Treść opublikowana przez arturg5
-
Kuchnia Węglowa, Hydromax - Problem
"GÓRNE SPALANIE CZYLI SPALAMY WĘGIEL OD DOŁU, DOLNE SPALANIE CZYLI SPALAMY WĘGIEL OD GÓRY" No to teraz mi szczena opadła... Bo gdzie nie czytałem to pisze np: " Kotły z dolnym spalaniem W tego rodzaju kotłach, zwanych przez fachowców kotłami ze spalaniem w dolnej części złoża, spalanie odbywa się tylko w dole pieca, a dokładnie w strefie komory spalania znajdującej się w pobliżu rusztu" Kocioł z górnym spalaniem W tego rodzaju kotłach powietrze doprowadzane jest od dołu pod ruszt, spaliny natomiast odprowadzane są do wymiennika ciepła w górnej części kotła. Takie kotły przez fachowców nazywane są kotłami ze spalaniem w całej objętości złoża. Często praktykowanym sposobem palenia jest podkładanie ognia od spodu, jednakże ta metoda jest raczej mało efektywna. Opał zajmuje się niemal od razu w całości, kocioł szybko rozgrzewa do wysokiej temperatury, za czym idą duże straty energii i konieczność częstszego uzupełniania wsadu. Przy braku kontroli grozi to przegrzaniem kotła. Bardziej efektywną metodą, możliwą do zastosowania w większości pieców z górnym spalaniem jest załadowanie całości wsadu i podpalenie opału od góry. Podpalony u góry stosu opału, zajmuje się wolniej, pali mniej gwałtownie, zapewnia większą stałocieplność i pozwala na rzadsze dokładanie opału. W modelu idealnym paliwo do takiego pieca powinno się dokładać dopiero po wypaleniu całego wsadu i rozpalać od nowa... Itp.... Dopiero się uczę palić w piecu ale najdłużej naładowany piec do pełna palił mi się 10 godzin...To i tak wydaje mi się dużo no ale mogę się mylić.
-
Kuchnia Węglowa, Hydromax - Problem
Czyli dobrze myślę że to syczenie to się toto wypala. To chyba pozostałości po moich próbach...No cóż-większość życia miałem centralne z sieci,potem kaflowe a teraz sam muszę obsługiwać c.o
-
Kuchnia Węglowa, Hydromax - Problem
Dzięki wielkie :) Niedawno nawet udało mi się fajnie napalić-temperatura na piecu lekko osiągnięte 60 stopni,paliło się 9 godzin i super.Z tym że połowa oczek w dolnych drzwiczkach otworzone była cały czas. Teraz już nie umię tego osiągnąć ale metodą prób i błędów może to rozszyfruję.Na piecu max to 50 stopni,miarkownik ustawiłem na 70,oczywiście w dolnych drzwiczkach oczka otworzone na full a górne troszkę uchylone. Może to być spowodowane grubszym węglem?Mam orzech a bryłki różnej wielkośći.Może groszek byłby lepszy...? Kolejny zestaw pytań. A jak uszczelniłeś popielnik? Jak wrzucasz węgiel na noc czyli "palenie od dołu",dobrze zrozumiałem?A rano nie masz sadzy w piecu? I trochę z innej beczki-syczenie w piecu.Czytałem że może to być gotowanie wody ale dzieje się to gdy na piecu mam powyżej 60 stopni więc nie bardzo...Piec w środku mam trochę oblepiony tak jakby zasuszoną smołą i może to się wypala albo cuś...? Z Twoich zdjęc wnioskuję ze mamy ten sam piec :)
-
Kuchnia Węglowa, Hydromax - Problem
No i chyba muszę dołączyć do niezadowolonych klientów hydromaxu... Piec taki sam jak kolegi uti (fotki z 21 postu) czyli http://www.hydromax....ypu-kuchnia.htm z tym że górne drzwiczki nie mają otworów na doprowadzanie powietrza-tak jak "blowmen'a i nawet to samo mi u producenta powiedzieli-"Z powodu licznych reklamacji (kopcenie z rozety górnych drzwi) hydromax postanowił zlikwidować rozetę z górnych drzwiczek i wstawić dwie w dolne." Zaraz po założeniu c.o monter pokazał że mam nasypać cały piec węgla i palić "od dołu". Miarkownik ciągu ustawiony na 60,sterownik pompy na 40 stopni i wszystko było ok, ciepełko w mieszkaniu tylko dziennie rano musiałem wyciągać niespalony/przepalony węgiel(nie wiem jak to się fachowo nazywa) i po dwóch dniach palenia cały piec oblepiony w sadzy. W między czasie wymieniłem ruszta na takie z większymi szparami bo przez oryginalne to nawet pogrzebacz nie chiał przejść a często muszę tam "pomieszać" bo się zapychało popiołem/niedopalonym węglem. Spróbowałem sypać mniej węgla przed rozpaleniem a jak już się pali to co jakieś 2-3 godziny dosypuję szufelkę węgla-tak samo oblepiony piec w środku. Niedawno wyczyściłem piec, nawet komin przeczyściłem(choć postawiony w grudniu ubiegłego roku) i zasypałem do pełna, podpaliłem od góry,najniższa rozeta otworzona na full,górne drzwiczki trochę uchylone(powietrze wtórne) ale teraz piec osiąga ok 40-45 stopni z tym że prawie cały węgiel się wypalił i został czysty popiół(plus takiego palenia) Przy tych temperaturach na zewnątrz to ok ale co jak będą mrozy...? Jak ktoś to rozpracował to może podpowie jak palić? Komin długości ok 13m zrobiony z "pustaków" które mają w środku otwór fi 140,niedawno go przedłużyłem rurą 1 metrową bo był niższy niż pozostałe na dachu a ponoć tak nie powinno być) Pewnie muszę uszczelnić szufladę-popielnik bo tak samo jak u utiego nie jest szczelny a jakieś inne pomysły jak zwiększyć temperaturę na piecu?
-
Bardzo Prosze O Pomoc!
Witam Od niedawna mam c.o podobne jak artemise i ten sam problem... Piecokuchnia taka http://www.hydromax....ypu-kuchnia.htm Monter pokazał że mam nasypać cały piec węgla i palić "od dołu". Miarkownik ciągu ustawiony na 60,sterownik pompy na 40 stopni i wszystko było ok,ciepełko w mieszkaniu tylko dziennie rano musiałem wyciągać niespalony/przepalony węgiel(nie wiem jak to się fachowo nazywa) i po dwóch dniach palenia cały piec oblepiony w sadzy. W między czasie wymieniłem ruszta na takie z większymi szparami bo przez oryginalne to nawet pogrzebacz nie chiał przejść a często muszę tam "pomieszać" bo się zapychało popiołem/niedopalonym węglem. Spróbowałem sypać mniej węgla przed rozpaleniem a jak już się pali to co jakieś 2-3 godziny dosypuję szufelkę węgla-tak samo oblepiony piec w środku. Dzisiaj wyczyściłem piec,nawet komin przeczyściłem(choć postawiony w grudniu ubiegłego roku) i zasypałem do pełna,podpaliłem od góry ale teraz piec nie osiaga nawet 40 stopni. Piecokuchnia jak ta z linku powyżej tylko się różni tym że górne drzwiczki nie mają otworów natomiast dolne mają dwa-tam gdzie ruszt i popielnik. Może coś jeszcze doradzicie?