Temat dziwny aczkolwiek chyba na czasie :). Skoro ja mieszkam w starym domu( o czym już pisałem bo prosiłem kolegów wczoraj o pomoc w doborze kotla) (pow. 200m/2) i ogrzewam go od paru lat starym piecem typ SKI, z mocą nieznaną nikomu :) ( znam tylko wymiary wys. 94,szer.44,głęb 54) ( i podobno cudem by było gdyby miał 17 kw) i słyszę, że w nowych projektach domów o podobnej kubaturze,(ale znacznie lepiej ocieplonych), "projektant" zaleca 25kw a "instalator" jeszcze by dał więcej, to myślę sobie, że mój stary, nieznany,wyeksploatowany SKI czerpie swoją energię cieplną z TAJNEJ BAZY POD WULKANEM :). P.S. A mój SKI spala przez okres zimowy około 5.5 tony węgla typu orzech i oczywiście jakieś tam drewno i w domu mam 20 stopni. p.s. oczywiście nie chciałem nikogo urazić.