przez ostatnie 3 dni w kotłowni to ciągle dupa a nie palacz ze mnie. W każdym bądź razie przeszedłem już przez fukający dymem i ogniem piec (problem rozwiązany), smolenie na potęgę (problem rozwiązany), nie możność zagrzania samego pieca (sic) a co dopiero domu, ale co bym nie robił piec bierze 2x więcej węgla niż powinien biorąc pod uwagę zapotrzebowanie na energie na podstawie zużywania oleju opałowego do ogrzania do tej samej temperatury. Czy udaje wam się jakoś zmniejszyć spalanie na noc czy macie takie same jak w dzień? Pozdrawiam, seb
  5. Witam, Dzięki za informacje i porady. Kupiłem klej i sznur oraz mase uszczelniając także powinno się udać. Pozdrawiam
  6. Witam, Mam taki problem, że gdy kupowałem przyłączanie kominowe to według katalogu otwór w kominie miał być 220mm. Gdy część komina systemowego przyjechały okazało się, że w module z otworem do przyłączenia kominowego faktycznie jest otwór wielkości 220mm ale jest też metalowa wkładka luźno osadzona wielkości 190mm. Wszystko było by w porządku tylko zapomniałem tego cholerstwa wywalić i nim się zorientowałem budowlańcy postawili mi komin (komin stoi na zewnątrz przy zewnętrznej ścianie) i mam teraz wykuty otwór w ścianie na 190mm oraz osadzoną wkładkę i zatynkowaną tą wkładkę metalową w kominie (pomiędzy ścianą zewnętrzna i w module komina)... Rury przyłączeniowe przyszły 220mm. Problem polega na tym, że mogę zamówić przyłączenie 180mm albo 200 nie dostane 190mm. Jak mam uszczelnić różnicę między 180 przyłączeniem a 190 otworem? Przyłączenie przychodzi z nawiniętym sznurem do 180mm. Zamówiłem dodatkowy sznur w nadziei, że uda mi się nawinąć go jeszcze raz ale czym go przytwierdzić do poprzedniej warstwy sznura? Czy możecie polecić jakiś klei albo inny sposób montażu? Jeżeli nie dodatkowa porcja sznura to czym uzupełnić różnicę średnic? Czy sealant wysokotemperaturowy kominkowy da redę wypełnić taką przestrzeń i czy do tego się na da? (np. taki http://e-rolmet.pl/cx80-sealant-uszczelniacz-kominkowy-1500oc-czarny-310ml-p-2388.html) Jeżeli tak to ile byście polecali? Zdecydowanie wolał bym nie powiększać otwory skuwaniem... nie mam zaufania do mojego wykonawcy a jak pójdzie coś nie tak to ja zostanę z problemem nie on. Z góry dzięki za poradę. Pozdrawiam, seb
  7. Witam, Miałem się zgłosić po rozmowie z Czechami. Ta odbyła się już ho ho temu ;) ale zalatany byłem. Otóż u28 nie będzie miał (a raczej nie ma bo w Czechach powinien być już w sprzedaży) ruchomego rusztu. Powiększono komorę, żeby zwiększyć ładowność. Tyle się dowiedziałem. Kupiłem u24 18kw. Komin będzie systemowy schiedel choć nie ceramiczny bo tu u mnie mamy do wybory inny lepszy z pyły wulkanicznego. Główna zaleta to szybciej się nagrzewa ale przede wszystkim nie pracuje czyli nie pęka. Zobaczymy jaki mi się uda dostać tutaj węgiel. Pozdrawiam i do usłyszenia
  8. Czekam na spotkanie z architektem domu, żeby dowiedzieć się dokładnie o konstrukcje ścian i izolacje pod podłogą itp itd oraz być może po prostu o energetyczne zapotrzebowanie domu dlatego się nie odzywam ale czy to nie jest przypadkiem właśnie tak, że jak się nie utrzymuje stałopaności to przydaje się nieco większa moc nominalna? Czy i tu 18kw będzie za dużo? Pozdrawiam
  9. Tylko coś wajchy ruchomego rusztu nie widać.Zobaczymy co mi opowiedzą w poniedziałek i czy jest już w sprzedaży.
  10. Witam, Dzięki za info bo właśnie byłem na polskiej stronie ale żadne zdjęcie nie pasowało do tego kotła. Zadzwonię w poniedziałek do Czech i się dowiem. Jak to kocioł dolnego spalania to z chęcią bym sobie kupił taką nowszą wersję. Pozdrawiam
  11. Ale zdajesz sobie sprawę, że zdjęcie bez żadnego opisu mi np nic nie mówi? Co to za jeden podaj jakieś info. Pozdrawiam
  12. Tez jestem tym zainteresowany
  13. To może inaczej ;) Czy 18kw wystarczy waszym zdaniem? pozdrawiam
  14. Witam, Szukam dla siebie kotła DS. Kocioł w zasadzie już wybrany czyli Viadrus u24 (chociaż z chęcią wysłucham jakichś innych konstruktywnych propozycji jak macie i chcecie się podzielić). Pytanie jaka moc? Dom dwu piętrowy z 2001 roku. Około 220m2 powierzchni ogrzewanej, bez piwnicy i z dachem dwu spadzistym o małym koncie nachylenia. Do tego garaż (niewliczony), który jest wolno stojącym budynkiem i w którym będzie grzejnik ale uruchamiany tylko wtedy gdy będę pracował przy samochodzie oraz jako zabezpieczenie na wypadek przegrzania systemu - zatem garażu nie liczę do podstawowych wyliczeń. Jest jeszcze ogród zimowy ale on jest tylko ustawiony żeby się włączał i utrzymywał temp powyżej 0 więc też go nie liczę. Do tego boiler na ciepłą wodę 300l (woda mało używana) też grzany przez piec. Kaloryfery konwekcyjne. Kubatura, którą sam właśnie skończyłem liczyć to 543 m3 (jest to bardzo dokładna wartość) wysokości parteru to 2,61m i pierwszego piętra 2,45m. Ściany 34cm grubości (na ten moment nie wiem z czego ale powinienem wiedzieć za klika dni). 12 okien wszystkich razem z czego połowa w dużych rozmiarach. Okna plastikowe dwie szyby. Strop ocieplony 20 - 25cm wełna mineralna ale nie za dokładnie. Dom nie jest najszczelniejszy na świecie ! 3 pary drzwi. Wentylacja to uwaga dziury w sćianie na wylot... z obu stron z gęstą regulowana do pełnego zamknięcia (nieszczelne jak cholera) kratką. Dom znajduj się w Irlandii. Temperatury zimą spadają okazyjnie poniżej 0 w dzień i w nocy czasami do -3 - kilka dnia w roku do -15 stopni (dosłownie kilka - 5-7). Najniższa zarejestrowana w ciągu ostatnich 20 lat to -19 średnia na cały rok to 9 stopni na plus (większość zim jest bez śniegowych choć ostatnio klimat wariuje). W zimie średnia temperatur to 2 w nocy i 7 w dzień gdy w Warszawie to -6 w nocy i -2 w dzień. Palić będę tylko węglem bez żadnej elektroniki oraz bez zaworów 3g albo 4g - chyba, że doradzicie mi inaczej. Chciał bym osiągnąć temperatury w granicach 23 - 24 w pomieszczeniach bo lubię jak jest ciepło i w nocy 18-19. Do tego chciał bym palić 24/7 ale nie wiem czy w tym klimacie to się uda i czy nie będę zmuszony do palenie z doskoku poza 2oma miesiącami w roku. Do pieca będę budował komin systemowy schiedel - jakie parametry mi polecacie - wysokość / przekrój. Czy komin powinien mieć dedykowany kanał wentylacyjny (piec będzie stał w garażu)? i jeszcze jaką moc polecilibyście gdybym dom o takich parametrach był w PL a co byście polecili jeżeli coś innego biorąc pod uwagę, że jest w Irlandii? Pozdrawiam
  15. Witam, To mój pierwszy. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów :) Pierwsza klasa inforamcje w wątku. Dotarłem narazie do 19 strony robiąc notatki :) Dobra czas na pytania i prośbę o porady. Mam nadzieję, że pomożecie. Pieca jescze nia mam ale się przymierzam. Nigdy węglem nie paliłem. Żona ma za to praktykę potężną ale z technologią z przed 20 lat. Doradźcię proszę co do mocy. Co wiem - dom około 220m2 do tego garaż (niewliczony), który jest wolno stojcym budynkiem i w którym będzię grzejnik ale uruchamian tylko wtedy gdy będę pracował przy samochodzi oraz jako zabezpieczenie na wypadek przegrzania systemu - zatem garażu nie liczę do podstawowych wyliczeń. Jest jeszcze ogród zimowy ale on jest tylko ustawiony żeby się włanczał i uttzymywał temp powyżej 0 więc też go nie liczę. Do tego boiler na ciepłą wode 300l (woda mało używana). Kubatura, którą sam własnie skończyłem liczyć to 543 m3 (jest bardz dokładna wartość) wysokości parteru to 2,61m i pierwszego piętra 2,45m. Dom 10 letni. Sciany 45 cm. Pustak pusty, wkładka ocieplajaća i pustak pełny od wewnątrz domu. Okna plastiowe dwie szyby, duże okna. Strop oceplony 20 - 25cm wełna mineralna ale nie zadokładnie. Dobra dom nie jest najszczelniejszy na świecie ! Naprawdę (witamy w Irlandii). Dom jest w Irlandii czyli temepratury zimą spadają okzayjnie ponizej 0 w dzień i w nocy czasami do -3 - kilka dnia w roku do -15 stopni (dosłownie kilka - 5-7). Najniższa zarejsestrowana w ciągu ostatnich 20 lat to -19 średnia na cały rok to 9 stopni na plus (większość zim jest bez śniegowych choć ostatnio klimat warjuje). W zimie średnia temepratur to 2 w nocy i 7 w dzień gdy w Warszawie to -6 w nocy i -2 w dzień. Palić będę tylko węglem jak już wiem z lektury wątku. Co do jakości węgla jutro będę dzwonił i się dowiadywał co można dostać. Piec kupi tylko wtedy jeżeli będę miał pewność, ze węgiel da rade - bo się naczytałem od was że w zasadzie jedynym minusem (poprawice mnie jeżeli się mylę) jest wbredność pieca względem jakości opału. Stystem jest z obiegiem wymuszonym i będzie otwarty oraz z miarkownikiem. Do pieca będę budował komin systemowy schiedel - jakie paramatery mi polecacie - wysokość / przekrój. Czy komin powinnien mieć dedykowany kanał wentylacyjny (piec będzie stał w garażu)? i jeszcze jaką moc polecilibyście gdybym dom o takich paramaetrach był w PL a co byście polecili jeżeli coś innego biorąc pod uwagę, że jest w Irlandii? Z góry dziękuję za wszelkie porady i wskazówki. Wątek bezcenny. Gratulacje dla wszystkich uczestników za stworzenie takiej praktycznej kopalni wiedzy ! :) Pozdrawiam EDIT Bym zapomniał - chciał bym osiągnąc temperatury w granicach 23 - 24 w pomieszczeniach bo lubie jak jest ciepło. Do tego chciał bym palić 24/7 ale nie wiem czy w tym klimacie to się uda i czy nie będę zmuszony do palenie z doskoku poza 2oma miesiącami w roku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.